Supergirl nie spędzi z nami dużo czasu na sali kinowej. Będzie to wyjątkowo krótka produkcja superbohaterska.
Wielkimi krokami zbliża się premiera najnowszej produkcji od DC Studios. Supergirl: Woman of Tomorrow w kinach ukaże się już 26 czerwca 2026 roku. Jest to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów tego roku i zapowiada się być czymś świeżym w świecie produkcji superbohaterskich.
Ile czasu spędzimy na sali kinowej?
Reżyser Supergirl, Craig Gillespie, w rozmowie z portalem Collider ujawnił parę szczegółów o swoim nadchodzącym filmie. Zdradził on, że film jest już prawie gotowy i nie może się doczekać, aż zostanie pokazany publiczności.
[Jesteśmy w] końcowej fazie prac nad efektami specjalnymi, a w tym tygodniu robimy miks, ostateczny miks. Zasadniczo jesteśmy więc na finiszu i nie mogę się doczekać, aż wszyscy to zobaczą.
Dowiedzieliśmy się również, że film o Supergirl będzie trwał krócej od Supermana. Czas trwania produkcji z 2025 roku wynosił 2 godziny i 10 minut, a w przypadku najnowszej produkcji DC będzie to jedynie godzina i 50 minut, wraz z napisami końcowymi. Jest to naprawdę mało, biorąc pod uwagę, że produkcje superbohaterskie trwają czasami po 3 godziny. Gillespie został zapytany także, czy może nam coś powiedzieć o scenie po napisach, ale niestety odmówił.
Wszystko co wiadomo o filmie
Film bazować będzie na bardzo cenionej miniserii komiksowej Supergirl: Woman of Tomorrow autorstwa Toma Kinga i ilustratorki Bilquis Evely, wydanej w 2021–2022 roku, która wyróżniała się mroczniejszym podejściem do postaci Kara Zor-El niż wcześniejsze odsłony tej bohaterki. Scenariusz do filmu napisała natomiast Ana Nogueira. Reżyserią filmu zajął się Craig Gillespie, znany z takich tytułów jak I, Tonya czy Cruella.
W centrum opowieści znajdzie się Kara Zor-El, kuzynka dobrze znanego Clark-a Kenta, której losy są znacznie bardziej brutalne i emocjonalne. W odróżnieniu od Supermana, który dorastał na Ziemi pod opieką kochających rodziców, Kara wychowywała się na wyrwanym fragmentu zniszczonej Kryptonu, obserwując śmierć swoich bliskich i cierpienie innych istot. Ta trauma ukształtowała ją jako postać twardszą i bardziej skomplikowaną, co ma być jednym z głównych motorów narracji filmu.
W tytułową rolę Supergirl wciela się Milly Alcock, aktorka znana z serialu Ród smoka. Obok niej w obsadzie znaleźli się m.in. Matthias Schoenaerts jako Krem of the Yellow Hills, Eve Ridley jako Ruthye Marye Knoll, David Krumholtz jako Zor-El (ojciec Kary), Emily Beecham jako Alura In-Ze (matka), a także Jason Momoa jako kultowy łowca nagród Lobo.
Więcej informacji na Movies Room:
Źródło: screenrant.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Supergirl
Agnieszka Ziobrowska
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.