Pewnie każdy, kto spotkał się z komiksem superbohaterskim, natknął się na alternatywne światy. Bez nich ten gatunek dawno by umarł, jak westerny w kinie. Równoległe wszechświaty są zarówno motorem napędowym wspaniałych opowieści, jak i zapychaczami pod mizerniejsze fabułki. Zawsze jednak choć odrobinę odpowiadają na gorące pytanie „co by było, gdyby?”. W Red Hood. Outlaws tom 3 bohaterowie spotykają się ze swoimi odpowiednikami, ale to nie wszystko, co oferuje nam scenariusz Younga.
Strona komiksu Red Hood. Outlaws tom 3
Album rozpoczyna się spotkaniem z alternatywnymi wariantami Outlaws. I tu kolejny raz brawa należą się Peterowi W. Youngowi za nie tyle odświeżenie, co nadanie zupełnie nowej jakości postaci Bizzaro. Odwrotny Superman odnajduje tu szczęście, które powinno pojawić się w życiu każdego herosa. Z innego wymiaru przybywa jego potencjalna rodzina, obdarzona tą samą przypadłością wypowiedzi i pojmowania świata. Piękne to i urocze, choć jak bywało w poprzednich tomach, nawet tak dobrze skrojony pomysł nie jest należycie eksplorowany przez autora. Ot ciekawy epizod, choć bardziej rozbudowany niż w przypadku pozostałej dwójki. Jason i Artemis dostają dość przewidywalne wersje samych siebie i nie mogę pozbyć się wrażenia, że ważniejszy w ich przypadku był inny wątek, a scenarzysta nie wiedział jak wszystko zgrabnie ująć.
Skoro już mowa o Jasonie i Artemis. Oboje nie są typami łatwych partnerów i mimo zewnętrznej atrakcyjności jakoś nie szło im dotąd w miłości. Young pozwala sobie rozwijać ich romantyczny wątek, choć tu znów powaga miesza się z lekkością, a nad wizją poważnej miłości wisi widmo dawnych i obecnych słabości. Patrick R. Young powinien się dwa razy zastanowić, w którym kierunku zmierza jego seria.
Strona komiksu Red Hood. Outlaws tom 3
Bywa, i to bardzo często, że DC gubi wyczucie z nagromadzeniem akcji i jej zwrotów w jednej historii. I tak też dzieje się tutaj. Patrick R. Young funduje nam akcję godną samej Trójcy, jednocześnie próbując rozwiązać problemy tytułowych Outlaws. A to postaci ulepione z zupełnie innej gliny, choć w podobnej formie. W rezultacie mamy coś, co miota czytelnikiem i przyznam ze wstydem, że w chwili pisania tych słów przypomniało mi się o ultimatum Ligi Sprawiedliwości. Może to efekt tego, że komiks cyfrowy wyszedł w formie papierowej? Może to zmiana techniki odbioru, a może po prostu nierówna opowieść sama w sobie?
Strona komiksu Red Hood. Outlaws tom 3
Red Hood. Outlaws tom 3 to komiks superbohaterski Shrodingera. Jednocześnie ma chwile, które wynoszą go ponad standard DC, ale autor robi dwa kroki i znów jesteśmy na mieliźnie. Jeśli jednak lubicie niezobowiązujące, trochę poboczne superhero, to jest to idealna pozycja dla was. Nie wciąga w drogę do kolejnego eventu, pozwala poznać mniej sztandarowe postaci, ale trzyma się na tyle blisko centrum, by poczuć ducha wielkiego świata.
Tytuł oryginalny: Red Hood: Outlaws vol.3 Scenariusz: Patrick R. Young Rysunki: Nico Bascuńán Tłumaczenie: Paulina Walenia Wydawca: Egmont 2025 Liczba stron: 204 Ocena: 60/100
Jedno zdjęcie wystarczyło, by wśród fanów Batmana ponownie rozgorzała dyskusja o obsadzie Batman Part II. Sebastian Stan pokazał się w zupełnie nowym wizerunku, a Internet błyskawicznie zaczął spekulować, czy aktor zdradził właśnie, w kogo wcieli się w filmie Matta Reevesa.