Advertisement
Advertisement

Rozdano nagrody w Berlinie – Srebrny Niedźwiedź dla Tomasza Wasilewskiego!

Złoty Niedźwiedź, czyli główna nagroda berlińskiego festiwalu, przypadła włoskiemu dokumentowi „Foucoamare” („Fire at Sea”) – ogłosiło w sobotę wieczorem jury 66. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Berlinale. Polski akcent w konkursie głównym także nie przeszedł niezauważony – Tomasz Wasilewski otrzymał nagrodę za najlepszy scenariusz do swojego filmu „Zjednoczone stany miłości”.

fireatsea1

Włoska Lampedusa od kilku lat jest sceną humanitarnej tragedii, rozgrywającej się na granicy Unii Europejskiej. Na tą wyspę pochodzenia wulkanicznego o powierzchni 20km2, przybyło w ostatnich latach 200 tys. uchodźców. Niebezpieczne i nielegalne przeprawy nieprzystosowanymi do długich żeglug łodziami pochłonęły ponad 15 tys. ofiar. Gianfranco Rosi, który przebywał na Lampedusie przez rok, wpisuje te liczby w kontekst zwykłych ludzi zamieszkujących włoską wysepkę. Jego film pozbawiony jest zupełnie komentarza, tylko postacie wypowiadają się same za siebie. Kiedy w finalnej sekwencji towarzyszymy straży przybrzeżnej w akcji ratunkowej, słowa będą zbędne, by pojąć dramatyzm sytuacji.

rossi goldenbear

Zupełnie zasłużenie nagrodę otrzymał prosty, oszczędny w formie film, poetycki i realistyczny zarazem, z sercem we właściwym miejscu ukazuje jeden z największych dramatów współczesnego świata.

deathinsarajevo1

Drugą nagrodę Berlinale – Srebrnego Niedźwiedzia i Grand Prix przyznano serbskiemu filmowi „Death In Sarajevo” Danisa Tanovica. Reżyser, niczym bumerang powraca w swoich filmach do rodzinnych stron, dokonując rozrachunku z historią krajów byłej Jugosławii. W „Śmierci w Sarajewie” jako punkt wyjścia stawia setną rocznicę zamachu na księcia Franciszka Ferdynanda, które to wydarzenie uznawane jest jako punkt zapalny do wybuchu I wojny światowej oraz narodziny Jugosławii. Reżyser wdaje się w dyskusje społeczne i polityczne, chcąc powiązać przeszłość z teraźniejszością. Prowadząc kilka wątków równolegle, w jednej lokacji w ciągu jednego dnia, osiąga dość ciekawy, klaustrofobiczny efekt, który jest metaforą sztucznie zlepionego państwa. Inna sprawa, że dość specyficzna tematyka może zniechęcić widzów spoza tego regionu do zmierzenia się z filmem.

commune2

Trine Dryholm otrzymała nagrodę Srebrnego Niedźwiedzia za Najlepszą rolę kobiecą za film „Kollectivet” („The Commune”). Komuna jako eksperyment nieudany nie jest głównym tematem dla reżysera Thomasa Vinterberga. Bardziej interesuje go dynamika związku Erika (Ulrich Thomsen) i Anny (Trine Dyrholm). To ona była pomysłodawczynią zamieszkania z innymi ludźmi, otwarcie przyznając, że potrzebuje „posłuchać innych ludzi”, a nie tych samych rzeczy z ust swojego męża jak przez piętnaście lat. Kiedy Erik wdaje się w romans ze swoją studentką, Anna pójdzie za ciosem, oferując jej mieszkanie w komunie. Choć dojrzała kobieta uważa się za silną osobowość, znajdzie się na granice tego, ile może znieść człowiek.

heidi4

Majd Mastoura nagrodzony został za Najlepszą rolę męską w filmie „Inhebbek Heidi”. Jego bohater musi podjąć decyzję, czy wyjechać z Tunezji i spędzić resztę życia z kobietą, którą kocha, czy też podporządkować się woli matki i zostać w ojczyźnie. Film ten otrzymał również nagrodę za Najlepszy debiut fabularny.

lavenir 4

Nagrodę za reżyserię otrzymała Mia Hansen-Love za słodko-gorzki dramat o starzeniu się i samotności „L’Avenir” („Things To Come”). Film ten świetnie podejmuje niełatwy temat nie uciekając w banały i uproszczenia. Scenariusz i dialogi są z jednej strony niezwykle bliskie życia, bo inspirowane były zarówno przez Hubbert, jak i oparte na obserwacjach rodziny reżyserki.

wasilewski1

Nagroda za scenariusz trafiła do Tomasza Wasilewskiego za „Zjednoczone stany miłości”. Twórca opowiada tu historię czterech kobiet, nieszczęśliwie tkwiących w miłosnych status quo. Każda próba zmiany tego stanu wydaje się skazana na porażkę. Nasza recenzja filmu tutaj.

wasilewski2

alullaby

Srebrny Niedźwiedź i Nagroda im. Alfreda Bauera trafiła w ręce Lava Diaza, reżysera ośmiogodzinnego „A Lullaby to the Sorrowful Mystery”. Film skupia się na wydarzeniach z historii Filipin pod koniec XIX wieku. Mityczną postacią, o której wszyscy rozmawiają jest Andres Bonifacio, uznawany za ojca filipińskiej rewolucji przeciwko hiszpańskim kolonizatorom. Wdowa po nim, wraz z innymi kobietami, poszukuje jego ciała, błądząc po gęstej dżungli. W innym wątku lokalny gubernator plecie skomplikowaną intrygę, by zderzyć frakcje różne rewolucjonistów ze sobą. Kolejny motyw to podróż przez dżunglę śmiertelnie rannego towarzysza Bonifacio, skrywającego pewien sekret.

crosscurrent 2

Najlepsze osiągnięcie artystyczne w kategorii zdjęcia otrzymał Mark Lee Ping-Bing za „Crosscurrent”. Film w reżyserii Yang Chao jest niczym filmowy poemat, jest jednocześnie baśnią i kinem realistycznym. Niektóre ujęcia i pejzaże równie dobrze znaleźć by się mogły w post apokaliptycznych produkcjach, jak i w dokumentach o współczesnych Chinach. Yang Chao opowiada o swoim kraju z miłością i szczerością, przygląda się przemianom, jakie zaszły wzdłuż Jangcy oraz zachowaniom i obyczajom swoich krajan.

Redaktor

Dziennikarz filmowy i kulturalny, miłośnik kina i festiwali filmowych, obecnie mieszka w Londynie. Autor bloga "Film jak sen".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowe technologie

Wejdź do świata nowych technologii na: Tech-Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?