Sibylline – wspomnienia eskortki – recenzja komiksu

Piotr Pocztarek, 8 maja 2026

Coraz częściej w przestrzeni publicznej pojawia się pojęcie „sexworkingu”. Dawniej nazywało się to po prostu prostytucją, ale obecnie część osób świadczących usługi seksualne w zamian za pieniądze domaga się zmiany definicji, zniesienia zakazów i wzmożenia środków ochrony prawnej. I niezależnie od tego, po której stronie barykady stoicie w tej dyskusji, warto zapoznać się z wyrazistym głosem, jakim jest komiks Sibylline – wspomnienia eskortki autorstwa Sixtine Dano.

Raphaelle nie ma jeszcze nawet dwudziestu lat. Mieszka w Paryżu, studiuje architekturę i stara się utrzymać, chociaż nie jest to łatwe, a praca w barze z trudem wystarcza jej nawet na zakup materiałów niezbędnych do zaliczenia przedmiotów na wydziale. Wsparcie rodziców też ma raczej skromne. Innymi słowy – nasza bohaterka to młoda dziewczyna jakich wiele. Z jednej strony stara się cieszyć młodością i swoimi najlepszymi latami, z drugiej pierwsze życiowe problemy zaczynają ją mocno przygniatać.

Strona komiksu Sibylline – wspomnienia eskortki

Chociaż Raphaelle nie może narzekać na brak powodzenia u chłopaków, okazuje się, że miłość i stabilny związek to nie taka prosta sprawa. Szczególnie, że o zaangażowanych facetów w tym wieku nie jest łatwo. W końcu dziewczyna zaczyna interesować się aplikacjami randkowymi, aż w końcu natrafia na portal na „suggar daddies”, czyli bogatych, spełnionych facetów, którzy poszukują seksu z atrakcyjnymi młodymi dziewczynami w zamian za wsparcie finansowe.

Tak zaczyna się przygoda Raphaelle z prostytucją. Dziewczyna przyjmuje pseudonim Sibylline i coraz częściej spędza noce z klientami. Jednak nie kieruje nią wyuzdanie czy cyniczny materializm. Dano w Sibylline – wspomnienia eskortki portretuje raczej portret młodego pokolenia nie radzącego sobie z wejściem w dorosłość, emocjonalna pustką, kompleksami i brakiem poczucia własnej wartości, a sytuacja ekonomiczna jest tylko jednym z czynników. Brzmi dramatycznie? Być może, ale takie mamy czasy, że coraz więcej młodych osób ma tu problem. I warto o tym głośno mówić.

Strona komiksu Sibylline – wspomnienia eskortki

Debiut Sixtine Dano jest jednak przy tym opowieścią wyważoną i intymną, a nawet mimo wszystko dość ciepłą w swojej wymowie. Łatwo byłoby przypiąć Raphaelle łatkę głupiej kobietki lekkich obyczajów, podobnie jak łatwo byłoby popłynąć w kierunku zaspokojenia gustów gawiedzi pornograficznymi kawałkami. Nic takiego jednak nie ma miejsca. Bohaterka jest raczej naiwna, zagubiona, przytłoczona i czasem podejmuje po prostu nietrafione, pochopne decyzje. Nie oznacza to jednak, że jest zła, albo nie marzy o tym, żeby nie musieć tkwić w matni, w którą się wpakowała. Po prostu nie bardzo wie, jak z niej wyjść.

Album Sibylline – wspomnienia eskortki powstał w wyniku wysłuchania wspomnień sześciu dziewczyn świadczących usługi seksualne oraz mężczyzny, który z nich korzystały. I chociaż w posłowiu autorka jednoznacznie określa swój stosunek do tego zjawiska, to jednak w swoim dziele stara się nie moralizować ani nie potępiać, a jedynie pokazać szerszy kontekst społeczny prowadzący młodych i starszych do korzystania z benefitów obrania tej drogi. Winić można przecież wszystkie strony: jest podaż, jest popyt.

Strona komiksu Sibylline – wspomnienia eskortki

Sixtine Dano nie zdecydowała się tu może na wyrazistą puentę czy dramatyczne zwroty akcji – swoją historię opowiada raczej z dziennikarskim, reportażowym zacięciem – ale za to bardzo dobrze ją naszkicowała. Czarno-białe rysunki tuszem i węglem z jednej strony sugerują pewnego rodzaju minimalizm, z drugiej jednak są niezwykle czytelne, zrozumiałe i emanują subtelną, wysmakowaną erotyką. Jednocześnie historia jest podszyta ledwo wyczuwalnym smutkiem, jakby jej bohaterowie wiedzieli, że znajdują się nie tu, gdzie chcieliby być, a w zupełnie innym, obcym i niekoniecznie przychylnym miejscu.

Album Sibylline – wspomnienia eskortki został ciepło przyjęty we Francji i stał się laureatem kilku branżowych nagród – całkiem nieźle jak na debiut. Jego siłą jest to, że dość subtelnie opowiada o trudnym i delikatnym problemie, bo przecież wcale nie potrzebujemy gwałtów ani przemocy fizycznej, aby rozumieć niebezpieczeństwa i zagrożenia zanurzenia się w tym świecie. Może czasem zabrakło wyważenia w dywagacjach o złym patriarchacie i mężczyznach chcących sypnąć kasą by zatrzymać ulatującą młodość, ale i tak jest to bardzo silny debiut, którego autorkę warto mieć na swoich radarach.


Okładka komiksu Sibylline – Wspomnienia eskortki

Tytuł oryginalny: Sibylline, chroniques d’une escort girl
Scenariusz: Sixtine Dano
Rysunki: Sixtine Dano
Tłumaczenie: Ernest Kacperski
Wydawca: Egmont 2026
Liczba stron: 264
Ocena: 80/100  

Piotr Pocztarek
Piotr Pocztarek Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zdjęcie okładkowe wpisu: QUIZ: Rozpoznaj Pokemona!

QUIZ: Rozpoznaj Pokemona!

Myślisz, że znasz świat Pokémonów jak własną kieszeń? Potrafisz rozpoznać Pikachu, Charmandera czy Squirtle’a bez chwili zastanowienia? A co z mniej oczywistymi stworzeniami, które pojawiły się w kolejnych generacjach?

Mikołaj Lipkowski, 14 sierpnia 2026

moviesroom.pl

Jest Was już ponad 110.000! Obserwuj największy profil z ciekawostkami filmowymi. Zapraszają Tom Rewers i redakcja MR🎬