Avengers tom 13: Zebrani – recenzja komiksu

Tomasz Drozdowski, 29 lipca 2026

I nadszedł ten moment, gdy run Avengers Jasona Aarona dobiega końca i nie mógł on osiągnąć mety skromnie. Scenarzysta bowiem, gdy tylko dostał w ręce serię z Mścicielami, natychmiast skoczył na głęboką wodę. Czasem wychodziło mu to naprawdę nieźle, a czasem czuło się chaos jak w jakimś DC Comics. I taki jest też spektakularny finał w Avengers tom 13: Zebrani.

Strona komiksu Avengers tom 13: Zebrani

Zazwyczaj w tym miejscu staram się streścić jedynie zalążki fabuły danego dzieła. Skala komiksu Aarona skłania mnie jednak ku skrajnemu streszczeniu. Mistrzowie Zła robią zło w kolejnych światach, zmuszając oryginalnych Avengers i ich prehistoryczną wersję do zjednoczenia sił. Nie zniknął jednak Mephisto, który stara się obalić monumentalną Wieżę Avengers. Diabeł nie będzie miał łatwo, bo przebywa w niej niejaki Avenger Prime. Najbardziej avengerowy Avenger, którego tożsamość może się z kimś kojarzyć…

Dlaczego na początku wspomniałem o DC? Multiwersalny styl opowieści i ogrom postaci mimo wszystko bardziej kojarzy mi się ze światem Supermana i Batmana niż z Domem Pomysłów. I jeśli czytaliście Batman Metal i wszystko, co od tego czasu działo się u konkurencji Marvela, to Avengers tom 13: Zebrani jest właśnie taką opowieścią. Są tabuny herosów, ostateczni przeciwnicy, ogromna skala wydarzeń i kilka podniosłych momentów. Słowem to historia będąca eventem bez mówienia, że to event. Z tym że Aaron dopina wszystkie wątki, nie pozwalając sobie na zamiatanie niewygodnych kwestii pod dywan, jak to bywa w sporej ilości crossoverów.

Strona komiksu Avengers tom 13: Zebrani

Bardziej cenię klimatyczną, przemyślaną narrację niż bitewny zgiełk, ale i tak jestem pod wrażeniem płynności historii Aarona. Wprawdzie to po prostu sekwencje kolejnych bitew, ale spięcie ich ze sobą i powiązanie z dziedzictwem Mścicieli zasługuje na ukłon. Aaron, choć szedł drogą blockbusterową, dał swoim pomysłom duszę. Avengers to pierwsza superbohaterska grupa Marvela. Na wskroś heroiczna i kierowana do zadań najcięższej wagi. Musi być więc niepowstrzymana, niepokonana i zjednoczona. I to ostatnie pozwala autorowi na kilka wątków osobistych, niemal niedostrzegalnych w całej tej akcji, ale pełniących funkcję wisienki na torcie. Niezwykle słodkim i pokazowym torcie.

Wizualnie jest jak w każdej bijatyce herosów o tej skali. Zewsząd wyłażą ludzie w trykotach, pole walki przeczy logice i w kadrach po prostu ma się dziać. Rysownicy jak Bryan Hitch czy Aaron Kuder radzą sobie z tym bez trudu, w efekcie dając nam widowisko godne wizji Jasona Aarona, ale jest jeden zgrzyt. Avenger Prime przez dłuższy czas ukrywa swą tożsamość, ale każdy, kto ma odrobinę wyobraźni i zna seriale MCU choćby przelotnie, domyśli się tożsamości kim on jest. Odpowiedź nie szokuje, ale jest sprytnie powiązana z dziedzictwem Avengers.

Strona komiksu Avengers tom 13: Zebrani

Avengers tom 13: Zebrani to idealne zakończenie rządów Jasona Aarona. Autor pozwolił sobie na ogromną swobodę, wrzucając do opowieści hurtową ilość postaci i choć miejscami cały ten kram niebezpiecznie się chwiał, to udało mu się zrealizować wizję do końca. A czy była dobra? To zależy od tego, jakimi odbiorcami jesteście. Seria Avengers zawsze miała robić wrażenie i tym razem zrobiła je w zwielokrotniony sposób i z szacunkiem dla historii grupy. Dla mnie to udane, godne i dające rozrywkę zakończenie obfitego w wydarzenia okresu w historii Mścicieli. Kolejne spotkanie z Aaronem już u konkurencji w Absolute Superman, a z Mścicielami spotkamy się pod wodzą Jeda MacKaya, któremu ciężko będzie przebić rozmachem poprzednika.


Okładka komiksu Avengers tom 13: Zebrani

Tytuł oryginalny: Avengers Assemble
Scenariusz: Jason Aaron
Rysunki: Javier Garrón, Aaron Kuder, Jim Towe, Bryan Hitch, Ivan Fiorelli
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawca: Egmont 2026
Liczba stron: 288
Ocena: 75/100  

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

moviesroom.pl

Jest Was już ponad 110.000! Obserwuj największy profil z ciekawostkami filmowymi. Zapraszają Tom Rewers i redakcja MR🎬