Strona główna » Newsy » Filmy » Fani Marvela mogą być zaskoczeni. Punisher: Ostatnie starcie łamie tradycję MCU. Jest też nowy klip
Fani Marvela mogą być zaskoczeni. Punisher: Ostatnie starcie łamie tradycję MCU. Jest też nowy klip
Mikołaj Lipkowski,
13 maja 2026
Nowa produkcja z Jonem Bernthalem debiutuje dziś na Disney+. Wiadomo już, czy po napisach czeka dodatkowa scena. Do tego Punisher: Ostatnie starcie otrzymał nowy klip.
Punisher: Ostatnie starcie trafia dziś na Disney+ i już przed premierą wzbudza ogromne emocje wśród fanów Marvela. Pierwsze reakcje na specjalną prezentację z Frankiem Castle’em są bardzo pozytywne, a widzowie szczególnie chwalą mroczny klimat oraz brutalniejsze podejście do postaci znanej z Daredevil: Odrodzenie. Najwięcej pytań przed premierą dotyczyło jednak jednej rzeczy – czy Marvel przygotował scenę po napisach.
Punisher: Ostatnie starcie bez sceny po napisach
W przeciwieństwie do większości produkcji Marvel Cinematic Universe nowa historia Punishera kończy się bez dodatkowej sceny po napisach. Po finale widzowie zobaczą jedynie planszę końcową, a później standardowe napisy. Nie pojawia się żaden teaser kolejnej produkcji, ukryte cameo ani zapowiedź następnego rozdziału historii Franka Castle’a. Dla części fanów może być to spore zaskoczenie, ponieważ Marvel od lat przyzwyczaił widzów do pozostawiania ważnych wskazówek właśnie po zakończeniu filmu lub serialu.
Krótsza, bardziej kameralna historia Punishera
Nowa specjalna prezentacja trwa około 48 minut razem z napisami końcowymi. Sama historia zajmuje mniej więcej 44 minuty. Choć projekt ma charakter samodzielnej opowieści, wielu widzów traktuje go jako potencjalny początek czegoś większego – być może nowego serialu lub pełnoprawnego filmu skupionego na Punisherze. Frank Castle powraca po wydarzeniach z finału pierwszego sezonu Daredevil: Odrodzenie, gdzie uciekł z prowizorycznego więzienia Wilsona Fiska.
Jon Bernthal zapowiada najmroczniejszą wersję Punishera
Jon Bernthal w ostatnich wywiadach podkreślał, że Punisher: Ostatnie starciepokaże najbardziej brutalną i psychologicznie złożoną wersję Franka Castle’a w historii ekranowego Marvela. Aktor zdradził również, że przy projekcie współpracowali byli żołnierze elitarnych jednostek wojskowych, którzy pomagali twórcom zadbać o realizm historii i emocjonalną wiarygodność postaci. Według Bernthala nowa opowieść mocno skupia się na traumie, poczuciu zagubienia oraz problemach żołnierzy wracających do normalnego życia po służbie.
Punisher nie znika z MCU
Choć nowa produkcja nie zawiera sceny po napisach, fani nie będą musieli długo czekać na kolejny występ Franka Castle’a. Marvel potwierdził już, że Punisher pojawi się również w nadchodzącym filmie Spider-Man: Całkiem nowy dzień, którego premiera planowana jest na lipiec. Wszystko wskazuje więc na to, że studio ma wobec tej postaci znacznie większe plany niż tylko jednorazowy powrót na Disney+.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.
Na CDA Premium znajdziecie wiele pozycji z różnych gatunków, które warto zobaczyć. Tym razem rzućmy okiem na kilka pozycji związanych z szeroko pojmowanymi podróżami w czasie i/lub nadprzyrodzonymi mocami. Next Zacznijmy od interesującego konceptu od Lee Tamahoriego.