Informacja o plikach cookies

Nasz portal korzysta z plików cookies. Pozostając na Movies Room wyrażasz zgodę na korzystanie z tych plików i podobnych technologii. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook
Wielki mur moviesroom 1135x200

François Damiens nie tak dawno pojawił się na naszych ekranach w Zupełnie Nowym Testamencie, gdzie bóg mieszkał w Brukseli. Teraz wciela się w tytułową postać filmu Dominika Molla, kolejnej francusko-belgijskiej produkcji z odniesieniem do wyższych sfer niebieskich. Pan Mars nie jest niestety żadnym astronautą, tylko marzącym o odległych planetach przeciętnym pracownikiem biurowym z wieloma problemami.

pan Mars 02Fot. materiały prasowe / Bomba Film

Philippe Mars (Damiens) jest takim belgijskim Adasiem Miauczyńskim, który już się nie buntuje, choć życie pokazuje mu nieustannie środkowy palec. Na psa sąsiadki, który robi pod jego domem nie reaguje gniewem czy obscenicznym zachowaniem, tylko... sprząta po niewinnym zwierzęciu. Mars chce być modelowym obywatelem, świetnym ojcem, doskonałym wsparciem dla szefa w pracy i wyrozumiałym bratem. Powoli jednak jego świat, który obserwuje w nocy, śniąc o unoszeniu się w stanie nieważkości nad ziemią, ulega rozpadowi. Była żona zostawia syna i córkę pod jego opieką, bo sama jedzie do pracy. Syn okazuje się wegetarianinem, a córka uczy się bez przerwy - „chce kimś zostać w przyszłości, a nie być ofiarą" jak jej ojciec. Jednak największym wstrząsem w jego życiu okaże się kolega z pracy - wybuchowy dziwak, który najpierw rzuca się na ludzi z maczetą, a potem pojawia się pod domem Philippe w środku nocy prosząc o pomoc, bo uciekł z psychiatryka. I jest jeszcze siostra, której wernisaż obrazów zawiera... nagie portrety ich rodziców.

pan mars 01Fot. materiały prasowe / Bomba Film

Zobacz również: Valerian i miasto tysiąca planet najdroższym francuskim filmem w historii

Są granice tego, co może znieść spokojnie człowiek i cierpliwie czekamy na ten moment, kiedy w końcu Philippe przestanie śnić o stanie nieważkości i wróci na ziemię. Niestety, przemiana bohatera jest mdła niczym z disnejowskiego kina familijnego. Bo przy całej absurdalności materiału, mającego potencjał tnącej ostro czarnej komedii, do której zaangażowano nawet europejskiego "bad boya" kina artystycznego - Vincenta Macaigne'a (Niewinne), reżyserowi chodzi tylko i wyłącznie o połączenie rodziny. Szalone sytuacje równoważone są dobrodusznym humorem - choć czasem twórcy sięgają po dowcipy z okolic toalety, nigdy nie zdarza im się popaść w niesmak. Ot, dobra spuścizna po francuskich komediach familijnych. Pan Mars ma przejrzeć na oczy, wziąć się w garść i walczyć o swoją rodzinę - może nie wręcz i przy użyciu ostrych narzędzi, ale sercem i czynem. Przy okazji ma uporać się z kryzysem wieku średniego.

pan mars 03Fot. materiały prasowe / Bomba Film

Zobacz również: Belgijski skarb narodowy: Top7 ról Matthiasa Schoenaertsa

Ten lekko płynący, całkiem przyjemny film da się nawet lubić, ale tylko do połowy. W pewnym momencie mamy poczucie, że twórców przy pisaniu scenariusza i realizacji opuściła werwa. Przy naszpikowanej szalonymi pomysłami pierwszej części filmu, gdzie Macaigne gania z maczetą, raniąc bohatera w ucho, a ten ma halucynacje, widząc goryla w klatce, druga jest zupełnie bez polotu. Ekologiczny w przesłaniu wątek o wyzwoleniu żab i wysadzeniu w powietrze przetwórni drobiu brzmią dużo lepiej, niż wyglądają. Zakończenie U pana Marsa bez zmian, wymuszone i pospieszne, kojarzy się z sytuacją ze zbliżającym się końcem dnia w pracy - każdy chce iść do domu, więc zróbmy to byle jak, niech już będzie. Fajrant sprawił, że mamy tylko w połowie udany film.

