Powers tom 1 – recenzja komiksu

Piotr Pocztarek, 13 sierpnia 2026

Seria Powers przez wiele lat była wielkim nieobecnym na polskim rynku, co było dla mnie niezrozumiałe. Głośne nazwiska, liczne nagrody, serialowa ekranizacja, 20 lat (względnie) regularnego wydawania, wreszcie niedawne wskrzeszenie opowieści po 5-letniej przerwie i zapowiedź animacji przygotowywanej dla Netfixa. Na nasze szczęście Mucha Comics postanowiło wreszcie przybliżyć nam losy detektywów wydziału zabójstw prowadzących sprawy związane z superbohatermi, a w nasze ręce trafił właśnie pierwszy tom zbierający 11 zeszytów oraz liczne dodatki. No ale po kolei.

Doskonale Wam znany scenarzysta Brian Michael Bendis i rysownik Michael Avon Oeming zaczęli snuć losy Christiana Walkera i Deeny Pilgrim ponad ćwierć wieku temu. Seria zadebiutowała w 2000 roku i nie od razu stała się hitem, a jej losy były dość burzliwe. Przechodziła z rąk jednych wydawców do drugich, zaliczając tych największych: Image Comics, Marvela, DC i Dark Horse. Twórcy jednak tak sprawnie łączyli superbohaterskie wątki z policyjnym proceduralem, że ugruntowało tob pozycję Bendisa jako autora jeszcze przed premierą Ultimate Spider-Mana.

Strona komiksu Powers tom 1

Chociaż autorzy często klimatem zahaczali o noir, doskonale operując cieniem i światłem, nie stronili też od bardziej współczesnych wątków. Inspiracje Frankiem Millerem czy Alanem Moorem są tu namacalne, a cartoonowy styl Michaela Avona Oeminga, nawiązujący do takich artystów jak Bruce Timm czy Darwyn Cooke, sprawił że poważna skądinąd tematyka nie stała się zbyt mroczna i ponura.

Bendis też eksperymentował. Oprócz swoich charakterystycznych, nieco tarantinowskich dialogów, mamy tu też inne atrakcje. Przykład? Jedną z postaci gościnnie uwiecznionych na kartach Powers tom 1 jest sam… Garth Ennis. Ten sam komiksowy scenarzysta, który kilka lat później zabrał się m.in. za kultowych Chłopaków. Powers nie pozostało też bez wpływu na pod pewnymi względami podobne Gotham Central. Ale i inspiracji w drugą stronę jest tu więcej. Polecam zgłębić temat, bo wychodzą one daleko poza świat komiksu, nieraz romansując z muzyką czy filmem.

Strona komiksu Powers tom 1

Fabuła nie wydaje się specjalnie skomplikowana. Wydarzenia w metropolii zamieszkanej między innymi przez superludzi śledzimy oczami dwojga policjantów. Walker sam kiedyś dysponował mocą, zakładał kostium Diamonda i walczył z przestępcami, ale kiedy jego umiejętności zniknęły, postanowił pomagać społeczeństwu w inny sposób. To typ twardziela z kwadratową szczęką – mrukliwego, ale i szlachetnego. Jego partnerka to wyszczekana śledcza, która nie boi się postawić, potrafi skopać kilka tyłków, ale jest też świadoma swojej atrakcyjności. Razem tworzą nieco sztampowy duet, którego jednak nie da się nie lubić.

W Powers tom 1 najpierw miastem wstrząśnie morderstwo Retro Girl – superbohaterki, która właściwie od zawsze była ulubienicą Ameryki. Nasi bohaterowie rozpoczną śledztwo, które prowadzi zarówno przez herosów, jak i superprzestępców. A może winny jest zwykły człowiek? Zaraz potem na kampusie ginąć zaczną młodzi ludzie, którzy dla zabawy zakładali kostiumy superbohaterów (co w świecie Powers jest nielegalne) i udawali herosów. Niby nic odkrywczego, ale Bendis nie bawi się dekonstrukcję. Wystarczy mu policyjne spojrzenie, pełnokrwiści bohaterowie, wyrazisty drugi plan, swoje angażuje dialogi i voila, mamy przepis na komiks, który już w 2001 roku zdobył nagrodę Eisnera, zapewniając potem scenarzyście jeszcze dwie w 2002 i 2003 roku.

Strona komiksu Powers tom 1

Powers tom 1 trzeba poznać, bo jeśli natknęliście się tylko na skasowany po dwóch sezonach serial z 2015 roku, który był pierwszą oryginalną produkcją platformy PlayStation Network (!), mogliście się od niego odbić. Tymczasem mamy tu do czynienia z mocną, dojrzałą opowieścią, która przetrwała próbę czasu. To naprawdę udane otwarcie, a gdyby samego komiksu było Wam mało, to otrzymacie jeszcze całą tonę pomysłowych dodatków – od pasków komiksowych z magazynu „Comic Shop News” zapowiadających serię, przez kolorowankę dla dzieci, aż po scenariusz, okładki i szkice, w tym masę niewykorzystanych prac. Jest jeszcze rubryka z listami, która pokazuje, że Bendis chyba jednak nie ma zbyt wyszukanego poczucia humoru, ale może nie psujmy dobrego wrażenia. Niech Powers będzie gwiazdą wieczoru.


Tytuł oryginalny: Powers Book 1
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Michael Avon Oeming
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawca: Mucha Comics 2026
Liczba stron: 464
Ocena: 80/100

Piotr Pocztarek
Piotr Pocztarek Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

moviesroom.pl

Jest Was już ponad 110.000! Obserwuj największy profil z ciekawostkami filmowymi. Zapraszają Tom Rewers i redakcja MR🎬