QUIZ: Rozpoznaj Pokemona!
Myślisz, że znasz świat Pokémonów jak własną kieszeń? Potrafisz rozpoznać Pikachu, Charmandera czy Squirtle’a bez chwili zastanowienia? A co z mniej oczywistymi stworzeniami, które pojawiły się w kolejnych generacjach?
Viralowy fragment z nowego widowiska Marvela – Punisher: Ostatnie starcie – wywołał burzę w sieci. Widzowie są przekonani, że do Disney+ trafiło ujęcie z niedokończonymi efektami specjalnymi.
Punisher: Ostatnie starcie zebrał bardzo dobre recenzje od fanów i krytyków, ale jedna scena błyskawicznie stała się internetowym memem. Chodzi o moment, w którym Frank Castle spada z dachu budynku – według wielu widzów wygląda to tak, jakby Marvel Studios wypuściło do streamingu nieukończoną wersję efektów specjalnych. Krótki fragment momentalnie zaczął krążyć w mediach społecznościowych, a internauci porównują go nawet do przerywników filmowych z gier z ery PlayStation 3.
Najwięcej komentarzy dotyczy nienaturalnego wyglądu twarzy Jona Bernthala podczas ujęcia spadania. Widzowie zwracają uwagę na dziwną płynność ruchu, cyfrowy wygląd postaci i efekt przypominający tzw. uncanny valley. W sieci szybko pojawiły się teorie sugerujące, że Marvel mógł przypadkowo pozostawić w finalnej wersji serialu niedopracowane efekty CGI w Punisher: Ostatnie starcie.
Choć wielu fanów krytykuje jakość efektów, część widzów uważa, że problem dotyczy raczej niedopracowanego compositingu i animacji cyfrowej twarzy niż całego ujęcia. W Internecie pojawiły się już spekulacje, że Marvel Studios może w przyszłości zaktualizować scenę na Disney+, podobnie jak zdarzało się to wcześniej przy innych produkcjach platform streamingowych.
Jak się jednak okazuje, sytuacja wygląda nieco inaczej. Według informacji ujawnionych przez The Hollywood Reporter scena została w większości nagrana praktycznie na planie. Jon Bernthal miał samodzielnie wykonać początkową część skoku, natomiast za końcowy fragment odpowiadał kaskader. Efekty specjalne wykorzystano głównie do cyfrowego podmienienia twarzy dublera na twarz aktora. I właśnie ten element najprawdopodobniej sprawił, że scena wygląda dla części widzów tak nienaturalnie.
A key shot in ‘THE PUNISHER: ONE LAST KILL’ that fans have mocked for being unfinished VFX was mostly an in-camera shot.
The only VFX used in the shot was to swap out the stuntman’s face for Bernthal’s
(Source: https://t.co/gixriajLOz) pic.twitter.com/gsxFSSvGbT
— DiscussingFilm (@DiscussingFilm) May 13, 2026
Choć nowa produkcja nie zawiera sceny po napisach, fani nie będą musieli długo czekać na kolejny występ Franka Castle’a. Marvel potwierdził już, że Punisher pojawi się również w nadchodzącym filmie Spider-Man: Całkiem nowy dzień, którego premiera planowana jest na lipiec. Wszystko wskazuje więc na to, że studio ma wobec tej postaci znacznie większe plany niż tylko jednorazowy powrót na Disney+.
Źródło: comicbookmovie.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Myślisz, że znasz świat Pokémonów jak własną kieszeń? Potrafisz rozpoznać Pikachu, Charmandera czy Squirtle’a bez chwili zastanowienia? A co z mniej oczywistymi stworzeniami, które pojawiły się w kolejnych generacjach?