Anne Hathaway dołącza do Toma Cruise’a w kontynuacji Szybki jak błyskawica!
Paramount Pictures nabiera tempa z pracami nad Szybki jak błyskawica 2. Do Toma Cruise’a, który ponownie wcieli się w kierowcę NASCAR Cole’a Tricklea, dołącza Anne Hathaway.
Agnieszka Żulewska, gwiazda Wielkiej wody, wcieli się w dorosłą Tośkę w nowej ekranizacji powieści Katarzyny Grocholi Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później. Aktorka zastąpi Joannę Jabłczyńską, która zagrała córkę Judyty w kultowym filmie z 2004 roku. Wokół decyzji producentów wybuchła jednak spora burza. Jabłczyńska twierdzi, że nie wiedziała, iż bierze udział w castingu. Produkcja przedstawia natomiast zupełnie inną wersję wydarzeń.
Fani Nigdy w życiu! muszą przygotować się na sporą zmianę. Choć w nowym filmie ponownie zobaczymy Danutę Stenkę jako Judytę, nie wszystkie znajome twarze powrócą do swoich ról. Największe emocje wzbudza oczywiście brak Joanny Jabłczyńskiej, która przez lata była utożsamiana z postacią Tośki.
Informację o angażu Agnieszki Żulewskiej potwierdziła osoba związana z produkcją w rozmowie z Pudelkiem. Aktorka, znana między innymi z głównej roli w serialu Netflixa Wielka woda, wcieli się w dorosłą córkę Judyty. Nie będzie to jednak bezpośrednia kontynuacja filmu Nigdy w życiu! z 2004 roku. Nowa produkcja jest ekranizacją piątej części cyklu Katarzyny Grocholi, zatytułowanej Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później.
Historia skupia się na znacznie starszej już Tośce i jej problemach. Judyta, która sama przed laty musiała mierzyć się z rozpadem małżeństwa i samotnym macierzyństwem, tym razem próbuje pomóc dorosłej córce. Do roli Judyty powróci Danuta Stenka. To właśnie jej obecność ma być jednym z najważniejszych łączników między nowym filmem a kultową produkcją sprzed ponad dwóch dekad. To też obudziło burzliwe emocje wśród fanów filmu.
Do sprawy braku Joanny Jabłczyńskiej w nowym filmie odniosła się również Katarzyna Grochola, autorka książkowego pierwowzoru. Pisarka przypomina przede wszystkim, że Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później nie jest bezpośrednią kontynuacją filmu z 2004 roku, lecz ekranizacją piątej części cyklu. Choć pojawiają się w niej znani bohaterowie, twórcy nie są zobowiązani do odtworzenia całej obsady znanej z poprzednich ekranizacji. Zapytana przez Super Express o brak Jabłczyńskiej w roli Tośki, Grochola zwróciła uwagę na jeszcze jeden istotny fakt. Córkę Judyty w dotychczasowych ekranizacjach jej książek grały już trzy różne aktorki.
Tośkę grały trzy aktorki: Joasia Jabłczyńska, Maria Niklińska i Ula Brzydula [Julia Kamińska], prawda? W trzech różnych ekranizacjach. Więc trudno mi się do tego na razie ustosunkowywać.
Chodzi kolejno o Nigdy w życiu! z 2004 roku, Ja wam pokażę! z 2006 roku oraz serial Ja wam pokażę! z 2007 roku. Z perspektywy Grocholi zmiana aktorki wcielającej się w Tośkę nie jest więc czymś bezprecedensowym w historii ekranizacji jej twórczości. Nie zmienia to jednak faktu, że dla części widzów brak Jabłczyńskiej może być trudny do zaakceptowania. Aktorka przez lata była bowiem mocno utożsamiana z Tośką, a jej powrót u boku Danuty Stenki wydawał się wielu fanom naturalnym rozwiązaniem.
Na Facebooku powstała nawet specjalna strona, która ma namawiać do bojkotu filmu. Powstało też wydarzenie powiązane z tą stroną, w które popiera 461 osób, natomiast samą stronę – na razie polubiło tylko 260, ale liczba wciąż się powiększa. Sam opis mówi:
Jako fani czujemy się zobowiązani do reakcji. Wykluczenie Joanny Jabłczyńskiej z kontynuacji „Nigdy w życiu!” odbieramy jako brak szacunku zarówno wobec aktorki, jak i wobec nas – czytelników i widzów.
Zmiana aktorki wywołała zdecydowanie większe emocje, niż można było się spodziewać. Joanna Jabłczyńska publicznie opowiedziała o kulisach całej sytuacji i nie ukrywała, że decyzja producentów mocno ją zraniła. Aktorka przekazała, że otrzymała scenariusz filmu, spotkała się z reżyserem, rozmawiała o terminach zdjęć, a także poznała aktora, który miał być jej ekranowym partnerem. Jak twierdzi, dopiero później dowiedziała się, że podmiot finansujący produkcję miał własną kandydatkę do roli Tośki.
