Informacja o plikach cookies

Nasz portal korzysta z plików cookies. Pozostając na Movies Room wyrażasz zgodę na korzystanie z tych plików i podobnych technologii. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook
Wielki mur moviesroom 1135x200

Zastanówmy się, ilu jest gości w Hollywood, którzy po wypuszczeniu zaledwie jednego filmu jakiejś serii, mogą mówić o jego sequelu takie rzeczy, jak James Gunn o kontynuacji Strażników Galaktyki. Niby każdy, jednak tylko garstka nie narazi się na śmieszność i na opinie, że największe widowisko czy największy efekt wizualny w historii będą tylko pustymi frazesami. Wraz z tokiem kampanii promocyjnej najnowszego hitu MCU Gunn popadał w coraz większy samozachwyt, a my wszyscy dalej mu wierzyliśmy. Wszystko z prostej przyczyny. Ten człowiek jest w swoim filmie i bohaterach zakochany do szaleństwa. A my po seansie dwójki wcale mu się nie dziwimy, bo podzielamy jego uczucie. I to nie z perspektywy ojca całego przedsięwzięcia, a widza, który liczy na dwie godziny świetnej rozrywki.

Zobacz również: Kim jest Drax Niszczyciel? Historia superbohatera #39

Sukces Strażników Galaktyki opierał się na bohaterach. Marvel dał nam film totalnie odmienny od wszystkiego, co stworzył wcześniej, z postaciami, które znali tylko najwięksi fani komiksów. Udało się przez fakt, jak znakomicie je napisano. Po seansie chciało się wsiąść w statek kosmiczny i polecieć ratować galaktykę wraz z Grootem, Rocketem i Star Lordem. Dlatego po pierwszym i kilku następnych obejrzeniach między premierami, nie pozostało nic jak zacisnąć zęby i czekać na ich powrót. Wrócili, ku mojej radości, z równie wielką siłą.

fot. Marvel

Nie wiem, jak te ostatnie Marvele to robią, ale są w stanie upchnąć do filmu dziesiątki postaci i każdą z nich wygrać na ekranie. Wszyscy Strażnicy Galaktyki, ich przeciwnicy, starzy lub nowi znajomi, są w tym filmie potrzebni. No prawie, bo ku mojemu niewielkiemu rozczarowaniu, najsłabiej wypada bohater Sylvestre'a Stallone'a. Wiadomo, nazwisko, ale za wiele do roboty to on tu nie ma. Jeśli idziesz na ten film ze względu na jego rolę, ostrzegam.

Zobacz również: Oficjalna lista utworów z Awesome Mix vol. 2

Myślę jednak że fanów, którzy pobiegną na sale kinowe, będą ciągnąć nieco inne powody. Między innymi mały Groot. Miałem z nim problem i nieco obaw, że będzie to tylko maskotka, nie robiąca nic poza byciem uroczym. Napisy początkowe tylko to wzmogły. Pamiętacie stopklatkę z Czasu Ultrona, w której Avengers pokazywali, jacy są fajni? Brakowało tylko Iphone'a w ręku jednego z nich, którym trzaskałby selfie z podpisem na robocie. Tutaj jest coś podobnego, tylko pierwsze skrzypce gra Groot. I jest to dla mnie troszkę przegięte. Potem jednak fabuła traktuje go dużo bardziej poważnie, dalej robiąc z uroczości największy atut, ale mimo wszystko zgrabniej. Tak jak trzeba. To samo można powiedzieć o poziomie humoru. Oprócz kilku żartów za bardzo (głównie z Davidem Hasselhoffem) jest naprawdę wysoki. Jeden z wyższych w MCU.

fot. Marvel

Ale Groot, Drax, Rocket i reszta tej pokręconej ekipy to tylko dodatki. Bo film jest głównie o Star-Lordzie Chrisa Pratta. I tutaj mówić za wiele nie mogę, bo ku mojemu zdziwieniu fabuła, mimo iż niekoniecznie najwyższych lotów, jest dużym polem minowym spoilerów. Nie bez przyczyny żaden materiał promocyjny nie zdradzał nam czarnego charakteru czy szczegółów na temat ważnych relacji postaci, co dziś zdarza się nader często. Strażnicy Galaktyki vol. 2 nie mówią nic odkrywczego, jednak sprawnie żonglują wszystkimi tajemnicami, jakie mają ich bohaterowie. Dlatego, choć przed premierą w internecie można było natknąć się na długie domysłowe elaboraty, które często nie odbiegały od tego, co zaserwował nam James Gunn, przyjemnością jest układać sobie te klocki dopiero na sali kinowej. Ja, jako widz stroniący od zbyt wielu materiałów promocyjnych, widząc praktycznie tylko trailery, byłem zadowolony. Dlatego szczerze polecam w taki sposób się na ten seans wybierać. Oczywiście z włączonym trybem dziecko.

