Strona główna » Newsy » Filmy » Afera wokół Króla Lwa! Autor kultowej przyśpiewki pozywa komika! Chodzi o “Circle of Life”
Afera wokół Króla Lwa! Autor kultowej przyśpiewki pozywa komika! Chodzi o „Circle of Life”
Mikołaj Lipkowski,
27 marca 2026
Twórca legendarnego otwarcia z hitowej animacji Król Lew pozywa komika za rzekome przekłamanie tekstu. Lebohang Morake domaga się ponad 20 milionów dolarów od Learnmore’a Jonasiego.
To jeden z najbardziej rozpoznawalnych momentów w historii kina animowanego – początek Króla Lwa z kultowym śpiewem w Circle of Life. Teraz jednak ten ikoniczny fragment stał się centrum poważnego sporu prawnego. I choć utwór śpiewał sam Elton John – sam początek rozpoczynał Lebohang Morake, który domaga się pieniędzy.
Afera o Króla Lwa. Będzie pozew na miliony
Lebohang Morake, południowoafrykański kompozytor i wykonawca słynnego otwarcia, zarzuca komikowi Learnmore’owi Jonasiemu, że ten celowo wprowadzał odbiorców w błąd co do znaczenia tekstu. Chodzi o fragment w języku zulu „Nants’ingonyama bagithi Baba”, który w rzeczywistości oznacza hołd dla króla. Tymczasem Jonasi w swoim stand-upie oraz podcaście przedstawił go jako humorystyczne Patrz, lew! O mój Boże!.
Według pozwu, wypowiedzi komika – które szybko rozprzestrzeniły się w sieci – miały zaszkodzić reputacji Morakego oraz jego relacjom biznesowym, m.in. z The Walt Disney Company. Artysta domaga się ponad 20 milionów dolarów odszkodowania oraz dodatkowych 7 milionów w ramach kar. Co istotne, w pozwie podkreślono, że Jonasi miał przedstawiać swoje tłumaczenie jako fakt, a nie żart – co może mieć kluczowe znaczenie w kontekście ochrony satyry.
Komik odpowiada… pojednawczo
Choć Jonasi nie odniósł się oficjalnie do sprawy prawnej, opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym nazwał siebie „fanem” twórczości Morakego. Zaproponował także wspólne wideo, które mogłoby wyjaśnić znaczenie słów z Circle of Life i – jak sam stwierdził – wykorzystać sytuację do edukacji odbiorców. Sprawa może stać się precedensem dotyczącym granic komedii i odpowiedzialności za słowa w przestrzeni publicznej. Kluczowe będzie ustalenie, czy wypowiedzi Jonasiego były wyraźną satyrą, czy też faktycznie mogły wprowadzać odbiorców w błąd.
„Król Lew” to jedno z najwspanialszych osiągnięć animacji Disneya – powraca, w odświeżonej wersji, zawierającej dodatkowo nową piosenkę „Morning Report” wraz z nigdy wcześniej nie prezentowaną sceną. Możecie teraz poczuć całą siłę i majestat tego ponadczasowego dzieła, o wzruszającej fabule, z zapierającymi dech plenerami Serengeti, kochanymi przez wszystkich bohaterami, niepowtarzalnym humorem Timona i Pumby i nagrodzoną Oscarem muzyką.
„Król Lew” to opowieść o Simbie – lwiątku, dziedzicu Lwiej Krainy. Za sprawą knowań złego stryja Skazy, Simba musi opuścić rodzinne strony. Samotny i porzucony, trafia pod opiekę wesołych i beztroskich kompanów – Timona i Pumby. Dorasta, wiodąc wraz z nimi radosne, pełne przygód życie, zapominając o odpowiedzialności i królewskim dziedzictwie. Przeznaczenie jednak daje o sobie znać. Simba przekonuje się, że nadszedł czas powrotu i objęcia we władanie Lwiej Krainy. Musi znaleźć w sobie dość odwagi, by przeciwstawić się złemu stryjowi Skazie, stoczyć z nim zaciekłą walkę i zająć należne mu w odwiecznym „kręgu życia” miejsce.Teraz sami możecie przekonać się, dlaczego „Król Lew” zawojował i zdobył serca milionów rodzin na całym świecie, stanowiąc zawsze aktualne przesłanie o sile miłości, lojalności i nadziei.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.
Hugh Laurie niespodziewanie wycofał się ze swojej ostrej odpowiedzi na krytykę Dr House’a. Aktor, który wcześniej publicznie skarcił dziennikarkę narzekającą na schematyczność serialu, teraz przeprosił za swoje zachowanie i przyznał, że pisał komentarz pod wpływem emocji.