Strona główna » Newsy » Filmy » Obsesja może dostać brutalniejszą wersję reżyserską. Twórca komentuje słynną scenę
Obsesja może dostać brutalniejszą wersję reżyserską. Twórca komentuje słynną scenę
Mikołaj Lipkowski,
25 maja 2026
Curry Barker zapowiedział możliwość stworzenia reżyserskiej wersji horroru Obsesja, która mogłaby zawierać jeszcze bardziej brutalne sceny usunięte z kinowego montażu. Najwięcej emocji budzi niesławna już scena rozbijania głowy, którą podobno mocno skrócono, by uniknąć kategorii NC-17.
Obsesja niespodziewanie stała się jednym z największych horrorowych hitów roku. Film Curry’ego Barkera nie tylko świetnie radzi sobie w box office, ale też wywołuje ogromne dyskusje wśród fanów grozy za sprawą wyjątkowo brutalnych scen przemocy. Szczególnie jedna sekwencja szybko obrosła niemal legendarnym statusem – i wygląda na to, że widzowie mogą jeszcze zobaczyć jej znacznie bardziej ekstremalną wersję.
Obsesja poszła znacznie dalej niż widzowie się spodziewali
Po zwiastunach wielu widzów zakładało, że Obsesja będzie bardziej klimatycznym thrillerem psychologicznym w stylu Strefy mroku. Film okazał się jednak pełnoprawnym horrorem z bardzo brutalnymi scenami przemocy i mocno niepokojącym klimatem. To właśnie ten kierunek miał być świadomą decyzją samego Barkera, który nie chciał tworzyć bezpiecznego thrillera i postanowił maksymalnie przesunąć granice brutalności.
Największe kontrowersje wzbudziła scena z udziałem Nikki granej przez Inde Navarrette. W jednej z najbardziej szokujących sekwencji filmu bohaterka rozbija szybę samochodu, wyciąga dziewczynę z auta i wielokrotnie roztrzaskuje jej głowę o kierownicę. Według Barkera oryginalna wersja sceny była znacznie dłuższa i bardziej brutalna. Twórcy mieli ostatecznie skrócić materiał, aby uniknąć kategorii NC-17. Mimo cięć scena i tak została uznana przez wielu widzów za jedną z najbardziej ekstremalnych sekwencji przemocy w tegorocznych horrorach. Reżyser otwarcie przyznał, że bardzo chętnie przygotowałby pełną wersję filmu.
Bardzo chciałbym zrobić wersję reżyserską, bo jest mnóstwo rzeczy, których nie ma w finalnym filmie. Musiałbym naprawdę ponownie zanurzyć się w cały materiał.
Punktem wyjścia historii jest motyw rodem z klasycznych opowieści o „małpiej łapce”. Bohater łamie tajemniczą gałąź, by zdobyć uczucie swojej sympatii – i faktycznie dostaje to, czego chce. Problem w tym, że cena okazuje się znacznie wyższa, niż mógł przewidzieć. Spełnione życzenie zaczyna prowadzić do coraz bardziej niepokojących i brutalnych wydarzeń.
Film, za który odpowiada Curry Barker, nie boi się mocnych środków. Recenzje po pokazach festiwalowych sugerują, że choć fabularnie można domyślać się kierunku historii, to sama podróż jest pełna szokujących momentów. Produkcja ma łączyć intensywne emocje z brutalnymi scenami i atmosferą narastającego koszmaru – od niezręcznego cringe’u po pełnoprawny horror.
Oprócz Navarrette i Johnstona w filmie pojawiają się także m.in. Cooper Tomlinson, Megan Lawless oraz Andy Richter. Za produkcję odpowiadają twórcy związani z gatunkiem, w tym Jason Blum, co dodatkowo podkręca oczekiwania wobec projektu.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80. Lubi wrestling.
Czy to początek marketingowej ofensywy Marvel Studios? W sieci zaprezentowano pierwszą oficjalną grafikę koncepcyjną promującą widowisko Avengers: Doomsday. Kevin Feige zdradził również kilka nowych informacji na temat superprodukcji.