Olivia Wilde gorzko o sytuacji w branży: „Przekupują cię, żebyś nie decydował się na dystrybucję kinową”

Agnieszka Ziobrowska, 10 sierpnia 2026

Olivia Wilde opowiedziała o problemach związanych z wprowadzaniem filmów do dystrybucji kinowej. Netflix kusił reżyserkę wyższą kwotą za prawa do filmu, ale mógł on pojawić się tylko na platformie streamingowej.  

Zaproszenie Olivii Wilde w kinach na całym świecie zadebiutowało z początkiem lipca. Film gwiazdy Dr House’a został fenomenalnie przyjęty przez krytyków i widzów. Na największych portalach filmowych Zaproszenie otrzymało bardzo wysokie opinie i będzie najprawdopodobniej jednym z najwyżej ocenianych filmów tego roku. Produkcja na całym świecie zarobiła także 43 miliony dolarów przy budżecie wynoszącym 6 mln dolarów, co jest naprawdę dobry wynikiem. Okazuje się jednak, że Zaproszenie mogło wcale nie trafić do kin.

Olivia Wilde o dystrybucji kinowej filmów

O prawa do Zaproszenia walczyły m.in. A24, Netflix, Searchlight, Focus Features i NEON. Zwycięsko z tego pojedynku wyszło A24, które za prawa do filmu zapłaciło 12 mln dolarów. Co ciekawe, Netflix proponował 20 mln dolarów, pod warunkiem, że Zaproszenie nie trafi do kin.

Podczas obecnie trwającego MFF w Locarno odbył się specjalny pokaz Zaproszenia, w którym uczestniczyła Olivia Wilde. Reżyserka opowiedziała, jak ważnym było dla niej, aby film nie ominął dystrybucji kinowej.

Przekupują cię, żebyś nie decydował się na dystrybucję kinową. Musimy o to aktywnie walczyć. To zwykła łapówka. Po prostu płacą ci więcej. Nie twórcom, nie; to inwestorzy dostaną znacznie więcej pieniędzy za przejście na streaming. Możesz wziąć tę łapówkę i odpuścić kino, jeśli to tam właśnie leżą twoje priorytety. Mieliśmy jednak wielkie szczęście, że nasza inwestorka dała mi możliwość podjęcia tej decyzji, czego absolutnie nie lekceważę. Mogła bardzo łatwo powiedzieć „nie”.

Wilde podkreśliła również, że komedie, jak żaden inny gatunek, zasługują na to, aby oglądać je właśnie w kinie, wśród szerszej publiczności. Podziękowała również A24 oraz FilmNation za ogromne wsparcie we wprowadzeniu Zaproszenia do kin.

Żaden gatunek nie zyskuje na wspólnym doświadczeniu bardziej niż komedia. A jednocześnie komedie są spychane do tej drugiej kategorii, która rzekomo nie zasługuje na kino […] Studio A24 było niezwykłe, ponieważ oni naprawdę wierzą w grę o rynek kinowy. FilmNation zawarło międzynarodowe umowy na całym świecie, wszystkie z przeznaczeniem do kin. Tak więc ci wszyscy wspaniali dystrybutorzy na tej planecie zainwestowali, by ten film można było oglądać w kinach. Jestem za to bardzo wdzięczna.

O czym opowiada film Zaproszenie?

Joe i Angela są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Z pozoru ich związek wydaje się wręcz wzorcowy: zgodne, spokojne życie w porządnej dzielnicy, udane dziecko, niezły status materialny. Jednak pod powierzchnią kryją się wzajemne pretensje, drobne konflikty, a przede wszystkim nuda i rutyna. Gdy pewnego wieczoru Joe i Angela zapraszają na kolację parę tajemniczych sąsiadów, swobodna i przyjacielska rozmowa zaczyna zmieniać się w pełną dwuznaczności grę. To, co dotąd skrywane, wychodzi na jaw, a niewypowiedziane pragnienia ducha i ciała zaczynają nabierać niebezpiecznie realnych kształtów. Czy obie pary pójdą dziś spać we własnych łóżkach?

Więcej informacji na Movies Room:

Źródło: worldofreel.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Zaproszenie

Agnieszka Ziobrowska

Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

moviesroom.pl

Jest Was już ponad 110.000! Obserwuj największy profil z ciekawostkami filmowymi. Zapraszają Tom Rewers i redakcja MR🎬