Maska Fudo – recenzja komiksu

Tomasz Drozdowski, 7 maja 2026

Legenda o Szkarłatnych Obłokach to teatr z wieloma aktorami, ale jeden z nich szczególnie zapada w pamięć. U swoich początków Nobu Fudo był kimś zupełnie innym, dalekim od legendy wielkiego wojownika. Jego historia zaczyna się na samym dole hierarchii społecznej, u boku ukochanej siostrzyczki i fanatycznej matki. Nic nie wskazuje, by miał spełnić swe marzenie o losie samuraja i właśnie wtedy znajduje tajemniczą maskę…

Strona komiksu Maska Fudo

Shinnosuke należy do kasty Hinnin, grupy pozbawionej praw innych stanów i pogardzanej, zwłaszcza przez możnych. I to właśnie jeden z nich będzie przyczyną problemów chłopaka. W wyniku starcia w obronie swej siostry bohater okalecza bananowego dzieciaka, a fatalny splot wydarzeń popycha rodzeństwo w mrok. Jest jeszcze mamusia. Ostatnia kapłanka pewnego mrocznego Kami, który robi wszystko, by powrócić z zapomnienia. I tu pojawia się tytułowa maska. Jakoś w popkulturze bywa, że ten element miewa boskie konotacje i tak jest też tym razem. Maska daje Shinnosuke nie tylko anonimowość i siłę godną herosa, ale przede wszystkim wpędza na ścieżkę, na której mało jest heroizmu.

Saverio Tenuta gra tu klasycznym motywem drogi bohatera Campbella, czyniąc z historii Shinnosuke/Nobu Fudo jego mniej bohaterską wersję. Owszem, to historia od zera, ale co najwyżej antybohatera. Shinnosuke pogrąża się w swojej zemście, podążając dokładnie tam, gdzie chce tego Hiruko, Kami wyznawane przez jego matkę. Tenuta sięga tu po japoński folklor, lecz nie nadużywa go nadto. Podobnie jak w przypadku innych elementów kultury Japonii okresu Edo, czyni z niego element własnej wizji.

Strona komiksu Maska Fudo

A ta jest spektakularna. Świat Maski Fudo obfituje w okazje do przedstawienia niebywałych potyczek, bezlitosnej brutalności i świata nadprzyrodzonego, który skrycie ale silnie oddziałuje na umęczonych śmiertelników. Najczęściej po takim kulturowym koktajlu czuję się ciężko, jak po głośnym, ale pustym blockbusterze. Tenuta odnalazł jednak ścieżkę, którą prowadził odbiorcę tak, by ten nie wpadł w kulturową pustkę. Wykorzystanie historycznych faktów, jak obecność kasty Hinnin czy starcie cesarza i szoguna nie jest inwazyjne, a i sam autor wie, o czym pisze. Co, wierzcie mi, wcale nie zdarza się tak często, jakbyśmy sobie życzyli w zachodniej popkulturze.

Prace Tenuty to idealna synteza europejskiej szkoły z azjatyckim duchem. Maska Fudo to feudalna Japonia na magicznych sterydach. Kami pełnią tu istotną rolę, ale już ich wpływ na bohaterów jest ukazany subtelnie. Elementy fantasy są wyraźne, ale nie przykrywają wszystkiego. Autor pozwala sobie rozwinąć ludzką stronę swej opowieści – od niedoli Hinnin, poprzez przepełnioną widowiskowymi walkami drogę przemiany bohatera, aż po to, co nadprzyrodzone. Wszystko robi mocne wrażenie i trafi do fanów zarówno komiksu ze Starego Kontynentu, jak i mroczniejszego wcielenia mangi. Choć warto zaznaczyć, że warsztat Tenuty jest daleki od japońskiego.

Strona komiksu Maska Fudo

Maska Fudo to fantasy w orientalnym stylu, ze sporą dawką krwawej magii i sztuk walki. Tenuta unika typowego dla zachodnich twórców pseudo-japonizowania, które wszystko spłyca. Historia Nobu Fudo to opowieść przesiąknięta ponurą wizją bohaterstwa, w której protagonista nie tyle co idzie ścieżką przeznaczenia, a jest przez nią wciągany. Saverio Tenuta skrupulatnie tka każdy element kariery Shinnosuke, nie posiłkując się uproszczeniami i do końca potrafiąc w tym wszystkim zaskoczyć czytelnika. To nie odcinanie kuponów od Legendy o Szkarłatnych Obłokach, a opowieść o bohaterze, który zdecydowanie na nią zasłużył.


Okładka komiksu Maska Fudo

Tytuł oryginalny: La Masque de Fudo Volume 1 to 4
Scenariusz: Saverio Tenuta
Rysunki: Saverio Tenuta
Tłumaczenie: Jakub Syty
Wydawca: Lost In Time 2026
Liczba stron: 200
Ocena: 80/100  

 

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zdjęcie okładkowe wpisu: QUIZ: Rozpoznaj Pokemona!

QUIZ: Rozpoznaj Pokemona!

Myślisz, że znasz świat Pokémonów jak własną kieszeń? Potrafisz rozpoznać Pikachu, Charmandera czy Squirtle’a bez chwili zastanowienia? A co z mniej oczywistymi stworzeniami, które pojawiły się w kolejnych generacjach?

Mikołaj Lipkowski, 14 sierpnia 2026

moviesroom.pl

Jest Was już ponad 110.000! Obserwuj największy profil z ciekawostkami filmowymi. Zapraszają Tom Rewers i redakcja MR🎬