Poznajmy się od filmowej strony #6 – Angelika Borucka

Na wstępie Wam powiem, że nie jestem typowym kinomaniakiem. Rzadko oglądam blockbustery, podobały mi się Transformersy i nie oglądam romantycznych komedii. Czasem obejrzę coś z TOP list, czasem nadrobię coś z kultowych tytułów, ale generalnie staram się eksplorować niedoceniane lub nieodkryte tytuły. Przez 90% czasu oglądam horrory i thrillery, czasem tylko eksperymentuję z science-fiction czy dramatami… i już się boję. Te TOP 10 to filmy, które mogę oglądać w kółko, gdzie w kółko oznacza, że mogłoby to być nawet 3 razy w roku.

Jeśli chcecie zobaczyć listy faktycznie dobrych filmów, zerknijcie tutaj:

Poznajmy się od filmowej strony #5 – Bartosz Tomaszewski

Poznajmy się od filmowej strony #4 – Szymon Góraj

Poznajmy się od filmowej strony #3 – Krzysztof Wdowik

Poznajmy się od filmowej strony #2 – Dominik Dudek

Poznajmy się od filmowej strony #1 – Łukasz Kołakowski

Inni (2001), reż. Alejandro Amenábar

Inni to pierwszy horror, który obejrzałam. Miałam kilkanaście lat i zdecydowanie nie zrozumiałam tego filmu, ale to nic. Klimatyczna muzyka i Nicole Kidman wystarczyły, by film zapadł mi w pamięć na długie lata. Jest fascynujący. Straszny tak akurat na granicy, nie gore, nie oparty na scare-jumpach, ale przerażający fabularnie, tak wiecie, poważniej, doroślej, bez tanich sztuczek.

fot. kadr z filmu Inni

Snajper (2014), reż. Clint Eastwood

W 2011 roku zaczęłam się (przez gry) fascynować światem militariów. Konkretnie współczesną wojną, bo pierwsza czy druga wojna światowa nigdy nie należały do moich ulubionych tematów z historii. Więc czasy współczesne, książki w tym temacie. Zaczęło się niewinnie od Battlefield 3 opartego o grę, później przeszłam przez inne książki Andy’ego McNaba i dotarłam do Chrisa Kyle’a. Nawet aktualnie czytam książkę o szkoleniach snajperów. Gdy więc przyszła premiera filmu Snajper, wiedziałam, że muszę to obejrzeć i nie ze względu na Clinta Eastwooda. To jeden z pierwszych filmów, który trafił do mojej kolekcji płyt i nadal lubię do niego wracać. jest dobry. Mocny. Oczywiście jest też ta niefortunna lalka, ale Bradley Cooper i jego praca, by się upodobnić do Kyle’a są niesamowite.

fot. kadr z filmu Snajper

Asystent Wampira (2009), reż. Paul Weitz

Prawdopodobnie to film dla młodzieży, na podstawie serii książek dla młodzieży (nie całej serii, to zaledwie pierwsza z czterech trylogii), ale to nic. Mam trochę więcej niż naście lat, ale wciąż lubię mroczno-bajkowe historie. Asystent Wampira jest właśnie jedną z nich. Josh Hutcherson zanim jeszcze świat go poznał dzięki Igrzyskom Śmierci, John C. Reilly, Willem Defoe i Salma Hayek. Niezła obsada, jak na twór, o którym mało kto słyszał, prawda? Uwielbienie do tego filmu to oczywiście zasługa scenariusza i świetnej muzyki (to będzie łączyć większość dzieł z listy). Bardzo podoba mi się tutejsze przedstawienie wampirów, które są słodko-gorzkie i mają dość specyficzny zestaw umiejętności.

fot. materiały prasowe

V/H/S (2012), reż. Adam Wingard

V/H/S to seria stworzona przez Adama Wingarda i Simona Barretta i jest to jeden z najlepszych przykładów horrorowych antologii. (Ubóstwiam horrory-antologie i oglądam je na tony). To kawał dobrego horroru, gdzie historie przechodzą przez całe spektrum strachu — mamy dziwną kobietę-syrenę (która doczekała się swojego własnego filmu), mamy mordującą zjawę, trochę gry psychologicznej, no i segment The Sick Thing That Happened to Emily When She Was Younger, który jest fabularnie niesamowity. V/H/S to nie jest kino górnych lotów, ale co z tego? Skoro mam ochotę co najmniej raz w roku, kolejny raz oglądać te same historie.

fot, kadr z filmu V/H/S

Gość (2014), reż. Adam Wingard

Drugi film mojego ukochanego duetu (Wingard/Barrett). Za pierwszym podejściem do tego filmu oceniłam go na 7/10 i zostawiłam serduszko. Po jakimś czasie, niezbyt długim, zaczęłam idealizować sobie ten obraz w głowie, obejrzałam ponownie Blu-Ray i nie umiałam już wyrzucić tego filmu z głowy. Jest piękny. Świetna muzyka z lat ’80, dobrze wkomponowana, nie na siłę, brzmi… naturalnie i nie jest sentymentalnym zagraniem. Świetna gra aktorska, dobrze napisane postacie i kilka tych przepięknych scen, które mogłabym oglądać w kółko. Dan Stevens, w tle różowo-niebieskie światła i sztuczny dym. Pierwsze dźwięki piosenki AnnieAnthonio i to, jak nasz Gość podnosi wzrok. Nie ma piękniejszej sceny (która zawiera spoilery, ale to nic).

Redaktor działu technologie

Horrory? A co to?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?