Advertisement

TOP 30 – Co obejrzeć na Netflix? Najlepsze seriale ostatnich lat!

10. Stranger Things (2016-)

Najnowsze dzieło Netflixa przenosi nas do lat 80., kiedy nie było telefonów komórkowych, a filmy oglądano na kasetach VHS. Dzieci uciekały z domu, jeździły rowerem, grały w popularne RPG. Tak też rozpoczyna się ta historia. Po spotkaniu z kolegami, młody Will znika, a w miasteczku pojawia się dziwna dziewczynka. Stranger Things to pochwała w kierunku magicznych lat 80. Zadbano tu o każdy szczegół, a w odcinkach pełno jest easter eggów. Scenariusz napisano w taki sposób, aby stopniowo angażował widza i ten nie mógł przerwać oglądania. Aktorsko jest jeszcze lepiej niż fabularnie. Winona Ryder zachwyca, a towarzyszące jej dzieciaki to prawdziwe gwiazdy serialu.

Stranger Things

Fot. Materiały prasowe


9. BoJack Horseman (2014-)

Seriale animowane dla dorosłych zostały zdominowane w ostatnich latach przez produkcje takie jak The Simpsons czy Family Guy, jednak popyt na nie nie wydaje się maleć. Ciągle otrzymujemy nowe, niezwykłe ”kreskówki”, a jedną z nich jest właśnie BoJack Horseman. Na początku trzeba wspomnieć jednak o tym, żeby nie zrażać się średnim sezonem pierwszym, albowiem BoJacek Konioludź tylko się rozkręca, serwując nam naprawdę najwyższej klasy sezony 2-3, z czwartym w drodze. Opowiada o byłej gwieździe telewizyjnej, zapomnianej przez lata, próbującej odzyskać popularność. Dzięki bystrym, wielowymiarowym dialogom, świetnym aktorom oraz scenariuszowi chcemy coraz więcej Horsemana, zastanawiając się jakie będą jego następne poczynania. W rolach głównych niezwykle utalentowani Will Arnett i Arron Paul.

Bojack

Fot. Materiały prasowe


8. Rick i Morty (2017-)

Rick i Morty to amerykański serial komediowy, opowiadający o przygodach Ricka Sancheza i jego wnuka, Morty’ego. Rick jest niestroniącym od alkoholu szalonym naukowcem, który podróżuje po różnych galaktykach i równoległych rzeczywistościach. Czarny humor, niedwuznaczne żarty i zwariowane pomysły bohaterów to główne zalety produkcji, tworzonej przez Justina Roilanda oraz Dana Harmona.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


7. Peaky Blinders (2013-)

Z sezonu na sezon rodzina Shelbych nadal trzyma poziom. Choć ostatnie serie nie mają już takiej siły przebicia, jako całokształt jest to absolutne mistrzostwo! Cillian Murphy jako ambitny weteran wojenny, który stając na czele tytułowego gangu postanawia zagarnąć dla siebie rodzinne Birmingham, na drodze napotykając kolejnych wrogów do pokonania. Świetna scenografia, okraszona rewelacyjną muzyką są tutaj nieodłączną częścią widowiska. Ale przede wszystkim znakomita fabuła z jedną z najciekawszych familii gangsterskich w tle.

Peaky Blinders

Fot. Materiały prasowe


6. Specjalista od niczego (2015-)

Wielokrotnie nagradzany Specjalista to mądra i zabawna opowieść o 30-letnim aktorze z Nowego Yorku. Serial w lekki sposób porusza trudne tematy, zmusza do myślenia, jednocześnie stanowiąc doskonałą rozrywkę. W Specjaliście od Niczego na szczególną uwagę zasługuje nietuzinkowy scenariusz – każdy odcinek wydaje się być dokładnie przemyślany. Do tego warto dodać błyskotliwe, zapadające w pamięć dialogi i doskonałą grę aktorską. Uroczy i zabawny Azir Ansari to chyba najsympatyczniejszy serialowy bohater wszechczasów.

Specjalista od niczego

Kadr z serialu Specjalista od niczego


5. Ray Donovan (2013-)

Liev Schreiber i Jon Voight przewodzą obsadzie tego rewelacyjnego serialu o niestandardowej kancelarii prawniczej, która zajmuje się radzeniem sobie z problemami celebrytów, stosując nie zawsze zgodne z literą prawa metody. Grany przez tego pierwszego główny bohater niejednoznaczna, znakomita postać: z jednej strony pod wieloma względami wzór męża i ojca, z drugiej – brutalny i bezwzględny w egzekwowaniu obowiązków w swojej specyficznej pracy. Bez kompleksów w jednym rzędzie może stać z takimi serialowymi tuzami o podwójnej moralności jak Walter White z Breaking Bad. Przy tym wszystkim serial nie zaniedbuje wątków obyczajowych, szczególnie związanych z rodziną tytułowego protagonisty. Po prostu najwyższa klasa i godne rozpoczęcie pierwszej dziesiątki.

