Mindhunter – ściężka dźwiękowa [Recenzja i odsłuch]

Netflix nie próżnuje. Ich produkcje oryginalne zazwyczaj są bardzo dokładnie dopracowane we wszystkich detalach. Tak było w ostatnim czasie chociażby z drugim sezonem Stranger Things – niesamowity klimat lat 80-tych, urzekający soundtrack oraz wciągająca fabuła. Z Mindhunterem nie mogło być inaczej. Dodatkową zaletą jest także fakt, że za kamerą stanął znany i ceniony reżyser David Fincher, który jest odpowiedzialny m.in. za thriller SiedemMindhunter opowiada nam historię dwójki agentów FBI, którzy poprzez rozmowy z seryjnymi mordercami próbują rozwikłać zagadki kryminalnych zbrodni. Akcja dzieje się w roku 1979, co ma wielki wpływ na ścieżkę dźwiękową, którą naprawdę warto wziąć pod lupę.

I’m not in love zespołu 10CC to piosenka, która na stałe wpisała się w największe radiowe hity. Utwór z 1975 roku bogaci nie tylko ścieżkę dźwiękowa Mindhuntera, ale również np. Bridget Jones 3, czy Straznicy Galaktyki. Jest to przyjemna i niezwykle piękna kompozycja, która w klimat kryminalnego serialu także się wpasowuje.Chociażby ze względu na wątek miłosny jednego z głównych bohaterów. Pojawia się on już w pierwszym odcinku.

Gdy agenci jadą wspólnie samochodem,słyszymy Hold the Line zespołu Toto. Chyba po raz pierwszy spojrzałam z innej perspektywy na tą piosenkę.Wyraża ona przyszły niepokój bohaterów i trudności, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć. Osobiście nie jest to mój gust muzyczny, ale w tym serialu piosenka „wypadła” całkiem nieźle. Trudno znaleźć w niej jakieś minuty.

Debbie, bohaterka drugoplanowa, ucząc się do egzaminu w swoim przytulnym mieszkaniu, dostarcza nam jako widzom znakomitych utworów. Jest to m.in. Fox On the Run zespołu The Sweet. Piosenka z 1974 należy do prawdziwej klasyki muzyki. Dźwięki trafiają do uszu i podbudowują napiętą sytuacją między bohaterami.

Serial Mindhunter nie jest rasowym kryminałem ze zwrotami akcji i licznymi momentami wzbudzającymi strach. Kluczową rolę pełni w nim dialog. Dzięki temu, że poszczególne sceny wypełnione są muzyką „rozrusza” on nieco akcję i buduje klimat na wysokim poziomie. Tego oczekiwaliśmy? Z pewnością tak. Soundtrack został starannie dopracowany. Znakomity album – warto posłuchać go w dowolnej kolejności i napawać się dźwiękami.

Ocena: 93/100

Redaktor

Interesuję się literaturą i filmem. Sięgam po różnorodne gatunki, najczęściej po skandynawskie kryminały (Kurt Wallander, Harry Hole). Fanka Harry'ego Pottera i Sherlocka Holmesa.

Więcej informacji o
,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?