 

Wiesz, co z tym zrobić


Radek Folta

Radek Folta

Redaktor

O mnie:

Dziennikarz filmowy i kulturalny, miłośnik kina i festiwali filmowych, obecnie mieszka w Londynie. Autor bloga "Film jak sen".


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

OCENA RECENZENTA

55/100

  • lekki i zabawny
  • absurdalny humor
  • Vincent Macaigne w świetnej formie
  • momentami nudnawy
  • fatalne zakończenie
  • ugrzeczniony


PRODUKCJĘ POLECA:

0%

UŻYTKOWNIKÓW


CZY POLECASZ TEN TYTUŁ?

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

RECENZJE

  • PREMIERY
Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara - recenzja powrotu Jacka Sparrowa na ekrany kin

Ocena Recenzenta 62/100

Nie do końca rozumiem, czemu ludzie nie lubią czwartej części przygód Jacka Sparrowa. Na nieznanych wodach swoje wady miało, ale jednocześnie przywracało serii przygodową prostotę pogoni za skarbem, stawiało postać Johnny'ego Deppa za sterami intrygi i dodawało mu odpowiednio charakterną partnerkę, z którą tworzył wart kibicowania duet. Nieprzypadkowo też Piraci z Ka...

Recenzuje Krzysztof Warzała

Recenzja Song to Song - nowego filmu Terrence'a Malicka

Ocena Recenzenta 50/100

Przystępując do recenzowania nowego filmu Terrence'a Malicka, czuję się w obowiązku wyznać pewien wstydliwy sekret. Song to song to mój pierwszy kontakt z twórcą Cienkiej czerwonej linii, po baaaardzo dłuuugiej przerwie. Więcej, śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że to pierwszy kontakt już jako, do pewnego stopnia ukształtowany, widz. Idąc na omawiany film jedyne...

Recenzuje Jakub Liszewski

The Circle. Krąg - recenzja najnowszego filmu z Emmą Watson!

Ocena Recenzenta 58/100

Podczas gdy Daniel Radcliffe odstawia w kinie barwne kreacje – walczy o syna z duchem, rosną mu rogi, tworzy GTA, goli się na łyso i infiltruje neonazistów czy puszcza bąki jako trup, tak post-potterowska kariera odtwórczyni Hermiony Granger prezentuje się zgoła inaczej. Emma Watson wciąż i bez końca gra podobne do siebie intelektualistki napędzane wiarą w ideały or...

Recenzuje Krzysztof Warzała

Jutro będziemy szczęśliwi - recenzja nowego filmu z Omarem Sy w roli głównej!

Ocena Recenzenta 70/100

Szczęściem należy nauczyć się cieszyć Uwielbiam takie sytuacje, gdy pod wpływem impulsu wybieram się do kina na film, o którym nie mam praktycznie zielonego pojęcia, a ten pod odbytym seansie okazuje się jedną z najlepszych obejrzanych przez mnie produkcji w danym roku, dumnie goszczących na srebrnych ekranach. Zastanawiacie się, o czym mogę tutaj mówić? Mianowicie od...

Recenzuje Bartosz Kęprowski

24 tygodnie - recenzja niemieckiego dramatu

Ocena Recenzenta 50/100

Wyzwolona kobieta, aborcja, feminizm - poruszanie takich tematów to jak wkładanie kija w mrowisko. Kontrowersyjność filmu Anne Zohra Berrached powinna być dodatkowym atutem w promowaniu tej produkcji. Ale kiedy oglądałem 24 tygodnie podczas festiwalu filmowego w Berlinie byłem przekonany, że nikt nie odważy się dystrybuować tego tytułu w Polsce. Na szczęście bardzo się pomyli...

Recenzuje Radek Folta

Obcy: Przymierze - recenzja nowej odsłony kultowego cyklu!

Ocena Recenzenta 50/100

Ridley Scott nie odcinał kuponów tworząc Prometeusza. Nie wszystko mu wyszło, ale miał pomysł na nieco natchnioną, acz nieszablonową przypowieść o miejscu człowieka w galaktyce. Widzowie najwyraźniej mieli to gdzieś i odrzucili intrygującą wizję Scotta. Reżyser nie pozostał kinomanom dłużny. Obcy: Przymierze bezpardonowo kasuje wszystko nowatorskie, co proponował Promete...

Recenzuje Krzysztof Warzała

MOVIES ROOM POLECA

Polub nas!

rekrutacja ama

© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.