Kevin Feige zapowiada wielki reset MCU. Avengers: Secret Wars otworzy zupełnie nowy rozdział
Wygląda na to, że Marvel Studios rzeczywiście szykuje największą zmianę w historii Kinowego Uniwersum Marvela.
Po latach spekulacji Paramount wreszcie rusza z kontynuacją Szybkiego jak błyskawica. Tom Cruise ponownie wcieli się w Cole’a Trickle’a, a za kamerą ma stanąć Jonathan Levine. Wszystko wskazuje na to, że będzie to kolejny wielki projekt gwiazdora po sukcesie Top Gun: Maverick.
Tom Cruise nie zamierza zwalniać tempa. Po ogromnym sukcesie Top Gun: Maverick, premierze Mission: Impossible – The Final Reckoning oraz rekordowym otwarciu Odysei Christophera Nolana aktor szykuje powrót do kolejnej kultowej roli ze swojej filmografii. Według najnowszych informacji Paramount intensywnie pracuje nad kontynuacją filmu Szybki jak błyskawica. Produkcja ma być jednym z kolejnych dużych przedsięwzięć Cruise’a, a studio znalazło już reżysera, który ma poprowadzić projekt.
Jak podają zagraniczne media, Jonathan Levine prowadzi zaawansowane rozmowy z Paramount Pictures dotyczące objęcia stanowiska reżysera filmu. Choć umowa nie została jeszcze sfinalizowana, studio pokłada w twórcy duże nadzieje. To efekt bardzo pozytywnych reakcji na jego najnowszy film sportowy Mr. Irrelevant, który podczas pokazów testowych miał zbierać wyjątkowo dobre opinie. Levine ma na koncie produkcje reprezentujące wiele różnych gatunków. Wyreżyserował między innymi horror Wszyscy kochają Mandy Lane, komediodramat 50/50, romantyczny film o zombie Wiecznie żywy, a także komedie Noc przed i Long Shot.
Nie ulega wątpliwości, że największą atrakcją projektu będzie powrót Toma Cruise’a do roli Cole’a Trickle’a. W oryginalnym filmie z 1990 roku aktor wcielił się w utalentowanego kierowcę NASCAR, który rywalizował na torach wyścigowych, walczył o zwycięstwa i próbował odnaleźć równowagę między karierą a życiem prywatnym. Za produkcję sequela odpowiada również Jerry Bruckheimer, producent pierwszej części i wieloletni współpracownik Cruise’a przy serii Top Gun.
Szczegóły historii są na razie pilnie strzeżone. Wiadomo jedynie, że scenariusz przygotował Will Staples, autor związany wcześniej z marką Call of Duty oraz współscenarzysta filmu Bez skrupułów Toma Clancy’ego z Michaelem B. Jordanem. Nie wiadomo jeszcze, czy kontynuacja pokaże Cole’a Trickle’a jako doświadczonego weterana, który będzie szkolił młodego kierowcę, czy twórcy zdecydują się na zupełnie inny kierunek fabularny.
Dwaj kierowcy wyścigowi – ambitny ryzykant Cole i doświadczony gwiazdor Rowdy – zaciekle ze sobą rywalizują. Ich zmagania kończą się wypadkiem, po którym obaj trafiają do szpitala. Kiedy Rowdy dowiaduje się, że nie będzie mógł wrócić na tor, postanawia wesprzeć Cole’a swoim doświadczeniem. Tymczasem Cole chce kontynuować karierę, by zrealizować marzenie i zaimponować poznanej w szpitalu lekarce Claire. Wkrótce młody kierowca staje do decydującego pojedynku.
Źródło: hollywoodreporter.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Wygląda na to, że Marvel Studios rzeczywiście szykuje największą zmianę w historii Kinowego Uniwersum Marvela.