Mindhunter – recenzja 2. sezonu psychologicznej podróży po świecie zbrodni

Netflix znowu to zrobił. Zaprosił nad do psychologicznej zabawy i dogłębnej analizy działań seryjnych morderców. W drugiej odsłonie badań Agenta Forda i Tencha oprócz kolejnej dawki przesłuchań twórcy dostarczyli nam pościgu za nieznanym, brutalnym sprawcą. Jak wypadł thriller Netflixa oparty na prawdziwych historiach? Sprawdźmy.

2. sezon serialu Mindhunter skupia sie przede wszystkim na morderstwach czarnoskórych w Atlancie. Zbrodnie te początkowo zostały pominięte przez FBI, jednak z czasem Wydział Behawiorystyki zauważył, ze mamy do czynienia z seryjnym morderca. Oprócz żmudnego dochodzenia, w tym sezonie nie zabraknie także rozmów z przestępcami. Wisienką na torcie jest Charlie Manson, o którym głośno ostatnio także ze względu na najnowszy film Quentina Tarantino. Sprawy zawodowe jednak to nie wszystko i już od samego początku skonfrontowani jesteśmy z życiem prywatnym agentów FBI.

Fot: Netflix

Zobacz również: Upiorne opowieści po zmroku – recenzja młodzieżowego horroru!

David Fincher ponownie zapewnił nam skok adrenaliny. Pozornie serial ten przypomina fabularyzowany dokument, poszerzony o interesujące życie prywatne śledczych. Jednak to tylko pozory i twórcy zadbali, aby niezauważalne na pierwszy rzut oka elementy budowały geste napięcie. Udaje się to za pomocą ruchów kamery czy przeciągania pewnych wydarzeń. Gdy Holden wraz z agentem z Atlanty przemierzają autem ulice miasta, w tle słyszymy delikatna muzykę, a ujecie bohaterów może wskazywać na nadchodzące niebezpieczeństwo. Zdjęcia z miejsc zbrodni  czy pojawiające się nowe wskazówki potęgują napięcie.

Charlie Manson stał się swoista kampania reklamowa nowego sezonu Mindhunter i zapewne to jego postać przyciągnie jeszcze więcej fanów. Rozmowa z nim, choć krotka, jest arcydziełem gry aktorskiej. 3 mężczyzn w sali zbudowało niesamowite napięcie, które właściwie nie miało kiedy opaść. Warto przyjrzeć się przede wszystkim konstrukcji tego sezonu opartej na mozolnym i męczącym śledztwie. Bezowocne wyniki śledztwa i rosnąca frustracja śledczych przypominają nam motyw znany już z Zodiaka Finchera. Obie produkcje łączy także zakończenie, które dla niezorientowanych w biografiach morderców może być rozczarowujące. Pamiętajmy jednak, ze serial dąży jak najbardziej do odzwierciedlenia rzeczywistości i stanowi interesujacą interpretacje policyjnego śledztwa.

Fot: Netflix

Zobacz również: Pewnego razu… w Hollywood: rekordowe otwarcie Tarantino w Polsce

Fincher nie stworzył zwykłych agentów FBI, tylko postacie z krwi i kości i z codziennymi problemami. Interesującym wątkiem jest rodzina Billa. Jego syn zostaje uwikłany w zbrodnie i na tym ucierpi zarówno agent, jak i jego cała rodzina. Sprawa ta jest tym bardziej interesująca, że dzięki niej pojawia się idealny temat do wielogodzinnej dyskusji: czy dziecko już od małego może zostać zabójca? Problemy rodzinne Billa są kolejną płaszczyzną psychologicznej gry twórców, ponieważ jako rzadko możemy odetchnąć od stresu i brutalnych zbrodni. W 2.sezonie serialu zaniedbano wątek Holdena, który jak dobrze wiemy, po konfrontacji z Camperem w finale 1. sezonu dostaje ataku paniki. Choroba agenta Forda przez pierwsze początkowe parę odcinków odgrywa ważną rolę, ale później kwestia ta zostaje całkowicie pominięta. W zamian dostaje całkiem interesujący wątek agentki Wendy, która oprócz tego, że wikła się w nowy związek, to dzięki zaangażowaniu Holdena i Billa w śledztwo w Atlancie, dostaje swoją szansę na prowadzenie przesłuchań z zabójcami.

2. sezon Mindhuntera to ponownie solidnie zrealizowany thriller psychologiczny. Fincher gra z nami w kotka i myszkę, wciągając nas w niebezpieczny świat zbrodni. Dzięki konstrukcji tego sezonu widoczny jest stary, dobry styl Finchera, który kochają miliony. Zdecydowanie warto obejrzeć!

Ilustracja wprowadzenia: Netflix

Redaktor

Interesuję się literaturą i filmem. Sięgam po różnorodne gatunki, najczęściej po skandynawskie kryminały (Kurt Wallander, Harry Hole). Fanka Harry'ego Pottera i Sherlocka Holmesa.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?