Jabłczyńska zaznaczyła również, że nie zdawała sobie sprawy, iż spotkanie z reżyserem było w rzeczywistości castingiem. Według jej relacji podczas spotkania nie było innych aktorek. Miała jedynie odegrać sceny z aktorem, którego wcześniej jej przedstawiono. Dlatego do końca miała sądzić, że jest to rozmowa dotycząca jej udziału w produkcji, a nie przesłuchanie, w którym rywalizuje o rolę.
Jak podaje serwis Super Express, aktorka powiedziała:
Mam scenariusz najnowszego filmu na swoim mailu, byłam na spotkaniu z reżyserem, były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań, poznałam mojego potencjalnego partnera do grania w filmie. Następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. Pewnie część z was podzieli moje zdanie, że tak robić nie można, natomiast jak widać produkcja uznała, że właśnie, że tak.
Producentka filmu Anna Wichłacz przekazała Pudelkowi zupełnie inną wersję wydarzeń. Według niej do roli dorosłej Tośki przeprowadzono oficjalny casting, na który zaproszono sześć aktorek. Wśród nich znalazła się również Joanna Jabłczyńska. Przesłuchania miały odbyć się 10 czerwca. Wszystkie kandydatki miały otrzymać takie same warunki i przygotować scenę z ekranowym partnerem. 17 czerwca Jabłczyńska miała natomiast otrzymać informację, że rolę otrzymała inna aktorka.
Produkcja podkreśla więc, że nie doszło do pominięcia aktorki bez dania jej szansy na powrót. Z ich perspektywy odbył się standardowy casting, w którym Jabłczyńska po prostu nie została wybrana. Sama aktorka nie zgadza się jednak z takim przedstawieniem sprawy. Podkreśla, że sposób, w jaki zaprezentowano jej spotkanie, nie wskazywał na casting.
Na tym zmiany się nie kończą. W nowym filmie zabraknie również Joanny Brodzik, która w Nigdy w życiu! z 2004 roku wcielała się w Ulę, najlepszą przyjaciółkę Judyty. W tym przypadku powód jest jednak zupełnie inny. Jak wynika z informacji Pudelka, postać Uli nie została uwzględniona w scenariuszu nowego filmu. Nie chodzi więc o zmianę aktorki czy nieudany casting. Co ciekawe, Ula i jej mąż pojawiają się w literackim pierwowzorze, ale twórcy ekranizacji zdecydowali się opowiedzieć historię w nieco inny sposób.
Najważniejszą wiadomością dla fanów pozostaje jednak powrót Danuty Stenki. Aktorka ponownie wcieli się w Judytę, czyli jedną z najbardziej charakterystycznych bohaterek polskich komedii romantycznych. Katarzyna Grochola potwierdziła wcześniej, że zdjęcia do Właśnie że tak są już przygotowywane, a pierwszy klaps miał paść w najbliższych dniach.
Pozostaje więc pytanie, jak widzowie zareagują na nową Tośkę. Joanna Jabłczyńska przez lata była mocno kojarzona z tą postacią, dlatego zastąpienie jej przez Agnieszkę Żulewską z pewnością będzie jedną z najbardziej komentowanych zmian w filmie. Ostatecznie odpowiedź na pytanie, czy nowa obsada się sprawdzi, poznamy dopiero po premierze.
Afera wokół kontynuacji filmu Nigdy w życiu! zatacza coraz szersze kręgi. Po tym, jak Joanna Jabłczyńska publicznie zarzuciła twórcom nieczyste zagrania przy obsadzaniu roli Tosi – którą ostatecznie przejęła Agnieszka Żulewska – do sprawy postanowiła odnieść się sama Katarzyna Grochola. Autorka kultowej powieści i zarazem producentka nowej ekranizacji opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym stanowczo stanęła w obronie nowej aktorki i zapowiedziała krok prawny przeciwko Jabłczyńskiej za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
Wyświetl ten post na Instagramie
Wpis autorki wywołał jednak natychmiastową i niezwykle ostrą reakcję ze strony internautów. W komentarzach pod postem wybuchła prawdziwa burza, a fani w większości opowiedzieli się po stronie dawnej odtwórczyni roli Tosi. Czytelnicy zarzucają Grocholi wizerunkową wpadkę i pogarszanie sytuacji, a wielu z nich wprost deklaruje bojkot nadchodzącej produkcji.
Wszyscy wiemy, że relacje z innymi ludźmi nie są łatwe. A najlepiej wie o tym Judyta. Czy tym razem będzie w stanie służyć radą, gdy wsparcia wymagać będzie jej własna córka? Czy Tosi uda się rozpocząć nowe życie? Czy matka Judyty w końcu będzie z niej zadowolona? Czy naprawdę z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu? Jak nie zwariować w tym wszystkim?
Źródła: pudelek.pl, fakt.pl, se.pl, filmweb.pl / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Paramount Pictures nabiera tempa z pracami nad Szybki jak błyskawica 2. Do Toma Cruise’a, który ponownie wcieli się w kierowcę NASCAR Cole’a Tricklea, dołącza Anne Hathaway.