QUIZ: Rozpoznaj Pokemona!
Myślisz, że znasz świat Pokémonów jak własną kieszeń? Potrafisz rozpoznać Pikachu, Charmandera czy Squirtle’a bez chwili zastanowienia? A co z mniej oczywistymi stworzeniami, które pojawiły się w kolejnych generacjach?
Subtelność w reżyserii Christiana Vincenta to kino realizacyjnie skromne i kameralne, formą zbliżone raczej do produkcji telewizyjnych, aniżeli kinowych. Na szczęście twórcy potrafią skutecznie neutralizować wady, dzięki czemu seans daje dużo satysfakcji.
Z początku film ubiera szaty dramatu sądowego, który ma pokazywać mikrokosmos i kulisy pracy francuskiego wymiaru sprawiedliwości. Obserwujemy więc poczynania sędziego Michela Luciniego, któremu nawet grypa nie przeszkadza w przygotowaniu się do rozprawy. Ta zaś jest dosyć kontrowersyjna, gdyż dotyczy ojca dzieciobójcy. Krążymy z nim po zakamarkach gmachu sądowego, słuchamy zakulisowych ploteczek oraz stopniowo poznajemy kolejne sądowe ceremoniały – od wyboru przysięgłych przez przesłuchania świadków do wydania wyroku. W ten rytualny plan sędziego wkrada się zamęt, gdy jedną z wylosowanych przysięgłych okaże się dawna miłość sędziego. Michel podejmie również wysiłki, aby odnowić relację i odrodzić uczucie.

Film francuskiego reżysera nie zaskakuje i nie wyróżnia pozytywnie czy negatywnie formą lub fabułą. To kino, które jest mało efektowne i pozbawione fajerwerków technicznych. Akcja przedstawiona jest chronologicznie, przeważają długie sceny i nieruchoma kamera, a muzyka w postaci ballady Dreamers Claire Denamur ogranicza się do kilkuminutowego epizodu. Uszczuplona jest również liczba aktorów oraz lokacji (głównie gmach sądu, restauracja), co sprawia, że Subtelność równie dobrze mogłaby funkcjonować w formie teatru telewizji. Taka kameralność i pewien brak charakteru w wielu przypadkach byłaby wadą. Jednak dzięki tej dyskretności środków nie odciąga uwagi od zalet filmu, eksponując aktorstwo oraz dialogi. A te są w Subtelności pierwszorzędne. Rozmowy między bohaterami oraz sekwencje sądowe błyszczą inteligencją, płynnie przechodząc między powagą a delikatnym absurdem i humorem. Największymi gwiazdami filmu są Fabrice Luchini i Sidse Babett Knudsen, którzy z wielką gracją i naturalnością wcielają się w swoje postaci i słusznie zbierają filmowe laury za swoje kreacje. Z drugiej strony ich wątek oraz sprawa sądowa zabierają na tyle czasu ekranowego, że pozostali bohaterowie, szczególnie przysięgli, w historii nie mają dużej roli do odegrania oprócz potwierdzenia wielokulturowości współczesnej Francji.
Subtelność okazuje się więc być całkiem udanym mariażem dramatu sądowego i romansu, który próbuje dowodzić, iż zawsze warto złożyć wniosek o apelację w miłości. W związku z tematyką filmu produkcję uznać należy za szczególnie interesującą pozycję dla dojrzałych wiekowo oraz filmowo widzów.
Myślisz, że znasz świat Pokémonów jak własną kieszeń? Potrafisz rozpoznać Pikachu, Charmandera czy Squirtle’a bez chwili zastanowienia? A co z mniej oczywistymi stworzeniami, które pojawiły się w kolejnych generacjach?