Movies Room - Najlepszy portal filmowy w uniwersum

Najlepsze filmy o superbohaterach w historii | TOP 50

Autor: Szymon Góraj
10 maja 2024
Najlepsze filmy o superbohaterach w historii | TOP 50

Filmy superbohaterskie są niezwykle różnorodne, toteż niejedna osoba znajdzie sobie zupełnie innego faworyta. Postanowiliśmy zebrać najciekawsze produkcje tak z ostatniego okresu, jak i poprzednich dekad, by wytypować reprezentację złożoną z pięćdziesięciu tytułów, które według nas najbardziej na to zasługują. Łatwo nie było, ale postaraliśmy się pamiętać o każdym filmie superhero, który w opinii redakcji wyróżnił się czymś szczególnym.

Zapraszamy do lektury i oczywiście dajcie nam znać, jaka jest Wasza opinia! Oto najlepsze filmy o superbohaterach!


Najlepsze filmy o superbohaterach

50.

Wolverine, reż. James Mangold

kadr z filmu Wolverine
Zanim jeszcze Mangold uderzył z genialnym Loganem, stworzył produkcję niższej wagi, ale w dalszym ciągu przyciągającym swoją egzotyką. Hugh Jackman ponownie w roli tajemniczego, obdarzonego niezwykłą mocą Wolverine’a, który wyrusza do współczesnej Japonii. Stawia tam czoła nie tylko obcej kulturze, lecz także śmiertelnie groźnym wrogom, którzy gotowi są na wszystko, by go zniszczyć.  Wolverine odkryje swoje słabości, zyskując przy tym siłę, o której dotąd mógł tylko marzyć, a jego los zmieni się na zawsze…

49.

Spider-Man, reż. Sam Raimi

Podobny obraz

W następnej kolejności pierwszy pełnometrażowy, wysokobudżetowy film opowiadający człowieku-pająku. To właśnie Sam Raimi rozpoczął modę tworzenia produkcji z Peterem Parkerem i jego alter ego. Film z pewnością nie należy do wybitnych – nawet biorąc pod uwagę sam gatunek, do którego należy – jednak posiada pewne elementy, które sprawiają, że kinematografia o nim szybko nie zapomni. O ile na przykład odtwórca głównej roli Tobey Maguire wspominany jest różnie, to już Willem Dafoe jako Zielony Goblin spisał się wyśmienicie. Na uwagę zasługuję również oryginalne powietrzne sekwencje Spideya oraz efekty specjalne jako całokształt.

48.

V jak Vendetta, reż. James McTeigue

Kadr z film V jak Vendetta
Alan Moore nie jest człowiekiem, który przepada za adaptacjami swoich powieści graficznych - a tej pozycji nie znosi chyba najmocniej. Niemniej jednak w dalszym ciągu to ciekawa produkcja.  Rzecz dzieje się w totalitarnej Anglii, gdzie społeczeństwo jest skutecznie zastraszane i manipulowane przez aparat władzy. Jedyną osobą, która nadal stawia opór, jest bojownik o wolność przebrany za osobę Guya Fawkesa - V (Hugo Weaving). V walczy z panującym ustrojem dokonując zamachów terrorystycznych na główne ośrodki przekazu i gmachy budynków rządowych. Pewnego dnia uwalnia z rąk agentów rządowych Evey Hammond (Natalie Portman). Evey odkrywa, iż wbrew powszechnemu uznaniu V nie jest terrorystą, lecz osobą, w której skupiają się wszystkie idee, o których jej naród zapomniał. Od tej pory, od 5 listopada V będzie kontynuował swoją krucjatę, mszcząc się za swoje krzywdy i za cierpienia narodu prowadząc Anglię ku wolności.

47.

Kapitan Marvel, reż. Genea Robertson-Doret, Anna Boden

Larson
kadr z filmu Kapitan Marvel
Wydaje się, że to jeden ze słabszych tytułów z Marvel Cinematic Universe, jednak w dalszym ciągu stanowi interesującą propozycję, będąc przy tym małą odpowiedzią na Wonder Woman. Są lata 90. XX wieku. Na Ziemię dociera galaktyczna wojna. Carol Danvers wraz z grupką sojuszników trafia w oko cyklonu. Masz okazję towarzyszyć jej w podróży, dzięki której stanie się jedną z największych bohaterek wszechświata.

46.

Hancock, reż. Peter Berg

Na wyższej lokacie znajduje się dość ciekawy pomysł na ukazanie sylwetki superbohatera, albo raczej – przynajmniej z początku – antybohatera. Will Smith wciela się tutaj w osobę obdarzoną supermocami, lecz posiadającą nastawienie zbliżone raczej do menela aniżeli Supermana. Sprawia to, że lokalni mieszkańcy, pomimo faktu, iż od czasu do czasu ich ratuje, powoli mają go dość. Sytuacje zmienić próbuje specjalista od PR (Jason Bateman), któremu Hancock uratował życie. Zamysł ciekawy, realizacja całkiem niezła, a gdyby nie to, że produkcja Berga koniec końców wpada w typowe hollywoodzkie schematy, zapewne plasowałby się na naszej liście jeszcze wyżej.


45.

Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera

Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera
Fot. Materiały prasowe
Wersji Jossa Whedona nie ma tutaj z oczywistych względów, jednak tegoroczny dotychczasowy temat numer jeden w tematach superhero zdecydowanie zrehabilitował tę pozycję. Zack Snyder przejął swój projekt i pokazał, że choć nie jest wybitnym twórcą, potrafi stworzyć całkiem spójne widowisko.

 44.

Ant-Man, reż. Peyton Reed

W naszym rankingu nie mogło także zabraknąć historii o drobnym złodziejaszku (Paul Rudd), który wskutek zbiegu okoliczności otrzymał możliwość zakładania kombinezonu zmniejszającego go do rozmiarów mrówki i jednocześnie dającego mu nadludzką siłę. Film, tak jak każdy produkt MCU, jest lekki, prosty i przyjemny. Co więcej, został wprowadzony do kin w odpowiednim czasie, bo w chwili, gdy widzowie odczuli lekki przesyt wielkich, epickich starć po Czasie Ultrona. Ant-Man jest kameralną odskocznia od wielkich widowisk z kilkoma świetnie wprowadzonymi pomysłami i porządnym aktorstwem.

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Komentarze (0)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.