Strona główna » Newsy » Filmy » Odyseja Christophera Nolana pod ostrzałem. Krytycy pytają: gdzie są Grecy?
Odyseja Christophera Nolana pod ostrzałem. Krytycy pytają: gdzie są Grecy?
Mikołaj Lipkowski,
27 maja 2026
Odyseja Christophera Nolana jeszcze nie trafił do kin, a już wywołuje coraz większe kontrowersje. Tym razem nie chodzi jednak o fabułę czy widowiskowość filmu, lecz o obsadę. Krytycy projektu zwracają uwagę, że w ekranizacji jednego z fundamentów greckiej kultury… praktycznie nie ma greckich aktorów.
Dyskusja wokół filmu Odyseja bardzo szybko została wrzucona do klasycznego internetowego chaosu pod tytułem woke kontra anty-woke. Problem polega jednak na tym, że część krytyki wobec filmu Christophera Nolana wcale nie dotyczy samej różnorodności obsady. Wręcz przeciwnie – wielu komentatorów zaczęło punktować coś znacznie bardziej niewygodnego dla współczesnego Hollywood: gigantyczną niespójność w tym, jak przemysł filmowy mówi o reprezentacji i autentyczności kulturowej.
Hollywood od lat mówi o reprezentacji. A teraz? Odyseja pod ostrzałem
Przez ostatnią dekadę amerykańska branża filmowa bardzo mocno podkreślała znaczenie reprezentacji kulturowej i etnicznej. Studia, aktorzy i twórcy wielokrotnie przekonywali, że historie powinny być opowiadane z uwzględnieniem społeczności, z których się wywodzą. Hollywood regularnie krytykowało zjawisko kulturowego zawłaszczenia i podkreślało znaczenie „autentycznych głosów”. I właśnie dlatego część komentatorów uważa sytuację wokół Odysei za wyjątkowo ironiczną. Bo choć film bazuje na jednym z najważniejszych dzieł greckiej kultury i literatury, w obsadzie praktycznie nie ma greckich aktorów ani nawet wyraźnej reprezentacji grecko-amerykańskiej.
Najważniejsze w tej debacie jest to, że wielu krytyków nie twierdzi, iż Nolan musi obsadzać wyłącznie Greków. To nie jest spór o historyczny realizm rodem z dokumentu BBC. Christopher Nolan ma pełne prawo reinterpretować Homera po swojemu – tak jak od lat reinterpretowano Szekspira, greckie tragedie czy klasyczne mity. Pytanie brzmi jednak inaczej: jeśli Hollywood tak mocno podkreśla znaczenie reprezentacji kulturowej, dlaczego akurat grecka kultura wydaje się wyjątkiem od tej zasady?
Najczęstszym argumentem jednak jest to, że niektóre kultury są chronione, inne traktowane jak open source. Krytycy zwracają uwagę, że w przypadku wielu innych kultur brak reprezentacji aktorów związanych z daną społecznością wywołałby ogromną medialną burzę. Tymczasem przy Odysei temat praktycznie nie istnieje w głównym nurcie hollywoodzkiej dyskusji. Pojawia się więc zarzut, że część europejskich i śródziemnomorskich kultur – takich jak grecka, włoska czy ormiańska – funkcjonuje dziś w amerykańskiej polityce tożsamościowej w dziwnej szarej strefie. Z jednej strony są traktowane jako wystarczająco białe, by wypadać z rozmów o reprezentacji. Z drugiej – ich historia, estetyka i mitologia nadal są bardzo chętnie wykorzystywane przez Hollywood.
To nie atak na różnorodność
Co ciekawe, wielu autorów krytykujących casting podkreśla jednocześnie, że nie są przeciwnikami różnorodności ani reinterpretacji klasyki. Problemem ma być raczej brak konsekwencji. Bo jeśli Hollywood przez lata budowało narrację, według której:
reprezentacja ma znaczenie,
autentyczność kulturowa ma znaczenie,
pochodzenie twórców i aktorów ma znaczenie,
to naturalnie pojawia się pytanie, czy te zasady obowiązują wszystkich – czy tylko wybrane grupy.
W Odysei Nolana zobaczymy spektakularną obsadę pełną wielkich gwiazd Hollywood i europejskiego kina. W filmie wystąpią: Robert Pattinson (Antinoos), Matt Damon (Odyseusz), Tom Holland (Telemach), Zendaya (Atena), Anne Hathaway (Penelopa), Charlize Theron (Kalipso), Lupita Nyong’o (Helena/Klitajmestra), Benny Safdi (Agamemnon), Jon Bernthal (Menelaos), Elliot Page (wg plotek: Achilles), Himesh Patel (Eurylochos), Samantha Morton (Kirke), Bill Irwin, John Leguizamo (Eumajos), Mia Goth (Melantho) i Travis Scott (bard).
O czym jest Odyseja?
Odyseja opowiada o podróży Odyseusza, króla Itaki, który musi stawić czoła licznym wyzwaniom próbując wrócić do domu po wojnie trojańskiej. Powstała już niejedna ekranizacja klasycznego dzieła Homera, ale tym razem film nakręcony zostanie w technologii IMAX i będzie pierwszym tak nowoczesnym podejściem do starożytnego eposu.
Superprodukcja Christophera Nolana trafi do polskich kin 17 lipca 2026 roku.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.
Aktorska wersja filmu Vaiana wprowadzi kilka zmian względem animowanego hitu z 2016 roku. Jedna z nich dotyczy elementu, którego wielu fanów Disneya nauczyło się oczekiwać po seansach – dodatkowych niespodzianek ukrytych po zakończeniu filmu.