Venom: Let it be Carnage – producent o niepewnym terminie powrotu do pracy na planie

Jak wiadomo, od dłuższego czasu każdy twórca w branży przechodzi przez bardzo trudny okres. Na tym etapie jedni sobie z tym radzą lepiej, inni nieco gorzej. Nowy Venom na ten przykład może mieć pewne problemy.

Dan Wilson, jeden z producentów Venom: Let it be Carnage, przyznał, że w związku z  szalejącą pandemią jest sporo nerwowości i niepewności.

Nikt nie chce pracować w warunkach, które byłyby ryzykowne, tyczy się to także członków ekipy (…). Występuje duża nerwowość, która w tej sytuacji jest naturalna i zrozumiała. Wszystko to zostało uwzględnione w naszych planach i jak sądzę, zobaczymy, co z tego wyniknie.

Sony

Fot. Sony

Zobacz również: Venom z polskim dubbingiem od dziś na Netfliksie

W kontynuacji Venoma ponownie zobaczymy Toma Hardy’ego oraz Michelle Williams. Głównym przeciwnikiem będzie prawdopodobnie Carnage grany przez Woody’ego Harrelsona, ponieważ pojawił się on w scenie po napisach końcowych. Pierwsza odsłona filmu okazała się ogromnym sukcesem finansowym. Produkcja zarobiła aż 856 milionów dolarów na całym świecie. To ponad osiem razy więcej niż początkowy budżet. Niestety krytycy film ocenili bardzo nisko. Możliwe, że ostatnie angaże znanych w świecie filmowym nazwisk zwiastują próbę naprawienia tej sytuacji.

Scenariusz napisała Kelly Marcel, a za kamerą stanie mistrz motion-capture Andy Serkis (Mowgli:Legenda Dżungli).

Źródło: comicbookmovie.com / Ilustracja wprowadzenia: kadr z filmu Venom

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Więcej informacji o
,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?