Kulinarne pojedynki tomy 11-15 – recenzja mangi

W kolejnych tomach kulinarnych pojedynków jesienne wybory wkraczają w decydującą fazę. W półfinałach Souma musi się zmierzyć z widmem porzucenia kariery kucharskiej, jeśli nie udałoby mu się wygrać ze swoim przeciwnikiem. A pozostałe starcia są równie ciekawe.

Jesienne wybory, czyli turniej dla najlepszych uczniów pierwszych klas, przyniósł nam w poprzednich tomach dużo świetnych pojedynków. Znajomi Soumy musieli uznać wyższość przeciwników, a na scenie zastała zaledwie czwórka najlepszych pierwszaków – oczywiście licząc z Yukihirą. Jak wspominałem we wcześniejszej recenzji, głównemu bohaterowi przyszło zmierzyć się z przeciwnikiem na wzór antagonisty z bardziej typowych shounenów. Mimasaka bowiem stosując niezbyt fair metody, pokonywał jednego młodego kucharza po drugim, jednocześnie pozbawiając ich cennych pamiątek oraz zabierając im pewność siebie. Zakończyć chciał to Souma, który postawił na szali swoją własną przyszłość.

Kulinarne pojedynki

Fot. Rozdział 115 wydanie angielskie

Zobacz również: Kulinarne pojedynki tomy 6-10 – recenzja mangi

Temu starciu poświęcono większość tomu 11 Kulinarnych pojedynków. Dalej mogliśmy podziwiać pojedynek Hayamy z Kurokibą, który okazał się prawdziwym starciem tytanów z niecodziennym rozstrzygnięciem. Dalej, czyli cały tom 12 oraz część 13, to wielki finał jesiennych wyborów. Uczestnicy tego prestiżowego wydarzenia musieli dobrze się przygotować na wielki dzień, gdyż motywem przewodnim potrawy miała być ryba sezonowa – sajra. Jej przyrządzenie okazało się niezwykle problematyczne, ponieważ już wybór odpowiedniej ryby do dania wymaga od kucharza dużej wiedzy, a co dopiero odpowiednie jej wykorzystanie do potrawy. Souma miał z tym największe problemy i ponownie musiał wykorzystać swoją kreatywność, aby nadrobić braki.

Po wielkich emocjach w jesiennych wyborach, uczniowie nie zaznali za wiele spokoju, bo wkrótce rozpoczęły się pierwsze wyzwania stragiaire, czyli inaczej praktyki. Wszyscy pierwszacy musieli spędzić cztery tygodnie, odbywając praktyki w różnych restauracjach. Souma oczywiście nie mógł mieć łatwo, więc trafił na tydzień pod skrzydła szefa Shinomiyi, z którym to też jakiś czas temu odbył pojedynek podczas obozu. Chłopak cieszył się, że może zdobywać doświadczenie pod okiem tak znakomitego kucharza, jednak szybko zrozumiał, że sporo mu brakuje, aby nadążać za resztą pracowników restauracji. Souma musiał w ekspresowym tempie przyswajać nowe umiejętności  – co też robił z wielką przyjemnością – aby nie oblać i nie zostać wydalonym ze szkoły. Zyskane doświadczenie na pewno da rezultat w przyszłości. Dodatkowo Souma postanowił od teraz zdobywać jak najwięcej wiedzy, aby pójść drogą ojca. Szansa na poznanie nowych umiejętności pojawiła się szybko, bo właśnie startuje festiwal Tootsuki. A tam nieokrzesany Souma ponownie ładuje się w tarapaty.

Kulinarne pojedynki

Fot. Rozdział 126 wydanie angielskie

Zobacz również: Anohana – Kwiat, który widzieliśmy tamtego dnia tom 3 – recenzja mangi

Kolejne tomy Kulinarnych pojedynków i kolejne świetne pomysły spod ręki Yuto Tsukudy. Dostaliśmy emocjonujące starcia w finałach jesiennych wyborów, potem fantastycznie czytające się rozdziały z praktykami – które rozwinęły naszych bohaterów – a także dobrze zaczynający się wątek z festiwalem w akademii. Tomy znikają jeden po drugim nie wiadomo kiedy.


Tytuł oryginalny: Shokugeki no Soma
Scenariusz: Yuto Tsukuda
Rysunki: Shun Saeki
Tłumaczenie: Beata Trojnar
Wydawca: Waneko
Ocena: 75/100

Redaktor współprowadzący działu Gry

Gra więcej, niż powinien. Od czasu do czasu obejrzy jakiś film, ale częściej sięgnie po serial w domowym zaciszu. Niepoprawny fanatyk wszystkiego, co pochodzi z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?