W0rldtr33 tom 3 – Dane wejściowe – recenzja komiksu
Piotr Pocztarek,
20 lutego 2026
W0rldtr33 Jamesa Tyniona IV zrobiło bardzo dobre pierwsze wrażenie otwierającym tomem. Tajemniczy i przerażający cyberhorror o skrywającym mroczne sekrety i zdolnym negatywnie wpływać na ludzkie umysły undernecie, intryga rozłożona na dekady, interesujące postacie, przemoc i odrobina erotyki wydawały się przepisem na sukces. Drugi tom ostudził nieco moje zapędy, ponieważ napięcie zauważalnie siadło i zamieniło się w ściany dialogów nie zawsze trzymających się kupy. A jak jest z W0rldtr33 tom 3 – Dane wejściowe?
Strona komiksu W0rldtr33 tom 3 – Dane wejściowe
Od razu uspokajam – na szczęście jest nieco lepiej niż w drugim tomie, chociaż to jeszcze nie poziom, do którego przyzwyczaiły nas pierwsze zeszyty. Lepiej poznajemy PH34R, aktualnie cybernetyczną zabójczynię undernetu, a wcześniej zwykłą, nieco wycofaną dziewczynę o imieniu Samara. Młodsza siostra Gabriela już w 1999 roku chciała dowiedzieć się co jej brat z przyjaciółmi całymi dniami robią przed komputerem. Odsunięcie dziewczyny na boczny tor ostatecznie okazało się niezbyt trafną decyzją.
Jednocześnie W0rldtr33 tom 3 – Dane wejściowe daje nam wgląd w postapokaliptyczną przyszłość, zabierając nas dokładnie pół wieku do przodu. Ziemia jest prawie doszczętnie zniszczona, po ulicach błąkają się robotyczne ogary, a niedobitki ludzkości chowają się w zrujnowanych budynkach. To wizja rodem z Terminatora, i podobnie jak tam, tak i tu ktoś próbuje uratować ludzkość i dać jej kolejną szansę na zwycięstwo w nierównej walce.
Strona komiksu W0rldtr33 tom 3 – Dane wejściowe
W trzecim tomie wyszaleć może się głównie rysownik Fernando Blanco. Raz tworzy surrealistyczne cyberkrajobrazy przesiąknięte krwawymi wizjami brutalnych morderstw i samobójstw, by za chwilę, przy akompaniamencie ponurych, głównie szarych barw z okazjonalnymi plamami innych kolorów, ukazać niebezpieczny, pozbawiony nadziei świat przyszłości. Warto w tym miejscu ponownie wyróżnić kolorystkę Jordie Bellaire, która nadaje pracom Blanco zupełnie nowego wymiaru. Na niektórych kadrach z pozoru rządzi chaos, ale jeśli zatrzymamy się na chwilę, odkryjemy bardzo przemyślane koncepty pełne detali. Wymaga to jednak od czytelnika uwagi i skupienia.
James Tynion IV stara się nie prowadzić swojej opowieści w sztampowy sposób, przez co poszczególne wątki na pierwszy rzut oka wydają się średnio do siebie pasować. Ale to historia bardzo na czasie, która jest jeszcze bardziej przerażająca w kontekście rozwoju nowych technologii i wszędobylskiej obecnie sztucznej inteligencji. To dla nas wciąż niezbadany, obcy świat, który pewnego dnia może wypalić nam w twarz i takie wrażenie mam podczas lektury W0rldtr33. Pewnie przez te niepokojące kadry dające wrażenie obcowania z czymś niezrozumiałym, nienazwanym i niebezpiecznym.
Strona komiksu W0rldtr33 tom 3 – Dane wejściowe
W0rldtr33 tom 3 – Dane wejściowe miewa niestety kilka nieczytelnych i zbędnych motywów (sami domyślicie się, o co mi chodzi, ale Netflix byłby dumny), a nieco wulgarna erotyka wydaje się być tu wrzucona nieco na siłę i nieuzasadniona. Do ideału albumowi trochę więc zabrakło, chociaż delikatną poprawę poziomu opowieści względem poprzedniej odsłony przyjąłem z otwartymi ramionami. Nic nie poradzę, po prostu lubię horrory tego autora i mam do nich słabość, nawet pomimo ewidentnych wad. Pozostaje mi tylko czekać na dalszy rozwój tej historii i mam nadzieję, że ostatecznie się nie zawiodę.
Tytuł oryginalny: W0rldtr33 vol. 3 Scenariusz: James Tynion IV Rysunki: Fernando Blanco Tłumaczenie: Paweł Bulski Wydawca: Nagle Comics 2026 Liczba stron: 176 Ocena: 75/100
PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.
Eva Green doznała kontuzji podczas pracy nad trzecim sezonem serialu Wednesday. Aktorka została przewieziona do szpitala, a produkcja miała zostać tymczasowo wstrzymana. Obecnie gwiazda wraca do zdrowia, a Netflix potwierdził, że doszło do urazu na planie.