Mimo iż Tom Cruise był wielokrotnie nominowany do Oscara, nie otrzymał go za film. Teraz jednak to się zmieni, gdyż aktor ma być uhonorowany Oscarem za całokształt.
Za film nie dostał, dostanie za całokształt. Tom Cruise to człowiek, który kinem żyje, który kinem oddycha. Nie dziwota, że aktor zostanie uhonorowany specjalnym Oscarem za całokształt. Poza nim dostaną go również Debbie Allen i Wynn Thomas. Oczywiście wszystko to za całokształt twórczości i wkład w rozwój kina. Akademia Filmowa docenia ich wieloletnie kariery, wpływ na branżę filmową i zaangażowanie w działania na rzecz innych.
Tom Cruise dostanie Oscara
Tom Cruise otrzyma Honorary Oscar (honorowego Oscara), ponieważ przez dekady miał ogromny wpływ na przemysł filmowy, a szczególnie na tradycyjne kino. Akademia doceniła go m.in. za niezłomne wsparcie dla oglądania filmów w kinie – był jednym z nielicznych, którzy w czasie pandemii COVID-19 otwarcie walczyli o to, by widzowie wracali do kin. Jego film Top Gun: Maverick odniósł gigantyczny sukces i pomógł ożywić rynek. Doceniono również oddanie rzemiosłu filmowemu czy wieloletnią karierę na wysokim poziomie.
Agent Ethan Hunt (Tom Cruise) wraz z zespołem IMF kontynuują poszukiwania Entity – sztucznej inteligencji, która zinfiltrowała sieci wywiadowcze całego świata. Ich tropem podążają rządy całego świata oraz tajemnicza osoba z przeszłości Ethana, ale dołączają też nowi sojusznicy. Hunt ściga się z czasem, by uratować świat, który znamy.
Czy Tom Cruise zakończy ekscesy kaskaderskie?
Jak dobrze wiadomo – Tom Cruise nie boi się podejmować rękawic jeśli chodzi o popisy kaskaderskie i mimo 60 lat na karku nie poddaje się. Patrz chociażby poprzednią część Mission: Impossible podczas której zjechał motocyklem z klifu i wykonał skok ze spadochronem. Do tej sceny trenował ponad rok, wykonując ponad 500 skoków spadochronowych i 13 000 skoków motocrossem. Wspomniany Wade Eastwood przyznał, że aktor nie ma zamiaru przechodzić na emeryturę.
Nie, nie ma szans. On jest jak maszyna. Zachowuje się jak dwudziestolatek. To nie magia – to po prostu ciężka praca, dyscyplina w diecie, trening i stylu życia.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.
Jedno zdjęcie wystarczyło, by wśród fanów Batmana ponownie rozgorzała dyskusja o obsadzie Batman Part II. Sebastian Stan pokazał się w zupełnie nowym wizerunku, a Internet błyskawicznie zaczął spekulować, czy aktor zdradził właśnie, w kogo wcieli się w filmie Matta Reevesa.