Outlaws to grupa skrojona pod czytelnika zmęczonego ikonicznymi bohaterami z pierwszego rzędu. Jej webtoonowy skład to trio Red Hood/Artemis/Bizzaro, a Patrick R. Young zadbał w Red Hood. Outlaws tom 4 o to, by dynamika między nimi była wyrazista i pozwoliła im się rozwinąć. Posuwa się nawet do czynów, które dla wrażliwców będą okrutne. Zwłaszcza, jeśli ktoś lubi poczciwe postaci i familijne klimaty.

Strona komiksu Red Hood. Outlaws tom 4
Outlaws to grupa mająca za sobą na tyle mroczną przeszłość, że superbohaterska brać dość krzywo łypała na ich chęć nawrócenia się i działania w imię zasad. W poprzednich tomach Red Hood, Artemis i Bizzaro uczestniczyli w wydarzeniach będących sprawdzianem ich heroiczności, który nie dość, że oblali, to jeszcze okazał się symulacją. Nazwa Outlaws ponownie więc zyskała swe pierwotne znacznie i nici ze wspólnych akcji z Ligą Sprawiedliwości. O ile Red Hood i Artemis zajęci są innymi sprawami, tak Bizzaro pogrąża się w tęsknocie.

Strona komiksu Red Hood. Outlaws tom 4
Troje to już tłok. A zwłaszcza, gdy dwoje z nich jest parą. W Red Hood. Outlaws tom 4 boleśnie przekonuje się o tym Bizzaro, bo choć Jason i Artemis otwarcie go nie odrzucają, to wyraźna alienacja z powodu amorów pary daje mu wycisk większy niż Ostatni Syn Kryptona. Dodajmy do tego stratę nieistniejącej nigdy rodziny, jak najbardziej jednak realnej dla serducha bohatera. Young tworzy Bizzaro lepiej niż większość scenarzystów robiło przez lata jego chwiejnej obecności w DC. Z ponurej postaci wyrażającej się w skomplikowany sposób ewoluował w bohatera zdolnego do ludzkich, głębokich uczuć. Szkoda jedynie, że to seria niekanoniczna…
Właściwie jak na serię niebędąca flagowym projektem DC ani dziełem wielkiego scenarzysty, Red Hood. Outlaws świetnie radzi sobie z rozwojem bohaterów. Nie stają się oni lepsi w cukierkowy, poprawny sposób, pozostając jednostkami niejednoznacznie skomplikowanymi. Gdy jedni zadręczają się tym, co utracili, inni wzlatują ku niebu. Jason Todd, osobnik najbardziej ponury z całej ekipy, jest tu niemalże Nightwingiem nr. 2. Pozwala sobie nawet na spotkanie z robinowym poprzednikiem i to bez napiętej braterskiej atmosfery.

Strona komiksu Red Hood. Outlaws tom 4
Red Hood. Outlaws tom 4 to kolejny tom serii, która może nie skradła mi serca, ale też nie zapisała się w nim negatywnie jak na DC. Realia DC Webtoon nie pozwalają na wprowadzenie wątków z tej serii do głównego uniwersum i to pewna strata, bo oba światy na tym tylko by zyskały. Patrick R. Young i Nico Bascuńán stworzyli cykl miły dla czytelnika lekkich komiksów z herosami, wymagający minimalnej wiedzy kto jest kim i bardziej angażujący wątkami obyczajowymi niż akcją. Przed nami jeszcze piąty tom cyklu i liczę na przyzwoity finał tej dość sympatycznej serii.

Okładka komiksu Red Hood. Outlaws tom 4
Tytuł oryginalny: Red Hood: Outlaws vol.4
Scenariusz: Patrick R. Young
Rysunki: Nico Bascuńán
Tłumaczenie: Paulina Walenia
Wydawca: Egmont 2026
Liczba stron: 204
Ocena: 70/100
Tomasz Drozdowski
Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.