Mój czas dla Ciebie – recenzja serialu. Miłość i rozstanie w pigułce

Damian Juszczyk, 12 listopada 2021

Dziesięć odcinków po… 13 minut każdy. Tyle wystarczy, by w niecodziennej serialowej produkcji Netflixa Mój czas dla Ciebie pokazać złożoność ludzkich relacji. Miłość, rozstanie i próba odbudowy związku po wielu latach. Mimo że brzmi sentymentalnie, nie jest to typowy melodramat. To zaskakująco skonstruowany, skłaniający do myślenia hiszpański projekt, który wymyka się schematom.

A wszystko dzięki pozornie prostemu zabiegowi. W Mój czas dla Ciebie, Lina i Nico swoją historię opowiadają bowiem oczami i myślami głównej bohaterki. A właściwie – przede wszystkim jej wspomnieniami.

1 minuta w teraźniejszości i 10 minut w przeszłości, później 2 minuty w teraźniejszości i 9 w przeszłości, i tak dalej… Kończymy odcinkiem z 10 minutami w teraźniejszości i 1 w przeszłości. Wraz z Liną przebywamy długą i bolesną drogę mierzenia się z rzeczywistością po rozstaniu. Próbą budowania w swojej głowie i sercu szansy na nowe, szczęśliwe życie.

Szczególnie Nadia de Santiago swą właściwie główną (spośród dwóch, lecz mimo wszystko) w tym serialu kreacją znakomicie wywiązała się ze swojego zadania. To znana m.in. z innego hiszpańskiego serialu Netflixa Telefonistki aktorka. Idealnie pokazuje wszystkie emocjonalne odcienie, których doświadcza bohaterka miniserii Mój czas dla Ciebie.

https://www.youtube.com/watch?v=CvG1isw7s2g

Zobacz również: Squid Game – będzie 2. sezon! Reżyser uchyla rąbka tajemnicy o losie Gi-huna

Ładunek samych emocji, przeżyć i intymności między bohaterami, jak również zmagania się z trudnościami rozstania to zaledwie jedna z wielu warstw ujętych w nieco ponaddwugodzinnym serialu. Produkcji ukazującej kilka tak prostych prawd, o których czasami zapominamy. O byciu tu i teraz w relacji z drugim człowiekiem. O tym, że dla każdego z naszych bliskich lub osób, które spotykamy na naszej drodze, mamy określony czas i nie zawsze tak dużo, jak nam się może wydawać. I o tym, że każdy koniec — nawet najbardziej bolesny — to również szansa na nowy początek…

Mój czas dla Ciebie to krótki, konkretny i mocny serial. Niekoniecznie dla miłośników kina akcji. Ale już dla każdego, komu temat relacji międzyludzkich (zwłaszcza tych damsko-męskich) nie jest obojętny. A także dla każdego, kto ma w sobie trochę wrażliwości. Niby nic, a jednak dzięki nietypowej konstrukcji pozostaje w głowie na długo. Podobnie jak rola Liny, która skutecznie angażuje nas w swoją emocjonalną podróż.


Ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe Netflix

Damian Juszczyk
Damian Juszczyk

Zawodowo zajmuję się mówieniem, pisaniem, a także kreowaniem pozytywnego wizerunku i skutecznej komunikacji. Studiuję produkcję filmową w AMA Film Academy. Moje pasje to m.in. sport, kino, seriale (z naciskiem na te hiszpańskie!) i musicale.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zdjęcie okładkowe wpisu: Movies Room w nowej odsłonie! Baza filmów, ocenianie i Liga Znawców Kina

Movies Room w nowej odsłonie! Baza filmów, ocenianie i Liga Znawców Kina

Portal Movies Room przeszedł metamorfozę i nie jest to tylko odświeżony design serwisu, ale również szereg nowych funkcji dla miłośników kina. Użytkownicy otrzymali dostęp do rozbudowanej bazy filmów, możliwości oceniania produkcji oraz udostępniania swoich opinii na Instagramie!

Mikołaj Lipkowski, 14 lipca 2026

moviesroom.pl

Jest Was już ponad 110.000! Obserwuj największy profil z ciekawostkami filmowymi. Zapraszają Tom Rewers i redakcja MR🎬