Strona główna » Newsy » Seriale » Ród Smoka zmienia historię Rhaenyry. Showrunner wyjaśnia wielką różnicę względem książki [SPOILERY]
Ród Smoka zmienia historię Rhaenyry. Showrunner wyjaśnia wielką różnicę względem książki [SPOILERY]
Mikołaj Lipkowski,
11 sierpnia 2026
Finał 3. sezonu Rodu smoka przyniósł jedną z największych zmian względem Ognia i krwi. Rhaenyra publicznie ujawniła mieszkańcom Królewskiej Przystani prawdę o przepowiedni Aegona Zdobywcy i swoim przeznaczeniu. Showrunner Ryan Condal wyjaśnił, dlaczego twórcy zdecydowali się odejść od materiału George’a R.R. Martina.
Ród smoka od początku nie jest wierną ekranizacją Ognia i krwi. Twórcy serialu regularnie zmieniają wydarzenia znane z książki, dopisują nowe sceny i inaczej przedstawiają motywacje bohaterów. W finale 3. sezonu poszli jednak o krok dalej, wkładając w usta Rhaenyry słowa, których w literackim pierwowzorze nigdy nie wypowiedziała.
Królowa postanowiła bowiem powiedzieć mieszkańcom Królewskiej Przystani o przepowiedni związanej z Białymi Wędrowcami i Pieśnią Lodu i Ognia. Dla fanów książki była to spora niespodzianka, szczególnie że tak ważne wydarzenie powinno przecież pozostawić ślad w historii Westeros. Ryan Condal ma jednak wyjaśnienie, dlaczego zdecydowano się na tę zmianę.
Rhaenyra ujawniła wielki sekret. Tego nie było w książce
3. sezon Rodu smoka zakończył się wydarzeniem, którego fani Ognia i krwi zdecydowanie nie mogli przewidzieć. Rhaenyra Targaryen stanęła przed mieszkańcami Królewskiej Przystani i opowiedziała im o przepowiedni dotyczącej nadejścia Białych Wędrowców. Królowa przedstawiła się przy tym jako osoba przeznaczona do uratowania świata przed nadchodzącym zagrożeniem.
Problem w tym, że w książkowym Ogniu i krwi George’a R.R. Martina takiej sceny nie ma. Nie znajdziemy tam również informacji o tym, by Rhaenyra publicznie opowiadała poddanym o Pieśni Lodu i Ognia. Co więcej, jej zachowanie w finale ma pokazać, jak bardzo zmieniła się jej relacja z własnym ludem. Ryan Condal, showrunner Rodu smoka, został zapytany o tę dużą zmianę podczas konferencji prasowej. Jego odpowiedź jest dość wymowna.
Condal przyznał, że twórcy świadomie zdecydowali się na takie rozwiązanie. Jak zauważył, mieszkańcy Westeros mogli wcale nie potraktować słów Rhaenyry jako objawienia.
Targaryenowie cały czas mówią szalone rzeczy.
Następnie wyjaśnił, że książka wielokrotnie opisuje Rhaenyrę jako władczynię, która z czasem staje się coraz bardziej despotyczna i traci poparcie mieszkańców. Zdaniem Condala jej przemowa miała pokazać właśnie ten moment. Rhaenyra chwilę wcześniej doprowadziła do egzekucji przywódcy religijnego i swojego politycznego przeciwnika, a następnie stanęła przed tłumem i zaczęła przekonywać ludzi, że jest ich wybawicielką.
To nie jest w książce i nie ma tego w historii, ale jest dużo mowy o tym, jak Rhaenyra stała się bardzo despotyczna, stała się tyranem pod koniec i była bardzo niepopularna wśród ludzi.
Showrunner podkreślił również, że Targaryenowie mają tendencję do przedstawiania samych siebie jako wyjątkowych i przeznaczonych do wielkich rzeczy. Dla zwykłych mieszkańców Królewskiej Przystani przemowa Rhaenyry mogła więc brzmieć po prostu jak kolejna próba wywyższenia się władczyni.
Zmiana nie była przypadkowa. Twórcy chcieli za pomocą tej sceny wyraźnie zaznaczyć, że stosunek Rhaenyry do własnych poddanych uległ całkowitej zmianie. Condal określił finał jako moment „sejsmicznej zmiany” w relacji królowej z jej ludem. Jednocześnie scena miała zmienić również sposób, w jaki sam widz postrzega Rhaenyrę.
4. sezon Rodu smoka będzie finałem
Choć 3. sezon dopiero się zakończył, wiadomo już, że historia zmierza do wielkiego finału. Czwarty sezon Rodu smoka będzie jednocześnie ostatnim. Ryan Condal zapowiada jednak, że widzowie mogą spodziewać się jeszcze większej skali. W finałowej odsłonie mają pojawić się nowe postacie, smoki oraz lokacje.
Showrunner podkreśla, że zakończenie serialu będzie dla twórców wyjątkową okazją, ponieważ mogą samodzielnie zdecydować, w jaki sposób i w którym momencie doprowadzić historię do końca. Czy oznacza to kolejne duże odstępstwa od Ognia i krwi? Tego na razie nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne: Ród smoka już pokazał, że nie zamierza niewolniczo trzymać się książkowego pierwowzoru.
Serial powstał na podstawie książki George’a R.R. Martina Ogień i krew. Skupia się na wydarzeniach, które miały miejsce 200 lat przed tymi przedstawionymi w Grze o tron. Produkcja opowiada historię rodu Targaryenów i będzie składał się z czterech sezonów. W obsadzie 2. sezonu serialu znaleźli się między innymi Matt Smith, Emma D’Arcy, Olivia Cooke, Rhys Ifans, Steve Toussaint, Eve Best, Fabien Frankel, Matthew Needham, Sonoya Mizuno, Tom Glynn-Carney, Ewan Mitchell, Harry Collett, Bethany Antonia, Phoebe Campbell, Phia Saban i Jefferson Hall.
Premiera serialu przyciągnęła ponad 10 milionów widzów na różnych kanałach linearnej telewizji oraz na HBO Max w pierwszym dniu. To stanowi największy sukces w historii HBO. Na 80. ceremonii wręczenia Złotych Globów produkcja zdobyła nagrodę dla najlepszego serialu telewizyjnego w kategorii dramat. Emma D’Arcy była nominowana w kategorii najlepsza aktorka w serialu dramatycznym. Serial otrzymał także dziewięć nominacji do nagród Emmy. Zdobył też trzy nagrody British Academy Television Craft Awards.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.
Mel Gibson nie zamierza jeszcze odkładać na półkę jednej ze swoich najbardziej kultowych serii. Aktor i reżyser zdradził, jak może wyglądać Zabójcza broń 5, a także ujawnił, że wraz ze scenarzystą Richardem Wenkiem ukończył już scenariusz.