Strona główna » Newsy » Filmy » James Gray nie był zadowolony z Ad Astra. „To nie moja wersja filmu”
James Gray nie był zadowolony z Ad Astra. „To nie moja wersja filmu”
Agnieszka Ziobrowska,
25 maja 2026
James Gray po latach negatywnie patrzy na Ad Astra. Uważa, że odebrano mu ten film, który mógłby wyglądać zupełnie inaczej.
W 2019 roku na ekranach kin pojawiło się Ad Astra z Bradem Pittem w roli głównej. Film został dobrze przyjęty przez krytyków na całym świecie, co odzwierciedlają oceny na portalach Rotten Tomatoes, Metacritic czy IMDb. Mniej przychylnym okiem na dzieło Graya patrzą z kolei widzowie, którzy ocenili je znacznie gorzej. Jeszcze gorzej na film patrzy sam reżyser, James Gray.
James Gray negatywnie o Ad Astra
James Gray w ostatnim czasie udzielił wywiadu magazynu Brut w związku z promocją swojego najnowszego filmu Papierowy tygrys. Reżyser postanowił odnieść się do kontrowersji związanych z jednym ze swoich filmów, Ad Astra. Gray odciął się od swojego dzieła, ponieważ zbyt wiele osób w niego ingerowało.
Mam pełną kontrolę nad wszystkim [w Paper Tiger], a tak naprawdę nie miałem jej w przypadku Ad Astry. Ten film mi odebrano. To nie moja wersja filmu. Wdajesz się w dyskusje i debaty, jest studio, a potem to studio [20th Century Fox] zostało sprzedane Disneyowi. Znajdujesz się pośrodku wszystkiego. Film kosztował 80 milionów dolarów, Paper Tiger tylko 15 milionów dolarów. Lubię pracować na taką skalę, bo nie uważam, żeby to było konstruktywne, gdy inni po prostu zmieniają twój film, a winę i tak zrzuca się na ciebie.
Gray wspomniał także o zmianach w filmie, których by dokonał, gdyby miał taką możliwość. Co ciekawe, reżyser skróciłby czas trwania.
To byłby zupełnie inny film. […] Byłby o 12 minut krótszy. Jestem jedynym reżyserem, który robi krótszą wersję reżyserską. Mam nadzieję, że kiedyś się za to zabiorę. Oczywiście, to nie zależy ode mnie, ale bardzo bym chciał, byłoby to dla mnie ekscytujące.
O czym opowiada Ad Astra?
Film skupia się na astronaucie Royu McBride’zie (Brad Pitt), który wyrusza w podróż przez Układ Słoneczny, aby odnaleźć swojego zaginionego ojca, legendarnego astronautę prowadzącego przed laty tajną misję w pobliżu Neptuna. Gdy na Ziemi zaczynają pojawiać się tajemnicze impulsy energetyczne zagrażające całej ludzkości, Roy stopniowo odkrywa, że źródło katastrofy może być związane właśnie z działalnością ojca, a wyprawa staje się nie tylko misją ratunkową, lecz także osobistą konfrontacją z samotnością i ambicją.
Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Ogląda tyle filmów i seriali ile tylko się da. Ogromna fanka Władcy Pierścieni, Piratów z Karaibów, Cate Blanchet oraz Florence Pugh. Uwielbia kameralne kino i nie jest w stanie znieść musicali. Do ulubionych reżyserów zalicza Yorgosa Lanthimosa, Quentina Tarantino, Wesa Andersona i Martina Scorsese.
Aktorska wersja filmu Vaiana wprowadzi kilka zmian względem animowanego hitu z 2016 roku. Jedna z nich dotyczy elementu, którego wielu fanów Disneya nauczyło się oczekiwać po seansach – dodatkowych niespodzianek ukrytych po zakończeniu filmu.