G.I. Joe tom 3: Wojna z Drednokami – recenzja komiksu

Tomasz Drozdowski, 31 lipca 2026

Ostatnio Energon Universe przemawia do mnie o wiele bardziej niż spora część tytułów Marvela i DC. Tytuły na nie się składające mają co prawda równie legendarne dziedzictwo, ale w tym wcieleniu wszystko jest świeże, bez kalania klasyki. G.I. Joe tom 3: Wojna z Dreadnokami to akcja na oldschoolowych fundamentach, otwierająca nowe furtki do dalszego rozwoju tego świata.

Strona komiksu G.I. Joe tom 3: Wojna z Drednokami

Gdzieś na peryferiach USA wykryto pokaźne złoże energonu. Po taki skarb ruszają zarówno siły Kobry, jak i oddziału Duke’a. Starcie jest na pierwszy rzut oka nieuniknione, ale sprawa się komplikuje. Na arenę wkraczają Dreadnoki, banda rodem z Mad Maxa, pokazująca, że nawet Dowódca Kobry i Duke mogą stać się zwierzyną łowną. Joshua Williamson zabiera nas w wir akcji, za której kulisami dzieją się równie interesujące rzeczy.

Jeśli miałbym skrótowo opisać tytuły wydawane u nas w ramach Energon Universe to Transformers byłyby nieco melancholijną opowieścią o niekończącej się wojnie, a Void Rivals space operą ze społecznym komentarzem. G.I. Joe z kolei to czysta, VHS-owa dynamika, ale odświeżona bez szkód dla rdzenia historii. Nie dostajemy tu rebootowanych wersji dobrze znanych postaci, które przypominają siebie jedynie z nazwy. Pewien lifting się pojawia, ale wyłączenie dla lepszej czytelności dla czytelnika niezanurzonego w lore świata Hasbro.

Strona komiksu G.I. Joe tom 3: Wojna z Drednokami

G.I. Joe to akcja, ale też intryga. Za kulisami całego zamieszania rozgrywają się wręcz sceniczne zdrady. Sojusz Dowódcy Kobry z Destro chwieje się w posadach i opiera już jedynie na pozorachI w ekipie Duke’a pojawiają się pierwsze pęknięcia. Williamson sprawnie wpisuje te wątki w soczystą dynamikę, solidnie ją fundamentując i obiecując jeszcze więcej niespodziewanego w przyszłości.

Tom Reilly i Marco Fodera przenoszą nas na pustynne peryferie, gdzie dobrze czuć mogą się jedynie tacy degeneraci jak Dreadnoki. Ich estetyka wręcz idealnie wpisuje się w pościgowe klimaty. Trzeci tom G.I. Joe zawiera największe stężenie wielkokalibrowej akcji karabinowej i fani klasyków kina akcji powinni być zachwyceni. Jednocześnie nie brakuje tu tego nieco kiczowatego posmaku świata Hasbro, który w moim sercu wzbudza wyłącznie dziecięcą nostalgię.

Strona komiksu G.I. Joe tom 3: Wojna z Drednokami

G.I. Joe tom 3: Wojna z Dreadnokami to komiks czystej, nieskazitelnej akcji, w którym Williamson, uwolniony od trykociarskiej poprawności, pokazuje co potrafi. Dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem od początku. Wybuchy, wystrzały, pozytywnie przeszarżowanych bohaterów i zwroty akcji godne dawnego kina. Energon Universe pięknie i różnorodnie nam się rozrasta, a ostatnie wieści zza oceanu o otwarciu kolejnej fazy tego wszechświata mogą tylko cieszyć.


Okładka komiksu G.I. Joe tom 3: Wojna z Drednokami

Tytuł oryginalny: G.I. Joe Vol.3: Dreadnok War
Scenariusz: Joshua Williamson
Rysunki:  Tom Reilly, Marco Fodera
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Nagle Comics 2026
Liczba stron: 160
Ocena: 75/100  

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

moviesroom.pl

Jest Was już ponad 110.000! Obserwuj największy profil z ciekawostkami filmowymi. Zapraszają Tom Rewers i redakcja MR🎬