Strona główna » Newsy » Seriale » Michał Sikorski miał zagrać inną postać w 1670. Jeszcze trochę i byśmy nie mieli Ojca Jakuba
Michał Sikorski miał zagrać inną postać w 1670. Jeszcze trochę i byśmy nie mieli Ojca Jakuba
Mikołaj Lipkowski,
19 sierpnia 2026
Michał Sikorski jest dziś jednym z najbardziej charakterystycznych aktorów serialu 1670, gdzie wciela się w księdza Jakuba Adamczewskiego. Okazuje się jednak, że jego przygoda z produkcją Netflixa mogła wyglądać zupełnie inaczej. Podczas castingu aktor był początkowo przymierzany do roli Stanisława, najstarszego syna Jana Pawła Adamczewskiego. Dopiero później dostał szansę, by zaprezentować się jako ksiądz Jakub.
1670szybko stało się jednym z najgłośniejszych polskich seriali ostatnich lat, a jego bohaterowie na dobre zadomowili się w świadomości widzów. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje ksiądz Jakub, którego zagrał Michał Sikorski. Duchowny z Adamczychy jest postacią daleką od tradycyjnego obrazu kapłana. Cyniczny, bezwzględnie pragmatyczny i zainteresowany przede wszystkim własnym interesem, potrafi potraktować religię jak wyjątkowo dochodowy biznes. Jak się okazuje, Sikorski wcale nie przystępował jednak do castingu z myślą o tej roli.
Michał Sikorski miał początkowo zagrać Stanisława w 1670
W rozmowie z PAP Life aktor opowiedział o kulisach castingu do 1670. O produkcji słyszał już wcześniej, jednak na właściwy etap przesłuchań musiał poczekać. Po nagraniu self-tape’a został zaproszony do studia, gdzie twórcy poprosili go o przygotowanie scen do konkretnej postaci.
Nie chodziło jednak o księdza Jakuba. Sikorski miał początkowo wcielić się w Stanisława, najstarszego syna Jana Pawła Adamczewskiego. Aktor zagrał kilka przygotowanych fragmentów, po czym otrzymał propozycję, by zostać jeszcze chwilę i spróbować swoich sił w kolejnej scenie. Tym razem chodziło już o księdza Jakuba.
Sikorski zgodził się, choć na tym etapie nie znał jeszcze całego scenariusza. Niedługo później otrzymał telefon z informacją, że został obsadzony w serialu. Sam musiał jednak dopytać, o którą dokładnie postać chodzi. Kiedy usłyszał, że dostał rolę księdza, początkowo zakładał, że będzie to raczej bohater drugoplanowy. Nie mógł jeszcze wiedzieć, że Jakub Adamczewski stanie się jedną z najbardziej zapamiętanych postaci całej produkcji.
Ksiądz Jakub to także efekt pomysłów Michała Sikorskiego
Po dokładniejszym zapoznaniu się ze scenariuszem aktor szybko zorientował się, jak wyrazista jest jego postać. Sikorski podkreślał, że dialogi napisane przez Kubę Rużyłłę były bardzo precyzyjne i właściwie nie wymagały ingerencji. To, co wydarzyło się pomiędzy poszczególnymi kwestiami, aktor mógł natomiast w dużej mierze stworzyć sam.
Sposób mówienia, poruszania się, gesty, wygląd czy charakterystyczne zachowanie księdza Jakuba były elementami, nad którymi Sikorski pracował już samodzielnie. Twórcy dali mu przy tym sporo swobody w budowaniu bohatera. Dzięki temu ksiądz Jakub otrzymał bardzo charakterystyczną osobowość. Jego specyficzny sposób bycia stał się jednym z elementów odpowiadających za komediowy charakter 1670, a sama postać szybko zdobyła sympatię widzów.
Trudno dziś wyobrazić sobie serial bez Michała Sikorskiego w roli księdza Jakuba. Historia castingu pokazuje jednak, że niewiele brakowało, by aktor pojawił się w Adamczychy jako zupełnie inny członek rodziny Adamczewskich. Początkowo twórcy widzieli go bowiem jako Stanisława.
W trzecim sezonie Jan Paweł desperacko próbuje ratować swój szlachecki status. Tymczasem w Adamczysze panuje kryzys tożsamości: Zofia boryka się z wewnętrzną pustką po wyjeździe dzieci, Jakub mierzy się z pokusami stolicy, Aniela wpada na rewolucyjny pomysł edukowania chłopów, a Maciej trafia do niewoli kozackiej.
Nowe odcinki 1670 zadebiutowały na Netflix 5 sierpnia 2026 roku. Tego dnia w bibliotece streamingowego giganta pojawiło się osiem epizodów 3. sezonu. Gwiazdami polskiego hitu Netflixa są Bartłomiej Topa, Katarzyna Herman, Martyna Byczkowska, Michał Sikorski i Kirył Pietruczuk.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.
W Los Angeles odbyło się wydarzenie z okazji 25-lecia Szybkich i wściekłych. Wśród gości nie zabrakło Michelle Rodriguez, która w filmach wciela się w postać Letty Ortiz, żonę Dominica Toretto.