Prawdopodobnie wszyscy spodziewali się, że nowa odsłona Spider-Mana rozbije bank. Początkowe analizy mówiły, że Całkiem nowy dzień w weekend otwarcia w samych Stanach Zjednoczonych może zarobić od 228 do 250 mln dolarów. Liczby te niedawno uległy jednak zmianie. Teraz mówi się, że będzie to najprawdopodobniej ponad 345 mln dolarów. Sprzedaż z pokazów przedpremierowych zdają się potwierdzać te przewidywania.
Spider-Man bije rekordy sprzedaży
W Stanach Zjednoczonych odbyły się już pokazy premierowe Spider-Mana 4, które przewyższyły oczekiwania wszystkich. Według źródeł magazynu DeadlineCałkiem nowy dzień na samych przedpremierowych pokazach zarobił około 72 mln dolarów. The Hollywood Reporter również przywołuje tą samą kwotę. Jeśli faktycznie jest to prawda, Spider-Man 4 może osiągnąć najwyższy wynik z pokazów przedpremierowych w historii kina. Rekord ten należy obecnie do filmu Avengers: Koniec gry (60 mln dolarów).
Wszystko co powinniście wiedzieć przed seansem
Film otwiera zupełnie nowy rozdział w życiu Petera Parkera i Spider-Mana. Peter jest teraz dorosłym mężczyzną żyjącym samotnie, od czasu gdy z własnej woli wymazał się z życia i pamięci tych, których kochał. Walcząc z przestępczością w Nowym Jorku, który nie zna już jego imienia, w pełni poświęcił się ochronie miasta. Gdy rosnące wymagania zaczynają go przytłaczać, presja wywołuje zaskakującą fizyczną przemianę, która zagraża jego istnieniu, podczas gdy nowy, niepokojący schemat zbrodni prowadzi do pojawienia się jednego z najpotężniejszych przeciwników, z jakimi kiedykolwiek się zmierzył.
Reżyserią zajmie się Destin Daniel Cretton, znany z Shang‑Chi i legenda dziesięciu pierścieni, a za scenariusz ponownie odpowiada duet Chris McKenna i Erik Sommers.
W roli głównej ponownie zobaczymy Toma Hollanda, a u jego boku ponownie pojawi się Zendaya jako MJ oraz Jacob Batalon jako Ned Leeds. Obsada wzbogaci się o nowe twarze. Wśród nich szczególnie intryguje Sadie Sink, znana z serialu Stranger Things, której rola na razie owiana jest tajemnicą. W filmie wystąpi także Jon Bernthal, czyli wszystkim dobrze znany Punisher, Mark Ruffalo jako Bruce Banner oraz Michael Mando jako Scorpion. W nieujawnionych jeszcze rolach zobaczymy także Lize Colón‑Zayas i Tramell Tillmana.
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.
Jest i będzie tylko jeden Blade? Klątwa Wesleya Snipesa z Deadpool & Wolverine najwidoczniej nie została jeszcze zdjęta. Mahershala Ali potwierdził, że nie zagra Erica Brooksa/Blade’a, a zapowiedziany reboot został skasowany.