Advertisement
Advertisement

Niezapomniana – recenzja filmu. Bo to zła kobieta była

W kinach jest co oglądać – m.in. Co w duszy gra, Obiecująca. Młoda. Kobieta. i Sound of Metal. Jednak jeśli nie chcecie lub nie możecie rozsiąść się wygodnie przed wielkim ekranem, to alternatywą zawsze pozostają premiery VOD. Na początku marca, przeglądając ofertę nowości na niektórych polskich platformach filmowych, można trafić na film Niezapomniana w reżyserii Deona Taylora. W dużym skrócie fabuła skupia się na tym, że kobieta dybie na życie mężczyzny i naraża na szwank jego reputację. Tylko zaraz, czy ktoś jeszcze w ogóle chce oglądać takie historie?

Często możemy jedynie gdybać, dlaczego jedna kariera aktorska potoczyła się tak, a druga zupełnie inaczej. Niektórzy osiągają sukces i pozostają na fali wznoszącej, a inni stopniowo popadają w zapomnienie. W trudniejszej sytuacji zawsze były aktorki, ponieważ nie jest łatwo – szczególnie w środowisku hollywoodzkim – prowadzić karierę, gdy lat nie ubywa. Hilary Swank już w wieku 30 lat mogła pochwalić się dwoma statuetkami Oscara za najlepszą rolę pierwszoplanową. Kolejne projekty nie przynosiły sukcesów, a w dodatku aktorka nie pomogła sobie dziwacznym skandalem, kiedy to w 2011 roku wzięła udział w obchodach urodzin prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa. W 2014 sama zdecydowała się na przerwę od aktorstwa, aby skupić się na sprawach rodzinnych i wsparciu dla chorego ojca. W ostatnim czasie próbuje przypomnieć się widzom, próbując swoich sił w kinie gatunkowym. Po Polowaniu, którego premiera w USA była związana z kontrowersjami dotyczącymi fabuły, nadszedł czas na film Niezapomniana.

Niezapomniana

fot: materiały prasowe/Scott Everett White

Szczyt popularności thrillerów erotycznych przypadł na przełom lat 80. i 90. Niektóre z takich produkcji korzystały z motywu mężczyzny znajdującego się w potrzasku, prześladowanego przez kobiety o nieco psychopatycznych osobowościach. Twarzą tego nurtu był Michael Douglas – wystarczy wspomnieć Fatalne zauroczenie, Nagi instynkt czy W sieci. Dlatego oglądając Niezapomnianą, możemy mieć wrażenie, że ktoś, desperacko poszukujący pomysłu na film, podczas przeglądania szafek ze scenariuszami natrafił na zaginiony tekst z początku lat 90. I stwierdził: „Tak, robimy to!”.

Zobacz również: Obiecująca. Młoda. Kobieta. – recenzja filmu. Zemsta jest słodka

Główny bohater, Derrick, pławi się w luksusie jako dorobkiewicz z agencji sportowej, ale nie wszystko jest idealne. Skupieni z żoną na pracy zatracili dawny ogień, co skutkuje skokiem w bok podczas wyjazdu na wieczór kawalerski kolegi w Vegas. Wiadomo, od razu pojawią się wyrzuty sumienia – w końcu mamy uwierzyć, że nasz Derrick to w głębi serca dobry chłop, tylko zbłądził. Jakiś czas później naprawianie relacji z żoną (poprzez łóżko, się wie) przerywają hałasy dobiegające z innego pomieszczenia. Derrick natrafia na zamaskowanego intruza, który najwyraźniej chce zrobić mu krzywdę. Po stoczonej walce napastnik ucieka, a na miejsce przyjeżdża policja. Tak się niefortunnie składa, że prowadząca sprawę detektyw Valerie Quinlan jest kobietą ze wspomnianego wcześniej skoku w bok w Vegas.

Niezapomniana

fot: materiały prasowe/Scott Everett White

Przyglądając się fabule, nie mogę nie wspomnieć o kwestiach rasowych. Oto czarnoskóry Derrick dorobił się, bo harował jak wół, a może to stracić przez manipulacje białej kobiety (policjantki!). Na ekranie oglądamy więc niezbyt często pokazywaną afroamerykańską klasę wyższą. Dla której najważniejszą rzeczą – jak mówi matka głównego bohatera – jest reputacja oparta na nazwisku. Niestety trudno polubić mężczyznę skupionego na sobie, zdradzającego żonę i co chyba najgorsze, nie uczącego się na własnych błędach. Scenariusz wyrasta wprawdzie z tradycji kina b-klasowego, nie posiadającego wielkich ambicji, ale reżyser chce to połączyć z przypowieścią moralną o konsekwencjach nieprzemyślanych wybryków. Nawet Valerie nie jest jednowymiarowym czarnym charakterem, ponieważ w oddzielnym wątku zostaje zarysowana geneza jej zachowania. Nie zmienia to faktu, że cała historia jest bardzo naciągana i trzeba wielokrotnie przymykać oko na dziury fabularne.

Zobacz również: Moxie – recenzja filmu Netflixa. Rewolucja jest kobietą

Zabawne jest to, że dosłownie w ostatnim dialogu słyszymy cały przekaz filmu. Czyli nie osądzajcie ludzi przed udowodnieniem winy (co w dobie internetu jest bardzo popularne) oraz nie zdradzajcie. Po napisach końcowych trudno pozbyć się wrażenia, że nie wszystko zostało wyjaśnione. Największe wątpliwości budzi tożsamość zamaskowanego włamywacza, ponieważ film co innego pokazuje na ekranie, a co innego mówi w dialogach. Co ciekawe, scenarzysta niezbyt przywiązuje się do postaci drugoplanowych i mniej więcej od połowy zaczyna je ochoczo eliminować. Może dopatruję się w zwyczajnym thrillerze zbyt wielu rzeczy, ale finalnie ta historia staje się pochwałą indywidualizmu, a nie życia rodzinnego.

Niezapomniana

fot: materiały prasowe/Scott Everett White

Pisałem na początku o Hilary Swank, ponieważ robi co może, aby wznieść produkcję na chociaż odrobinę wyższy poziom. To oczywiście przerysowana rola, ale aktorka ma niewątpliwą frajdę z odgrywania zdeterminowanej manipulantki. Tym bardziej, że partneruje jej zupełnie nijaki Michael Ealy, mający problem nawet z przekonującym odtworzeniem odurzenia alkoholowego. Jeśli chodzi o realizację, to typowy obraz epoki cyfrowej. W luksusowych wnętrzach wszystko jest widoczne jak na dłoni, a niektóre ujęcia połączone z hip-hopową muzyką wyglądają jak fragmenty reklam. Rozczarowują także sceny erotyczne, zbyt pruderyjne (z jednym wyjątkiem) jak na kategorię wiekową R.

Niezapomniana to powrót do lat 90, tylko niestety pozbawiony nostalgii. Wszystko jest na wskroś współczesne i sterylne, a twórcy traktują swoją opowieść całkiem poważnie, chcąc dać nam krótką i treściwą lekcję na temat moralności. Na szczęście niektóre sceny ożywia Hilary Swank, ale to jeden z wielu thrillerów o zabarwieniu erotycznym, odtwarzających podobną historię oraz będących niezbyt wyszukaną rozrywką. Na koniec można napisać tylko jedno – ta produkcja szybko zostanie zapomniana.

Film do obejrzenia na stronach: Player, Cineman, Rakuten lub Premiery Canal+

Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe/Scott Everett White

Fan westernów, kina noir i lat 80. Woli pisać o filmach niż o sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowe technologie

Wejdź do świata nowych technologii na: Tech-Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?