Strona główna » Newsy » Filmy » Fani horroru sięgają do portfeli! Behind the Mask II z ogromnym wsparciem – sequel kultowego slashera już pewny?
Fani horroru sięgają do portfeli! Behind the Mask II z ogromnym wsparciem – sequel kultowego slashera już pewny?
Mikołaj Lipkowski,
6 maja 2026
Ćwierć miliona dolarów i licznik dalej rośnie. Behind the Mask II: The Return of Leslie Vernon nie tylko wraca po latach, ale robi to z potężnym wsparciem fanów, które pokazuje, jak bardzo ten tytuł był potrzebny.
Po długim okresie niepewności wszystko wskazuje na to, że kontynuacja kultowego Behind the Mask: The Rise of Leslie Vernon w końcu nabiera realnych kształtów. Twórcy oficjalnie ruszyli z produkcją sequela zatytułowanego Behind the Mask II: The Return of Leslie Vernon, a reakcja fanów przeszła najśmielsze oczekiwania. Projekt, który przez lata pozostawał w sferze co by było gdyby, dziś jest już konkretem – i to takim, który ma solidne fundamenty finansowe jeszcze przed rozpoczęciem właściwych zdjęć.
Kickstarter eksploduje! Behind the Mask powraca
Największym zaskoczeniem jest tempo, w jakim kampania crowdfundingowa zdobywa środki. Z wynikiem przekraczającym 250 tysięcy dolarów i ponad dwoma tygodniami do końca zbiórki, sequel może liczyć na budżet znacznie większy, niż pierwotnie zakładano. To nie tylko wsparcie finansowe – to wyraźny sygnał, że społeczność fanów przez dwie dekady nie zapomniała o Leslie Vernonie. Wręcz przeciwnie, apetyt na jego powrót wydaje się większy niż kiedykolwiek.
Choć film powstanie niezależnie od wyniku zbiórki, dodatkowe środki pozwolą twórcom znacząco rozwinąć projekt. Mowa o większej skali produkcji, bardziej dopracowanych efektach i szerszej promocji. Co ciekawe, kampania nie tylko zbiera fundusze, ale też buduje społeczność wokół filmu jeszcze przed jego premierą. Fani mają realny wpływ na to, jak ambitny stanie się ten projekt.
Oryginalny film zyskał status kultowego dzięki nietypowemu podejściu do gatunku – łącząc slasher z mockumentem i dekonstrukcją horrorowych schematów. To właśnie ta świeżość sprawiła, że tytuł przetrwał próbę czasu. Teraz wszystko wskazuje na to, że sequel spróbuje pójść o krok dalej – zachowując ducha oryginału, ale jednocześnie dostosowując się do współczesnych realiów horroru.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.
Eva Green doznała kontuzji podczas pracy nad trzecim sezonem serialu Wednesday. Aktorka została przewieziona do szpitala, a produkcja miała zostać tymczasowo wstrzymana. Obecnie gwiazda wraca do zdrowia, a Netflix potwierdził, że doszło do urazu na planie.