ray donovan


4. House of Cards (2013-)

Przez dłuższy czas historia Franka Underwooda, który po trupach dąży do objęcia najważniejszego stanowiska USA, była najlepszą, jaką Netflix mógł zaoferować. Kevin Spacey, Robin Wright i David Fincher – nazwiska, które skusiłyby wszystkich, z czasem przestały wystarczać. House of Cards powinien już zakończyć swój bieg. Frank dopiął swego, został prezydentem Stanów Zjednoczonych. Wszyscy już znamy jego sztuczki, umiejętności manipulowania innymi. Wiemy też, jaki udany zespół tworzy razem z żoną. House of Cards nadal pozostaje serialem wartym uwagi, ale przez wzgląd na odejście z obsady samego odtwórcy Underwooda mamy wątpliwości, czy utrzyma się dalej tak wysoko.

geniusz

Fot. materiały prasowe


3. Narcos (2015-)

Zeszłoroczny hit Netflixa zachwycił bardzo wielu. Narcos opowiada historię Pablo Escobara, czyli jednego z największych baronów narkotykowych, jakich nosił ten świat. Pierwszy sezon skupia się na dziesięciu latach z jego życia, dzięki czemu możemy zobaczyć, jak wyglądał jego start, bycie na szczycie oraz początek końca przestępczej kariery. Każdy kolejny odcinek wprowadza nas coraz bardziej w świat narkotyków, pieniędzy, pościgów, śmierci oraz rodziny i miłości. Ciekawie przedstawiona jest sama postać Pablo Escobara, do której z czasem widz zaczyna pałać sympatią. Jego brutalność została zestawiona z troską o rodzinę. Widzimy go, jako człowieka, dla którego bezpieczeństwo bliskich jest najważniejsze. Jest też mężczyzną szalenie trzymającym się zasad. Z drugiej strony widzimy, jak łatwo przychodziło mu zlecanie kolejnych morderstw. Narcos świetnie wprowadza nas też w świat korupcji, polityki oraz problemów społecznych, z jakimi zmagała się Kolumbia.

Narcos

Fot. Materiały prasowe


2. The Crown (2017-)

Ten najdroższy jak dotąd serial Netflixa opowiada niezwykłą historię królowej Elżbiety II. Produkcja jest elegancka, niezwykle wciągająca i brytyjska do szpiku kości (w najlepszym tego słowa znaczeniu!). Historia tej najdłużej panującej królowej jest pełna fascynujących historii, intryg i zwrotów akcji, które dotyczą nie tylko monarchini, ale też czasów, w jakich panuje. To wielka sztuka przedstawić politykę w tak wciągający i lekki sposób, a twórcom The Crown udało się to znakomicie.

The Girl in the Spider's Web

Fot. kadr z serialu The Crown


1. Orange is the New Black (2013-)

Tytuł najlepszego serialu Netflixa bezsprzecznie należy do Orange is the New Black. Stworzona przez Jenji Kohan dramedy, z powodzeniem porusza trudne tematy i robi to w sposób szalenie przystępny. Trafiamy więc do więzienia, w którym znajdziemy przekrój społeczny Ameryki. Orange is the New Black łączy ze sobą różne wyznania, kolory skóry, pochodzenie, status społeczny, porusza temat seksualności, tożsamości płciowej i rasizmu. Nie ma w tej chwili innego, tak zróżnicowanego serialu. Podczas gdy, inne produkcje tego typu, tracą z każdym sezonem, ten zyskuje. Ostatnia odsłona historii więźniarek z Litchfield jeszcze wyżej podniosła poprzeczkę dla innych seriali. W Orange is the New Black można znaleźć wszystko – dobry humor i dramat. Wszystkie postaci są napisane genialnie i rozwijają się razem z prezentowaną historią. O tym, jak jest dobry może świadczyć fakt, że na pewno zobaczymy aż 7 sezonów.

Orange is the new black

Fot. Materiały prasowe

Zobacz również: TOP 50: Najlepsze seriale w historii!

Redaktor naczelny

Założyciel i właściciel Movies Room. Z wykształcenia prawnik i certyfikowany mediator sądowy . Redaktor naczelny, grafik i account manager. Gustuje w kinie rozrywkowym jak i w filmach, po których psychikę trzeba zbierać z podłogi. Fan Batmana, Dartha Vadera, Geralta z Rivii i innych "bad-assów" popkultury.

Odpowiedzialny za koordynacje zespołu, public relations, marketing oraz publicystykę wszystkich działów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leszek pisze:

Bardzo dobre zestawienie z oczywistym wyborem na pierwszej pozycji, czyli „Orange is the New Black”. Mocno mnie zachęciliście do obejrzenia wszystkich produkcji tylko… jak znaleźć czas, oto jest pytanie 😀

SkyLine pisze:

Gotham, Gotham i jeszcze raz Gotham. Choć fanem Batmana nigdy nie byłem tak serial nie pozwala mi podnieść się z kanapy

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?