Hitman tom 2 – recenzja komiksu

O Hitmanie mogliście nie słyszeć, ale jeśli czytaliście moją recenzję poprzedniego tomu albo lata temu złapaliście za zeszyty wydawane przez chwilę przez wydawnictwo Mandragora, macie już pewien ogląd na to, kim jest Tommy Monaghan. Nasz (anty)bohater egzystuje gdzieś na obrzeżach świata DC, używając swojego uroku i dużej liczby spluw przeciwko różnej maści szumowinom. Oznacza to mniej więcej tyle, że na kartach komiksu możemy spodziewać się kilku gościnnych występów, ale nawet gdyby w Hitman tom 2 nie pojawiał się taki Green Lantern, album ten nie straciłby nic ze swojej przebojowości.

Gotham nie zmieniło swojego oblicza – to wciąż mroczne, brudne miasto, gdzie strzelaniny gangów są na porządku dziennym, a nieliczni prawi gliniarze próbują dać sobie radę w świecie tych skorumpowanych. W tym kotle działa Tommy Monaghan, płatny zabójca na zlecenie, obdarzony jednak supermocami – rentgenowskim wzrokiem i czytaniem w myślach.  Eliminuje tyko „tych złych”, co oczywiście nie do końca podoba się chociażby lokalnym superherosom. Sam Tommy często ląduje w centrum mniej lub bardziej (raczej bardziej) szalonej akcji – w otwierającej Hitman tom 2 historii ktoś próbuje go zwerbować, by osiągnąć tajemnicze cele. Zalatuje to trochę Chłopakami, ale trudno się dziwić. Dlaczego?

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/017_HM02.jpg

Strona komiksu Hitman tom 2

Za Hitman tom 2 odpowiada bowiem scenarzysta Garth Ennis, znany z bezkompromisowych, brutalnych i obrazoburczych, często szyderczych opowieści. Znaczek DC Comics oczywiście ma pewien wpływ na dobór zawartych tu treści, a sam Tommy to taki mniej ostry Constantine, ale trudno odmówić tej serii mocy. Możemy spodziewać się szalonej jazdy, kiedy Monaghan zmierzy się z Green Lanternem albo stawi czoło całej armii zwierząt zamienionych w… zombie. Jak widzicie, Hitman to hedonistyczne dzieło rozrywkowe, nastawione głównie na lekkie i przyjemne fabuły, nasycone akcją, ale i bardzo zabawnymi dialogami, w których scenarzysta się specjalizuje.

Łatwo sobie wyobrazić Steve’a Dillona jako rysownika serii, ale Hitman powstał za sprawą ołówka innego charakterystycznego artysty. John McCrea również świetnie odnajduje się w groteskowych, mało realistycznych, cartoonowych fabułach i czuć, że rysownik miał perwersyjną przyjemność z ilustrowania porąbanych pomysłów Ennisa. Mamy tu na przykład Spawacza Psów, który – jak nazwa wskazuje – potrafi przyspawać przeciwnikowi do twarzy martwego czworonoga. Truchło innego ssaka, tym razem kota, położone na reflektorze, służy natomiast Monaghanowi i spółce do wezwania Catwoman. Jest też chyba najbardziej pokręcony amatorski zespół superherosów, jaki widziało to medium. Rozumiecie skalę absurdu, prawda?

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/202_HM02.jpg

Strona komiksu Hitman tom 2

Hitman tom 2 wypada lepiej w przyziemnych tematach – kiedy Tommy walczy z gangsterami, albo rozwija relację z właśnie zwolnioną ze służby policjantką. Bo musicie wiedzieć, że Monaghan potrafi traktować kobiety niezwykle szarmancko, nawet jeśli bez wahania pociąga za spust. Najsłabiej wypada środkowa część komiksu – zdecydowanie przeciągnięta i dość chaotyczna potyczka z demonem z piekła rodem – Mawzirem, w której gościnny udział wziął skądinąd znany Demon Etrigan. Tommy ma z nimi na pieńku już od jakiegoś czasu, o czym wiecie, jeśli mieliście w rękach pierwszy tom.

http://alejakomiksu.com/gfx/plansze/325_HM02.jpg

Strona komiksu Hitman tom 2

Tommy’ego nie da się nie lubić, bo jak sam twierdzi, wraz z licencją na bycie płatnym zabójcą nie dostał instrukcji, żeby zachowywać się jak dupek. Byłby świetnym bohaterem filmu, a najlepiej serialu i mam nadzieję, że jego przygody kiedyś trafią chociaż na mały ekran. Póki co warto sięgnąć po komiks, bo chociaż opowieści o Hitmanie są bardzo nierówne – obok błyskotliwych, prześmiewczych i humorystycznych pojawiają się te nudne i zbyt przeładowane akcją – to całościowo album ten jawi się co najmniej dobrze. Jeśli spodobał się Wam tom pierwszy, nie będziecie zawiedzeni, a trzeci album zbierający przygody Tommy’ego Monaghana już za pasem – pojawi się za sprawą Egmontu z początkiem grudnia.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/438/638/438638/1594675029/800.jpg

Okładka komiksu Hitman tom 2

Tytuł oryginalny: Hitman vol. 2
Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: John McCrea
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawca: Egmont 2020
Liczba stron: 340
Ocena: 75/100

Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?