Najlepsze filmy o superbohaterach w historii | TOP 50

Pora na nasz kolejny wielki ranking! Tym razem przygotowaliśmy dla Was pięćdziesiątkę filmów o superbohaterach, które według nas są zdecydowanie najlepsze. Wybór nie był łatwy, bo w ciągu ostatnich kilkunastu lat powstało ich całkiem sporo. Zapraszamy do lektury i oczywiście dajcie nam znać, jaka jest Wasza opinia! Oto najlepsze filmy o herosach i super mocach!


Najlepsze filmy o superbohaterach

50.

Ant-Man i Osa

Ant-Man i Osa w box office

Fot. Materiały prasowe

Na sam początek zestawienia wskazującego najlepsze filmy o superbohaterach wstawiliśmy lekką i przyjemną kontynuacją losów jednego z sympatyczniejszych superherosów MCU. W swoim czasie był to idealny pomost pomiędzy mocniejszymi produkcjami aż do Endgame dzięki lekkiej formie oraz pewnemu fabularnemu pomostowi. Scott Lang (Paul Rudd), zarówno jako ojciec jak i superbohater, próbuje stawić czoła konsekwencjom swoich czynów. Podczas prób zrównoważenia życia rodzinnego z obowiązkami Ant-mana, otrzymuje pilne zadanie od doktora Hanka Pyma (Michael Douglas) i Hope van Dyne (Evangeline Lilly). Musi połączyć siły z Osą, by odkryć sekrety z ich przeszłości.

49.

Punisher, reż. Jonathan Hensleigh

Recenzja filmu Punisher

Fot. Kadr z filmu Punisher

Po wersji Punishera, którą zobaczyliśmy w drugim sezonie Daredevila, ten film mało kogo już w pełni zadowoli. I rzeczywiście, Tom Jane – choć pod względem fizjonomii pasuje świetnie – nie dorasta występowi Bernthala do pięt, a sam film jest mimo wszystko dość uładzoną wersją jednego z najbrutalniejszych komiksów, jakie powstały. Ale mimo wszystko ta produkcja zdołała uchwycić nieco uroku oryginału i jeżeli da się jej szansę, możemy przy niej spędzić miły wieczór. No i jest jeszcze całkiem niezły występ Johna Travolty w roli głównego przeciwnika Franka Castle.

48.

Człowiek ze Stali, reż. Zack Snyder

Liga Sprawiedliwości - kolejny teaser filmu! Tym razem z Supermanem w centrum

Wielu ludzi zarzucało Człowiekowi ze stali stali zbyt dużą powagę i brak żartów, które można też przedstawić jako zalety filmu. Widowiskowe efekty specjalne oraz rewelacyjne przedstawienie historii na Kryptonie. Gdyby jeszcze fabuła była pozbawiona dziur i bardziej oryginalna, mogłoby wyjść prawdziwe arcydzieło. Niestety nowy kinowy Superman nie jest pozbawiony skaz, wręcz przeciwnie: ma ich dość sporo. Mimo tego na seansie tej produkcji można się naprawdę dobrze bawić. Na pewno lepiej niż na nie najlepszym sequelu Człowieka ze stali  – Batman v Superman

47.

Wolverine, reż. James Mangold

kadr z filmu Wolverine

Zanim jeszcze Mangold uderzył z genialnym Loganem, stworzył produkcję niższej wagi, ale w dalszym ciągu przyciągającym swoją egzotyką. Hugh Jackman ponownie w roli tajemniczego, obdarzonego niezwykłą mocą Wolverine’a, który wyrusza do współczesnej Japonii. Stawia tam czoła nie tylko obcej kulturze, lecz także śmiertelnie groźnym wrogom, którzy gotowi są na wszystko, by go zniszczyć.  Wolverine odkryje swoje słabości, zyskując przy tym siłę, o której dotąd mógł tylko marzyć, a jego los zmieni się na zawsze…

46.

Spider-Man, reż. Sam Raimi

Podobny obraz

W następnej kolejności pierwszy pełnometrażowy, wysokobudżetowy film opowiadający człowieku-pająku. To właśnie Sam Raimi rozpoczął modę tworzenia produkcji z Peterem Parkerem i jego alter ego. Film z pewnością nie należy do wybitnych – nawet biorąc pod uwagę sam gatunek, do którego należy – jednak posiada pewne elementy, które sprawiają, że kinematografia o nim szybko nie zapomni. O ile na przykład odtwórca głównej roli Tobey Maguire wspominany jest różnie, to już Willem Dafoe jako Zielony Goblin spisał się wyśmienicie. Na uwagę zasługuję również oryginalne powietrzne sekwencje Spideya oraz efekty specjalne jako całokształt.

