Andrzej Beya-Zaborski nie żyje. Aktor znany między innymi z filmowej serii U Pana Boga zmarł w wieku 75 lat. Przez lata był związany z Białostockim Teatrem Lalek, na którego scenie stworzył dziesiątki ról.
Polskie kino straciło kolejnego charakterystycznego aktora. Andrzej Beya-Zaborski odszedł w nocy z 10 na 11 sierpnia po długiej chorobie. Choć przez większość swojej kariery pozostawał związany z teatrem, szeroka publiczność zapamiętała go przede wszystkim dzięki rolom filmowym. Największą popularność przyniosła mu postać komendanta Henryka z Królowego Mostu, którego grał w produkcjach Jacka Bromskiego.
Andrzej Beya-Zaborski nie żyje. Miał 75 lat
Informację o śmierci aktora przekazał Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Wkrótce pożegnał go również Białostocki Teatr Lalek, z którym Beya-Zaborski był związany przez większą część swojego zawodowego życia. Aktor zmarł po wieloletniej chorobie. Miał 75 lat. Jego odejście to szczególnie bolesna wiadomość dla środowiska teatralnego na Podlasiu. Beya-Zaborski był nie tylko aktorem, ale również reżyserem oraz pedagogiem. Przez lata angażował się w kształcenie kolejnych pokoleń artystów.
Komendant Henryk z Królowego Mostu
Ogólnopolską rozpoznawalność przyniosły mu jednak przede wszystkim występy przed kamerą. Beya-Zaborski wcielał się w komendanta policji Henryka w filmach Jacka Bromskiego z cyklu U Pana Boga…. Seria, której akcja rozgrywa się w fikcyjnym Królowym Moście na Podlasiu, zyskała dużą popularność dzięki charakterystycznemu połączeniu komedii, obyczajowej historii i lokalnego kolorytu. Komendant Henryk szybko stał się jednym z bohaterów kojarzonych z tym filmowym światem. Beya-Zaborski potrafił nadać postaci specyficzny rodzaj humoru i ciepła, dzięki czemu jego bohater zapisał się w pamięci widzów.
Z teatrem związany był od lat 70.
Droga artystyczna Beya-Zaborskiego rozpoczęła się jednak na długo przed jego sukcesami filmowymi. W 1978 roku ukończył Wydział Lalkarski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Białymstoku. Właśnie z Białostockim Teatrem Lalek związał później swoją karierę. Na przestrzeni lat występował w wielu przedstawieniach, a także zajmował się reżyserią. Jego działalność nie ograniczała się również do sceny. Jako wykładowca i pedagog dzielił się doświadczeniem z młodymi aktorami.
Więcej informacji na Movies Room:
Nie tylko komendant Henryk
Aktor miał na koncie również występy w innych popularnych polskich produkcjach. Pracował między innymi z Wojciechem Smarzowskim, pojawiając się w jego filmach (m.in. Wesele, Drogówka, Róża). Mogliśmy oglądać go również w takich tytułach jak Kariera Nikosia Dyzmy, Janosik. Prawdziwa historia, Zróbmy sobie wnuka czy Dniu Świra.
Źródło: onet.pl / ilustracja wprowadzenia: kadr z filmu U Pana Boga w ogródku
Mikołaj Lipkowski
Redaktor prowadzący dział Newsy Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.