Kevin Feige zapowiada wielki reset MCU. Avengers: Secret Wars otworzy zupełnie nowy rozdział
Wygląda na to, że Marvel Studios rzeczywiście szykuje największą zmianę w historii Kinowego Uniwersum Marvela.
Peter Safran zapewnia, że klęska Supergirl nie wpłynie na przyszłość studia. DC nadal będzie podążać wyznaczonym planem.
Najnowsza odsłona przygód Supergirl nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań. Film okazał się dużym rozczarowaniem, a jego wyniki finansowe są dalekie od satysfakcjonujących. Do tej pory produkcja zarobiła na całym świecie około 121 mln dolarów, co przy budżecie sięgającym 170 mln dolarów stawia ją w gronie największych finansowych niepowodzeń 2026 roku.
Równie słabo prezentuje się odbiór filmu. Choć wielu widzów ocenia go całkiem dobrze, recenzenci są znacznie bardziej krytyczni. Świadczy o tym między innymi wynik 53% pozytywnych recenzji od krytyków w serwisie Rotten Tomatoes. Na IMDb produkcja również nie zachwyca, osiągając średnią ocenę na poziomie 6,1/10.
Współszef DC Studios, Peter Safran, w najnowszym wywiadzie dla magazynu Entertainment Weekly ujawnił, że wszyscy w firmie dobrze zdają sobie sprawę z porażki Supergirl, ale nie będzie to miało wpływu na dalsze plany. Studio ma bowiem dziesięcioletnią strategię budowy nowego filmowego uniwersum DC.
Jak mogliście zauważyć w ostatnich tygodniach, nie wszystko będzie sukcesem. Nie oceniamy jednak powodzenia naszego dziesięcioletniego planu na podstawie pojedynczego projektu. Choć Supergirl nie spełniła naszych oczekiwań finansowych, jest tylko jednym elementem znacznie szerszej, długoterminowej strategii DC Studios.
Film skupia się na Karze Zor-El (Supergirl), która po ataku bezwzględnego wroga na ukochanego psa wyrusza w pełną niebezpieczeństw międzygwiezdną podróż, kierowana pragnieniem zemsty i sprawiedliwości. Niechętnie łączy siły z niespodziewanym towarzyszem, a ich wyprawa prowadzi przez odległe światy, gdzie Kara musi zmierzyć się nie tylko z potężnym przeciwnikiem, ale także z własnym gniewem i poczuciem straty.
Film bazuje na bardzo cenionej miniserii komiksowej Supergirl: Woman of Tomorrow autorstwa Toma Kinga i ilustratorki Bilquis Evely, wydanej w 2021–2022 roku, która wyróżniała się mroczniejszym podejściem do postaci Kara Zor-El niż wcześniejsze odsłony tej bohaterki. Scenariusz do filmu napisała Ana Nogueira. Reżyserią filmu zajął się Craig Gillespie, znany z takich tytułów jak I, Tonya czy Cruella.
W tytułową rolę Supergirl wcieliła się Milly Alcock, aktorka znana z serialu Ród smoka. Obok niej w obsadzie znaleźli się m.in. Matthias Schoenaerts jako Krem of the Yellow Hills, Eve Ridley jako Ruthye Marye Knoll, David Krumholtz jako Zor-El (ojciec Kary), Emily Beecham jako Alura In-Ze (matka), a także Jason Momoa jako kultowy łowca nagród Lobo.
Źródło: comicbookmovie.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Supergirl
Wygląda na to, że Marvel Studios rzeczywiście szykuje największą zmianę w historii Kinowego Uniwersum Marvela.