Gambit królowej – czy możemy spodziewać się drugiego sezonu serialu?

Gambit królowej zadebiutował na platformie Netflix 23 października jako miniserial i natychmiast zjednał sobie ogromne rzesze odbiorców. Produkcja cieszy się niesłabnącą popularnością i zbiera doskonałe recenzje. Czy istnieje zatem możliwość kontynuacji?

Miniserial powstał na podstawie książki Waltera Tevisa o tym samym tytule. Produkcja opowiada historię Beth Harmon – mistrzyni szachowej, która jako dziecko traci rodziców i trafia do sierocińca. Tam uzależnia się od tabletek uspokajających oraz poznaje woźnego, który uczy ją grać w szachy. Ten szybko zauważa, że ma do czynienia z geniuszem. Dziewczyna na oczach widzów pnie się po szczeblach kariery szachowej, trafia do rodziny zastępczej, dojrzewa i poznaje siebie.

Produkcję wyreżyserował Scott Frank, a w rolę głównej bohaterki wcieliła się Anya Taylor-Joy. Jednak wielu polskich widzów sięga po serial ze względu na Marcina Dorocińskiego. Polak wciela się w postać światowego mistrza szachów Wasilija Borgowa, z którym w serialu mierzy się Beth Harmon.

Zobacz także: Gambit Królowej – recenzja 1. sezonu nowego hitu Netflix

Netflix nie potwierdził powstania kolejnej części produkcji, ponieważ Gambit królowej od początku określany był jako siedmioodcinkowy miniserial. Jednak po tak wielkim sukcesie wszystko jest możliwe, o czym w jednym z ostatnich wywiadów powiedziała sama Anya Taylor-Joy:

Jeśli nauczyłam się czegokolwiek, będąc w tym przemyśle, to tego, by nigdy nie mówić nigdy. Uwielbiam jej charakter i jeśli byłabym poproszona o powrót, zrobiłabym to, ale myślę, że zostawiliśmy Beth w dobrym miejscu.

W międzyczasie o możliwości drugiego sezonu wypowiedział się również Harry Melling, który także wystąpił w Gambicie królowej:

Miejsce, w którym zakończyliśmy serial, to miejsce, w którym kończy się opowieść w książce. Nie wiem, czy może być kolejna część, ale różne rzeczy mogą się wydarzyć.

Zobacz także: Najlepsze seriale Netflix 2020! Ranking aktualizowany!

Ze względu na to, że serial oparto na całej książce, nie ma dalszego materiału do produkcji. Ale było tak również np. w przypadku Gry o tron, gdzie wydarzenia w pewnym momencie wyprzedziły książki wydawane przez George’a R.R. Martina. Natomiast Netflix słynie z tego, że lubi kuć żelazo, póki gorące. A w przypadku Gambitu królowej rozgrzane jest do czerwoności.


Źródło: townandcountrymag.com / Ilustracja wprowadzenia: Netflix

Studentka filologii polskiej oraz publikowania cyfrowego i sieciowego na UWr. Miłośniczka dobrego jedzenia i platform streamingowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?