Strona główna » Newsy » Filmy » Diabeł ubiera się u Prady 2 podpadł azjatyckim widzom. Film ma powielać stereotypy i rasistowsko ukazywać jedną z postaci. Będzie bojkot?
Diabeł ubiera się u Prady 2 podpadł azjatyckim widzom. Film ma powielać stereotypy i rasistowsko ukazywać jedną z postaci. Będzie bojkot?
Konrad Stawiński,
22 kwietnia 2026
Diabeł ubiera się u Prady 2 podpadł azjatyckim widzom. Z powodu jednej sceny mieszkańcy Dalekiego Wschodu krytykują sequel i nawołują do bojkotu jednego z najbardziej oczekiwanych filmów roku. Padają zarzuty o rasizm i powielanie szkodliwych stereotypów.
Diabeł ubiera się u Prady zawsze musiał mierzyć się z oskarżeniami o powielanie stereotypów i przez wielu uważany jest dziś za film, który “źle się zestarzał”. Pierwszej części zarzucano m.in. normalizowanie toksycznych zachowań w pracy, powierzchowne i płytkie ukazanie branży modowej, seksizm czy body shaming. Wygląda na to, że kontynuacja również nie uniknie krytyki.
Diabeł ubiera się u Prady 2 powiela rasizm i stereotypy wobec Chińczyków?
Chińskie portale informują o fali oburzenia w rodzimych mediach społecznościowych, która nastąpiła po negatywnym odbiorze jednej ze scen promujących film Diabeł ubiera się u Prady 2. Zamieszczony w sieci przez 20th Century Fox fragment przedstawia w założeniu komediową scenę, w której Andrea Sachs (w tej roli Anne Hathaway) poznaje swoją sekretarkę Jin Chao (grana przez chińsko-amerykańską aktorkę Helen J. Shen). Nie do śmiechu jest jednak azjatyckim internautom, których oburzyło imię, wygląd i zachowanie postaci. Ich zdaniem to niedopuszczalna i obraźliwa stereotypizacja oraz rasizm.
O co chodzi? Otóż internauci w social mediach argumentują, że użyte w filmie imię postaci – Jin Chao – brzmi podobnie do „Ching Chong” (w Polsce funkcjonuje w formie “cing ciang ciong”), czyli terminu który w języku potocznym funkcjonuje jako szydercza imitacja brzmienia języków azjatyckich i historycznie używanego w społeczeństwach zachodnich od XIX wieku do wyśmiewania chińskich robotników.
Z krytyką spotkała się również kreacja asystentki Andrei, która została uznana za karykaturalną i stereotypową. Zwrócono uwagę, że powiela ona zachodnie poglądy, iż nawet wykształceni Azjaci są nieśmiali społecznie i cechuje ich przesadne zachowanie oraz mimika. Nie podoba się również to, że bohaterka jest niskiego wzrostu, ma kiepskie uczesanie, a nosząc okulary oraz koszulę i spódnicę w kratę przedstawiana jest jako typowa “brzydula”, kujon oraz osoba pozbawiona poczucia stylu, co sugeruje, że w przeciwieństwie do reszty postaci nie pasuje do świata branży modowej.
Podobne głosy od mieszkańców innych azjatyckich państw zaczynają pojawiać się również w zachodnich serwisach społecznościowych. Na X (dawny Twitter) spore zasięgi zyskały m.in. wpisy japońskich internautów, którzy zwracają uwagę na stereotypowe przedstawienie azjatyckiej postaci i nawołują do bojkotu sequela Diabeł ubiera się u Prady.
azjatycki (chiński)
imię: Chin-chon
okulary, zgryźliwy kujon
nawet jeśli ukończył świetną szkołę, to i tak obciachowy
Stereotypowy rasizm wali prosto z mostu w 2026 roku, aż mnie trzęsie. Ta scena w zapowiedzi jest po to, żeby było „śmiesznie”?
W „Diabeł ubiera się u Prady 2” nadali Chince imię Qingchong, obsadzili aktorkę, która jak zwykle odzwierciedla stereotypy Azjatów wymyślone przez białych (okulary, niski wzrost, kiepska figura), i wybuchł skandal!
Diabeł ubiera się u Prady 2, wyczekiwana kontynuacja hitu z 2006 roku, trafi do polskich kin 1 maja 2026 roku. W sequelu do swoich ról powrócą m.in. Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Blunt czy Stanley Tucci.
Ujawniono nowe postacie 3. sezonu! Eddie Marsan jako Thrain, Andrew Richardson jako Anárion oraz Adam Young jako Marnûkh dołączają do wcześniej ogłoszonych: Jamiego Campbella Bowera w roli Celeborna i Zubina Varli jako Khamûla ze Wschodu. Simon Pegg użyczy głosu Balrogowi.