Jest to także film, w którym bardzo dużą rolę, wręcz jednego z bohaterów, odgrywa muzyka. Co tu dużo mówić, Awesome Mix vol. 2 jest godnym następcą pierwszego. Wspomaga zabawę, często nawet wpływając na działania bohaterów. Jest taki, jaki jest cały ten film, zrobiony z miłości. Gdy parę dni temu dostaliśmy suchą playlistę, mogliśmy się mniej więcej domyślać, czego posłuchamy. Nie wiedzieliśmy jednak, jak zagra to w filmie. Zagrało bardzo dobrze, więc pewnie znowu spotka mnie syndrom, który znam z pierwszej części, przez który dużo lepiej słuchało mi się tych piosenek w filmie czy trailerach, niż na sucho.

fot. Marvel

Jedno z moich ulubionych uczuć po seansie kinowym to spełnienie. Kiedy film, na który czekałem naprawdę długo, daje mi wszystko, czego po nim oczekiwałem. Tutaj zabrakło do tego naprawdę niewiele. Strażnicy galaktyki vol. 2 to pozycja, który dostarcza kilotony dobrej zabawy i sprawia, że postacie, które pokochałem 3 lata temu, uwielbiam jeszcze bardziej. A do tego dochodzi dużo nowej miłości (szczególnie do Mantis). Jasne, film potrafi być zbyt kolorowy, a zakończenie jest rodem ze słodkiej komedii romantycznej. Jasne, to bajeczka. Wszystkim co jest potrzebne żeby się nią cieszyć, jest więc zamiana w dziecko na te dwie godziny z hakiem na sali kinowej. Dlatego, mimo że trochę popsioczyłem, będę ten film kochać dalej. Serce w końcu nie sługa. Nic tylko czas na kilka następnych seansów. Podczas miesiąca miodowego.

 

Wiesz, co z tym zrobić


Łukasz Kołakowski

Łukasz Kołakowski

Dziennikarz

O mnie:

Student politechniki piszący o filmach. Pixar, "Wesele" Smarzowskiego i Breaking Bad :)


Więcej informacji o:

Say something here...
Cancel
Log in with ( Sign Up ? )
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Be the first to comment.

OCENA RECENZENTA

80/100

  • Starzy i nowi bohaterowie;
  • Dobra zabawa leje się z ekranu;
  • Potrafi zaskoczyć fabularnie;
  • Awesome Mix vol. 2;
  • Mały Groot nie jest tylko maskotką!
  • Wtórny;
  • Przegięty początek i zakończenie rodem z komedii romantycznej;
  • Czasem zbyt kolorowy...


PRODUKCJĘ POLECA:

88%

UŻYTKOWNIKÓW


CZY POLECASZ TEN TYTUŁ?

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

RECENZJE

  • PREMIERY
Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara - recenzja powrotu Jacka Sparrowa na ekrany kin

Ocena Recenzenta 62/100

Nie do końca rozumiem, czemu ludzie nie lubią czwartej części przygód Jacka Sparrowa. Na nieznanych wodach swoje wady miało, ale jednocześnie przywracało serii przygodową prostotę pogoni za skarbem, stawiało postać Johnny'ego Deppa za sterami intrygi i dodawało mu odpowiednio charakterną partnerkę, z którą tworzył wart kibicowania duet. Nieprzypadkowo też Piraci z Ka...

Recenzuje Krzysztof Warzała

Recenzja Song to Song - nowego filmu Terrence'a Malicka

Ocena Recenzenta 50/100

Przystępując do recenzowania nowego filmu Terrence'a Malicka, czuję się w obowiązku wyznać pewien wstydliwy sekret. Song to song to mój pierwszy kontakt z twórcą Cienkiej czerwonej linii, po baaaardzo dłuuugiej przerwie. Więcej, śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że to pierwszy kontakt już jako, do pewnego stopnia ukształtowany, widz. Idąc na omawiany film jedyne...

Recenzuje Jakub Liszewski

The Circle. Krąg - recenzja najnowszego filmu z Emmą Watson!

Ocena Recenzenta 58/100

Podczas gdy Daniel Radcliffe odstawia w kinie barwne kreacje – walczy o syna z duchem, rosną mu rogi, tworzy GTA, goli się na łyso i infiltruje neonazistów czy puszcza bąki jako trup, tak post-potterowska kariera odtwórczyni Hermiony Granger prezentuje się zgoła inaczej. Emma Watson wciąż i bez końca gra podobne do siebie intelektualistki napędzane wiarą w ideały or...

Recenzuje Krzysztof Warzała

Jutro będziemy szczęśliwi - recenzja nowego filmu z Omarem Sy w roli głównej!

Ocena Recenzenta 70/100

Szczęściem należy nauczyć się cieszyć Uwielbiam takie sytuacje, gdy pod wpływem impulsu wybieram się do kina na film, o którym nie mam praktycznie zielonego pojęcia, a ten pod odbytym seansie okazuje się jedną z najlepszych obejrzanych przez mnie produkcji w danym roku, dumnie goszczących na srebrnych ekranach. Zastanawiacie się, o czym mogę tutaj mówić? Mianowicie od...

Recenzuje Bartosz Kęprowski

24 tygodnie - recenzja niemieckiego dramatu

Ocena Recenzenta 50/100

Wyzwolona kobieta, aborcja, feminizm - poruszanie takich tematów to jak wkładanie kija w mrowisko. Kontrowersyjność filmu Anne Zohra Berrached powinna być dodatkowym atutem w promowaniu tej produkcji. Ale kiedy oglądałem 24 tygodnie podczas festiwalu filmowego w Berlinie byłem przekonany, że nikt nie odważy się dystrybuować tego tytułu w Polsce. Na szczęście bardzo się pomyli...

Recenzuje Radek Folta

Obcy: Przymierze - recenzja nowej odsłony kultowego cyklu!

Ocena Recenzenta 50/100

Ridley Scott nie odcinał kuponów tworząc Prometeusza. Nie wszystko mu wyszło, ale miał pomysł na nieco natchnioną, acz nieszablonową przypowieść o miejscu człowieka w galaktyce. Widzowie najwyraźniej mieli to gdzieś i odrzucili intrygującą wizję Scotta. Reżyser nie pozostał kinomanom dłużny. Obcy: Przymierze bezpardonowo kasuje wszystko nowatorskie, co proponował Promete...

Recenzuje Krzysztof Warzała

MOVIES ROOM POLECA

Polub nas!

rekrutacja ama

© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.