Wydawnictwo Non Stop Comics rozpoczęło właśnie publikację głośnej serii komiksowej, którą powinni zainteresować się wszyscy miłośnicy science-fiction i tematyki podróży w czasie. I chociaż – jak być może wiecie – osobiście niespecjalnie się do tego grona zaliczam, to lektura Chronosquad tom 1 – Miesiąc miodowy w epoce brązu pod pewnymi względami bardzo mnie urzekła. No bo jak tu nie dać się wciągnąć opowieści, w której bohaterowie raz lądują w mroźnej prehistorii pomiędzy tygrysami szablozębnymi, by zaraz potem walczyć o życie pod palącym słońcem starożytnego Egiptu?
Motywem przewodnim serii stworzonej we włosko-francuskiej kooperacji jest chronoturystyka. O co chodzi? Współczesna technologia pozwoliła na podróże w czasie, które zostały tak skomercjalizowane, że służą ludziom za urlopy. Za marne kilkanaście tysięcy euro można uciąć sobie długie wakacje pod piramidami albo pośmigać na nartach między mamutami, nie tracąc przy okazji wiele ze swojego wolnego czasu, bo ten płynie w takiej podróży po prostu inaczej.

Strona komiksu Chronosquad tom 1 – Miesiąc miodowy w epoce brązu
Nad bezpieczeństwem całego procesu czuwa Chronosquad – trochę naukowy, a trochę militarny zespół do zadań specjalnych. O dołączeniu do niego od dziecka marzył doktor Telonius Bloch – gapowaty, niezdarny i niezwykle kochliwy blondyn, który właśnie dostał wezwanie do dołączenia do misji specjalnej – ma odnaleźć córkę prezesa banku centralnego i jej młodego towarzysza, uznanych za zaginionych w starożytnym Egipcie. Czy to tylko wybryk niepokornych młodzieńców czy może coś więcej? Tak zaczyna się Chronosquad tom 1 – Miesiąc miodowy w epoce brązu.
Oczywiście, jak we wszystkich historiach o podróżach w czasie, tak i tutaj mamy cały pakiet zagrożeń płynących z zadzierania z naturalnym porządkiem rzeczy. Istnieje realne ryzyko wystąpienia anachronizmów, bo przecież turyści używają telefonów, selfie-sticków i niechętnie pozbywają się tak niezbędnych rzeczy pierwszej potrzeby jak okulary. Spotkania z tubylcami też nie zawsze muszą przebiegać zgodnie z planem. Mowa tu zarówno o brutalnych morderstw, jak i nieplanowych ciążach sprzed kilku wieków…

Strona komiksu Chronosquad tom 1 – Miesiąc miodowy w epoce brązu
Włoski scenarzysta Giorgio Albertini tylko z pozoru ucieka w komediowe nuty, bo owszem, wiele scen jest tu zabawnie przerysowanych, ale kiedy przychodzi co do czego, mamy tu gwałtowne i brutalne momenty pisane zupełnie na poważnie. Autor na serio podszedł także do kwestii realizmu każdej z epok. Jako że z wykształcenia jest historykiem i archeologiem, zależało mu, by wszystkie detale, takie jak stroje czy broń, były realistyczne i adekwatne. Po pierwszym tomie może nie można jeszcze wiele powiedzieć, ale na pewno czuć tu włożone serducho.
Do podtrzymania złudzenia lekkiej opowiastki przyczyniają się też szkicowe, niespecjalnie dopracowane rysunki francuskiego artysty Gregory’ego Panaccione, które kojarzą mi się z krótkimi komiksami publikowanymi u nas w latach 90. w magazynie Kelvin i Celsjusz. Ten uproszczony styl przyspiesza wprawdzie dynamikę, a stricte komiksowa ekspresja jest stosunkowo czytelna, ale zrozumiem, jeśli część czytelników odbije się od takiej kreski.

Strona komiksu Chronosquad tom 1 – Miesiąc miodowy w epoce brązu
Pomysł z temporalną turystyką ratuje Chronosquad tom 1 – Miesiąc miodowy w epoce brązu od bycia typową, przeciętną opowiastką o podróżach w czasie. Album kończy się w intrygującym momencie, na dodatek twórcy skorzystali z ciekawego zabiegu – na ostatniej stronie stawiają pytania, starając się pokazać coś w stylu „w następnym odcinku…”. Nie powiem, że skutecznie podsumowuje to fabułę oraz zaostrza apetyt na więcej. Bloch nie jest może najbardziej ogarniętym protagonistą w historii komiksu, ale paradoksalnie to właśnie czyni go dobrym przewodnikiem po tym świecie. Jestem zainteresowany, czekam na więcej.

Okładka komiksu Chronosquad tom 1 – Miesiąc miodowy w epoce brązu
Tytuł oryginalny: Chronosquad vol. 1 – Luna di miele nell’eta del bronzo
Scenariusz: Giorgio Albertini
Rysunki: Gregory Panaccione
Tłumaczenie: Jakub Syty
Wydawca: Non Stop Comics 2026
Liczba stron: 240
Ocena: 75/100
Piotr Pocztarek
Zastępca redaktora naczelnego PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.