45.

V jak Vendetta, reż. James McTeigue

Kadr z film V jak Vendetta

Alan Moore nie jest człowiekiem, który przepada za adaptacjami swoich powieści graficznych – a tej pozycji nie znosi chyba najmocniej. Niemniej jednak w dalszym ciągu to ciekawa produkcja.  Rzecz dzieje się w totalitarnej Anglii, gdzie społeczeństwo jest skutecznie zastraszane i manipulowane przez aparat władzy. Jedyną osobą, która nadal stawia opór, jest bojownik o wolność przebrany za osobę Guya Fawkesa – V (Hugo Weaving). V walczy z panującym ustrojem dokonując zamachów terrorystycznych na główne ośrodki przekazu i gmachy budynków rządowych. Pewnego dnia uwalnia z rąk agentów rządowych Evey Hammond (Natalie Portman). Evey odkrywa, iż wbrew powszechnemu uznaniu V nie jest terrorystą, lecz osobą, w której skupiają się wszystkie idee, o których jej naród zapomniał. Od tej pory, od 5 listopada V będzie kontynuował swoją krucjatę, mszcząc się za swoje krzywdy i za cierpienia narodu prowadząc Anglię ku wolności.

44.

Kapitan Marvel, reż. Genea Robertson-Doret, Anna Boden

Larson

kadr z filmu Kapitan Marvel

Wydaje się, że to jeden ze słabszych tytułów z Marvel Cinematic Universe, jednak w dalszym ciągu stanowi interesującą propozycję, będąc przy tym małą odpowiedzią na Wonder Woman. Są lata 90. XX wieku. Na Ziemię dociera galaktyczna wojna. Carol Danvers wraz z grupką sojuszników trafia w oko cyklonu. Masz okazję towarzyszyć jej w podróży, dzięki której stanie się jedną z największych bohaterek wszechświata.

43.

Hancock, reż. Peter Berg

Na wyższej lokacie znajduje się dość ciekawy pomysł na ukazanie sylwetki superbohatera, albo raczej – przynajmniej z początku – antybohatera. Will Smith wciela się tutaj w osobę obdarzoną supermocami, lecz posiadającą nastawienie zbliżone raczej do menela aniżeli Supermana. Sprawia to, że lokalni mieszkańcy, pomimo faktu, iż od czasu do czasu ich ratuje, powoli mają go dość. Sytuacje zmienić próbuje specjalista od PR (Jason Bateman), któremu Hancock uratował życie. Zamysł ciekawy, realizacja całkiem niezła, a gdyby nie to, że produkcja Berga koniec końców wpada w typowe hollywoodzkie schematy, zapewne plasowałby się na naszej liście jeszcze wyżej.


42.

Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera

Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera

Fot. Materiały prasowe

Wersji Jossa Whedona nie ma tutaj z oczywistych względów, jednak tegoroczny dotychczasowy temat numer jeden w tematach superhero zdecydowanie zrehabilitował tę pozycję. Zack Snyder przejął swój projekt i pokazał, że choć nie jest wybitnym twórcą, potrafi stworzyć całkiem spójne widowisko.

 41.

Ant-Man, reż. Peyton Reed

W naszym rankingu nie mogło także zabraknąć historii o drobnym złodziejaszku (Paul Rudd), który wskutek zbiegu okoliczności otrzymał możliwość zakładania kombinezonu zmniejszającego go do rozmiarów mrówki i jednocześnie dającego mu nadludzką siłę. Film, tak jak każdy produkt MCU, jest lekki, prosty i przyjemny. Co więcej, został wprowadzony do kin w odpowiednim czasie, bo w chwili, gdy widzowie odczuli lekki przesyt wielkich, epickich starć po Czasie Ultrona. Ant-Man jest kameralną odskocznia od wielkich widowisk z kilkoma świetnie wprowadzonymi pomysłami i porządnym aktorstwem.

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rumcajs pisze:

Co za szajs to najgorsze gówno jakie powstało.

Black pisze:

Większość filmów takich jak Avengers czy Iron man to gówno. Tu większość filmów to tandeta i badziewie.

Black pisze:

Większość to badziewie. 3 filmy, a reszta to badziew jak Kapitan Ameryka. Szkoda oczu.


Warning: Use of undefined constant php - assumed 'php' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/klient.dhosting.pl/moviesroom/moviesroom.dkonto.pl/public_html/wp-content/themes/moviesroom/single.php on line 209

Nowe technologie

Wejdź do świata nowych technologii na: Tech-Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?