Absolute Batman tom 1 – Zoo – recenzja komiksu
Każde tworzone przez dziesięciolecia uniwersum potrzebuje odświeżenia, reinterpretacji czy wreszcie zwykłej zabawy formą.
10. Dawno Temu w Trawie (1998), reż. Andrew Stanton, John Lasseter
Od dawna mnie śmieszy sytuacja, kiedy w tym samym czasie właściwie, wychodzą dwie bardzo podobne do siebie tematycznie produkcje, ale od całkowicie innych firm. W tym momencie wyobrażam sobie, jak szef jakiegoś studia dostaje raport, co się dzieje u innych firm: „I robią też animację o mrówkach – Zaraz, co? Animację o mrówkach? To mrówki teraz są w modzie? Dobra, rzucamy wszystko i też robimy”. Odnoszę się oczywiście do sytuacji, kiedy Dawno Temu w Trawie i Mrówka Z debiutowały w kinach prawie że jednocześnie. Lepiej została zapamiętana ta pierwsza bajka, podchodząc do życia mrówek nieco luźniej i dostępniej, niżeli konkurencjyjna satyra na wojsko. (KW)

9. Merida Waleczna (2013), reż. Brad Andrews, Brenda Chapman
W tym świetnym filmie studia Disney/Pixar odważna Merida stawia czoło tradycji, przeznaczeniu i okrutnym bestiom, a nowa opowieść dołącza do ludowych przekazów. Merida jest doskonałą łuczniczką a zarazem porywczą córką króla Fergusa i królowej Elinor. Niezależna i zdecydowana iść własną drogą, Merida doprowadza do ogromnej katastrofy. Świetna historia z wyrazistą kobiecą postacią pokazuje, że tego typu filmy mogą się obyć bez przedstawiciela „płci brzydkiej” w roli głównej. (SG)

8. Potwory i Spółka (2001), reż. Pete Docter, David Silverman
Czy znajdzie się ktoś, kto nie pokochał mistrzowskiego duetu Sally’ego i Mike’a? Oglądanie przygód tych dwóch wcale nie takich strasznych potworów ratujących małą dziewczynkę to prawdziwa przyjemność! Potwory to przede wszystkim doskonały pomysł na scenariusz, ale i fantastyczne wykonanie, świetna muzyka (przypominająca miejscami tą z Toy Story), kupa śmiechu i oczywiście trochę wzruszeń. Niestety kolejna część (Uniwersytet Potworny z 2013 roku) nie spełniła w pełni oczekiwań, jednak im Potworów więcej, tym lepiej. (AB)

7. Gdzie jest Nemo? (2003), reż. Andrew Santon, Lee Unkrich
Mały Nemo niespodziewanie trafia z oceanu wprost do akwarium w gabinecie dentystycznym w Sydney. Jego ojciec Marlin, choć cierpi na lęk przed otwartym oceanem, wyrusza synkowi na ratunek. W tej niezwykłej podróży towarzyszy mu zapominalska Dory. Tak się zaczyna jedna z najwspanialszych podwodnych przygód. Wykorzystano w pełni potencjał oceanicznej fauny, dzięki czemu śledzi się bardzo uważnie podróż Marlina. Cała historia mówi o tym, że przyjaźń i miłość, szczególnie rodzica potrafi być nierozerwalna, nie wiadomo choćby jak wielki byłby ocean. (BS)
![]()
6. Coco (2017), reż. Lee Unkrich
12-letni Miguel pragnie pójść w ślady swoje muzycznego idola – Ernesto de la Cruza. Niestety jego planów nie pochwalają najbliżsi. Chłopiec w pogoni za swoją pasją trafia do Krainy Umarłych. Spotykamy tam Hectora, z którym wspólnie będą starali się rozwikłać tajemnicę z przeszłości rodziny Miguela. Coco jest piękną i niezwykle wzruszającą animacją, a do tego wspaniale zrealizowaną. Wykorzystana paleta barw robi naprawdę wielkie wrażenie, a utwór „Pamiętaj mnie” (ang. „Remember me”) jest najpiękniejszą piosenką od lat, jaka pojawiła się w disneyowskopixarowych animacjach. Film przedstawia jak ważną wartością dla każdego, może być rodzina oraz tradycja. (BS)

Każde tworzone przez dziesięciolecia uniwersum potrzebuje odświeżenia, reinterpretacji czy wreszcie zwykłej zabawy formą.
Toy Story zdecydowanie.Czwarta część to wyciskacz łez.Potwory i Spółka przekozackie.Dawno temu w trawie nie najlepsza animacja Pixara bo nie istnieją niebieskie mrówki.
(Lol oglądam teraz Wallego zajebisty film o robocie z przyszłości jestem na momencie gdy spadli na wysypisko).