The Crown – czy książę Harry może wpłynąć na losy serialu?

W związku z niedawną premierą czwartego sezonu The Crown na platformie Netflix, w Internecie roi się od plotek na temat rodziny królewskiej. Okazuje się, że jedna z nich może być intrygująco prawdopodobna.

W najnowszym sezonie fabuła zmierza ku teraźniejszości. Śledzimy losy burzliwego małżeństwa księżnej Diany i księcia Karola oraz narodziny ich dzieci. Serial póki co ukazał księcia Williama i Harrego jako małych chłopców, ale nie wiemy, jak szybko historia rozwinie się w następnych częściach serii.

Zobacz również: The Crown – przedstawiciele Pałacu Buckingham krytykują 4. sezon

O księciu Harrym szczególnie głośno zrobiło się ze względu na jego przeprowadzkę z żoną do Stanów Zjednoczonych. Od tamtej pory powstaje mnóstwo plotek i domysłów na temat relacji panujących w rodzinie. Jedna z nich pochodzi od Angeli Levin, która w 2018 roku napisała biografię księcia Harrego. Miała ona okazję niejednokrotnie rozmawiać z byłym członkiem rodziny królewskiej.

W jednym z ostatnich wywiadów Levin przyznała, że rozmawiała z księciem o The Crown, kiedy serial miał zaledwie dwa sezony. Książę miał już wtedy wyrazić swoje niezadowolenie z tego, jak przedstawiane są losy królewskiego rodu. Przyznał, że on i jego rodzina obserwują produkcję i nie dopuszczą, by fabuła serialu zaczęła dotyczyć jego samego.

Jak dotąd rodzina królewska nie zatrzymała produkcji serialu. The Crown jest niezwykle popularne i mnóstwo osób śledzi losy bohaterów. Nie wiadomo, w jaki sposób książę Harry miałby powstrzymać twórców serialu przed tworzeniem dalszych części. Angela Levin twierdzi, że być może w obecnej sytuacji nie jest to już jego celem. Książę wraz z żoną jakiś czas temu podpisali umowę z Netflixem i według pisarki jest to nielojalne wobec rodziny. Harry czerpie korzyści finansowe ze współpracy z firmą, która ośmiesza jego matkę, ojca czy babcię.

Umowa między Windsorem i jego żoną a Netflixem dotyczy produkcji filmów dokumentalnych, fabularyzowanych dokumentów, programów dla dzieci czy seriali. Wartość kilkuletniej umowy nie jest znana, ale według nieoficjalnych doniesień wynosić ma niebagatelna 240 milionów dolarów.

Zobacz również: QUIZ: Czy rozpoznasz filmy świąteczne po kadrze?

Oczywiście są to tylko przemyślenia autorki biografii księcia, ale ciekawie będzie śledzić teraz losy serialu. Czy książę Harry ma wystarczająco dużo wpływów dzięki swojej umowie z Netflixem, by serial nie dotarł do lat, w których on i Meghan byliby na świeczniku? A może Harry będzie w stanie zmienić wydźwięk narracji tej słynnej produkcji?


Źródło: cinemablend.com / Ilustracja wprowadzenia: Instagram @kensingtonroyal

Studentka filologii polskiej oraz publikowania cyfrowego i sieciowego na UWr. Miłośniczka dobrego jedzenia i platform streamingowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?